Dymomierze i alkomaty dla policji

Do tej pory policjanci z wrocławskiej drogówki dysponowali dwoma dymomierzami, czyli urządzeniami do sprawdzania norm spalin w samochodach z silnikami diesla. Pod koniec lipca otrzymali od Urzędu Miejskiego nowy sprzęt.

– Dostaliśmy trzy urządzenia. Funkcjonariusze od razu rozpoczną kontrole – mówi podkom. Krzysztof Standio, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Koszt jednego urządzenia wyniósł około 14 tys. złotych. Dymomierze to kolejny krok w walce Wrocławia ze smogiem.

– Urządzenia sprawdzają stężenie dwutlenku węgla w spalinach pojazdów napędzanych ropą naftową czyli z silnikami diesla. Dymomierzy nie należy mylić z analizatorami spalin. Te urządzenia tylko wstępnie badają spaliny, jeśli norma zostanie przekroczona, to funkcjonariusze zabierają dowód rejestracyjny i auto musi przejść dokładną analizę w stacji diagnostycznej – wyjaśnia Krzysztof Standio.

Nie powinni się obawiać właściciele pojazdów napędzanych benzyną czy z instalacją gazową. To urządzenie nie będzie sprawdzać jakości ich spalin. Normę stężenia dwutlenku węgla mogą przekroczyć pojazdy z uszkodzonym układem spalin lub wyeksploatowanym silnikiem.

15 nowych alkomatów dla policji

Urząd kupił także 15 alkomatów bezdotykowych typu AlcoBlow. Koszt jednego to 1500 zł.

– Te urządzenia znacznie ułatwią pracę policjantom, ale też zapewnią komfort kierowcom, którzy nie będą musieli długo czekać na wynik. Przydają się one podczas wzmożonych kontroli. Dzięki nim szybko można wstępnie skontrolować, czy ktoś jest trzeźwy. Dopiero gdy coś jest nie tak funkcjonariusz prowadzi drugą kontrole atestowanym alkomatem, który pokaże dokładne stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu – dodaje Krzysztof Standio.

Obecnie Komenda Miejska Policji dysponuje 70 takimi urządzeniami.

tekst i fot. Miłosz Turowski