„Folblut” prosto z partynickiego toru

11 marca br. wystartował serwis internetowy/tytuł prasowy o tematyce końskiej. „Folblut. Magazyn o wyścigach” jest firmowany przez Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice, którego szefem, podobnie jak red. naczelnym „Folbluta”, jest Jerzy Sawka.

  • konie, tor, wyścigi, partynice


– Postanowiliśmy stworzyć ten magazyn, żeby mówić innym językiem o wyścigach, spojrzeć na nie z perspektywy przyszłości, otworzyć zamknięty w swoich tradycyjnych, martwych argumentach i sfokusowany tylko na naszym, polskim kawałku podłogi, światek – tłumaczy Sawka.

W przejrzystym i przyjaznym oczom layoucie „Folbluta” czytelnik znajdzie sześć sekcji, które poświęcono: wyścigom konnym – osobno w Polsce i na świecie, hodowli koni, problemom związanym z ich zdrowiem, życiu folblutów po zakończeniu ich kariery wyścigowej oraz najświeższym informacjom i  ciekawostkom ze świata konnego.

Folblut, jaki jest, każdy... oceni

Na poszczególne tematy wypowiadać się będą się specjaliści – trenerzy, jeźdźcy, weterynarze, hodowcy koni czy fachowcy od ich układania. W premierowej odsłonie serwisu znalazło się blisko 20 artykułów, dotyczących m.in. potęgi francuskich wyścigów, rewolucyjnej propozycji eliminacji bata, prognozy przyszłości koni przeszkodowych na świecie, składania złamanych kości ścigających się koni, sylwetek nowych ogierów czy też opowieści o szczęśliwym losie konia po karierze torowej.

Artykuły w „Folblucie” to nie są nie tylko treści, które przyciągną prawdziwych koniarzy czy znawców końskiej rywalizacji na torze wyścigowym. Są bowiem napisane lekko, przejrzyście, a nawet z pewną swadą, bez nadużywania specjalistycznego żargonu. Nawet więc dla laika w końskiej branży, ale kochającego zwierzęta będą to rzeczy ciekawe i pouczające, no i piękne – w serwisie nie brakuje bowiem świetnych fotografii koni, nie tylko pod dżokejami.  

Merytorycznie i bez „wycieczek” personalnych

Wiarygodności „Folblutowi” na pewno przydaje fakt, że jest on „dzieckiem”, tak lubianego przez wrocławian, partynickiego toru, który oprócz popularyzacji wyścigów konnych, prowadzi działalność edukacyjną i rekreacyjną, szczególnie wartościową dla najmłodszych mieszkańców Wrocławia.

Pierwszy kontakt z „Folblutem” polecamy zacząć od artykułu autorstwa naczelnego tego tytułu – Jerzego Sawki, pt. „Po co nam wyścigi konne, czyli jak głęboko w lesie jesteśmy i jak się z niego wydostać”, który rzuca światło na cel/misję, która redaktorom magazynu o wyścigach przyświeca. W skrócie ujmując, jest nią „postawienie racjonalnej diagnozy i wykreowanie wizji polskich wyścigów konnych przede wszystkim w kontekście europejskim, jako nam najbliższym i właściwym” – jak deklaruje Jerzy Sawka.

Zapewnia przy tym, że na te tematy dyskutować będą na łamach „Folbluta” nie tylko fachowcy „z zamkniętej dla pozostałej części społeczeństwa, niszowej i hermetycznej enklawy wyścigowców”, a swojego wstępniaka kończy tak:

„Jesteśmy żywo zainteresowani popularyzacją wyścigów, mając przy tym świadomość wymagań współczesnej publiczności. Z szacunkiem podchodzimy do praw zwierząt i uważamy, że koniom, które zbudowały cywilizację, należy się szczególna ludzka wdzięczność. Dlatego chcemy monitorować losy koni po wyścigach i prezentować wartościowe programy użytkowania ich po karierach torowych”.

„Folblut. Magazyn o wyścigach”

Jest oficjalnie zarejestrowanym przez Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice tytułem prasowym. Obecnie artykuły będą ukazywać się w formie elektronicznej. W przyszłości planowane jest również wydawanie wersji drukowanej magazynu.



Zgłoś uwagę