wroclaw.pl strona główna Kulturalny Wrocław – najświeższe wiadomości o kulturze Kultura - strona główna

Infolinia 71 777 7777

17°C Pogoda we Wrocławiu
Ikona powietrza

Jakość powietrza: umiarkowana

Dane z godz. 09:15

wroclaw.pl strona główna
Reklama
  1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Polecamy - aktualności
  4. Nitka wisi przy Rynku i nawiązuje do Gauguina. Zdjęcia z wystawy profesora ASP Wrocław
Kliknij, aby powiększyć
Zdzisław Nitka w czarnym kapeluszu na tle swojego obrazu fot. galeria Arttrakt
Zdzisław Nitka w czarnym kapeluszu na tle swojego obrazu

Nitka plecie obrazy ekspresyjne, zdecydowane w formie, mocne w kolorze i odważne w geście. Fascynuje się dawnymi mistrzami, książkami i muzyką, o czym opowiada na wystawie „W cieniu obrazów jestem” w galerii Arttrakt (do 18 maja).

Reklama

Wchodząc do galerii Arttrakt, spotka się dwóch malarzy: ekspresjonistę Zdzisława Nitkę (profesora Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu) i postimpresjonistę Paula Gauguina (jednego z mistrzów świata). Pierwszy żyje i – sądząc po współczesnym rozgłosie – ma się dobrze. Drugi zmarł 121 lat temu na wyspie Polinezji Francuskiej, a za życia często miewał się nie najlepiej.

W sztuce wszystko jest jednak możliwe. „Dzień dobry, Panie Gauguin” – powiedział Zdzisław Nitka, malując interpretację obrazu „Bonjour, Monsieur Gauguin” z 1889 roku pędzla francuskiego mistrza.

„Dzień dobry, Panie Gauguin” to 1 z 10 obrazów olejnych, z roku 2023 i 2024, prezentowanych na wystawie „W cieniu obrazów jestem”.

Odnoszę się ciągle do swoich mistrzów, jestem dumny, że mogę ich wykorzystywać. Uważam, że tak powinno być, żeby ciągle nosić mistrzów na swoich ramionach i stać w ich cieniu, zachwycać się nimi. Bo czym się można bardziej zachwycać niż malarstwem?
prof. Zdzisław Nitka w rozmowie z Maćkiem Przestalskim na antenie Radia Wrocław Kultura

Refleksja na temat dzisiejszych czasów

Szukając inspiracji, Nitka kręci się także, a może przede wszystkim, wokół czarnych historii ekspresjonistów: Kirchnera, Muncha czy Noldego. W oknie galerii jest obraz z wizerunkiem Otto Muellera, natomiast w środku wisi portret innego niemieckiego ekspresjonisty, Ludwiga Meidnera.

– Malarz prowadzi dialog z poprzednikami, ale w sposób bardzo introwersyjny. Konstruuje subiektywną refleksję na temat współczesnego człowieka i jest to jego osobista wizja – przekonuje Ida Smakosz-Hankiewicz, kuratorka, we wspomnianej audycji (do odsłuchania tutaj). – Wystawa odzwierciedla postawę pełną afirmacji i podziwu, ale z drugiej strony część prac mówi o bardzo współczesnych tematach.

Tematy z teraźniejszości patrzą pustymi oczami kobiety (Bolejącej Matki?), czarnymi oczodołami czaszek i martwym spojrzeniem zwierząt z największego obrazu – „Historia człowieka”. To dzieło również odwołuje się do malarstwa Paula Gauguina, a konkretnie do pracy „D'ou Venons Nous / Que Sommes Nous / Où Allons Nous (Skąd przychodzimy / Kim jesteśmy / Dokąd idziemy)” z lat 1897–1898.

To moja refleksja na temat dzisiejszych czasów. W ludzkich historiach często używam symboli jakimi są zwierzęta, które uważam za równorzędnych gospodarzy zamieszkujących naszą planetę. To są moje zabiegi, żeby zamienić cierpiącego człowieka na cierpiące zwierzę.
prof. Zdzisław Nitka

Bob Dylan i chłopiec patrzący na rzekę

Oprócz dorobku mistrzów bogatymi źródłami inspiracji są dla malarza książki z historii sztuki, które artysta kolekcjonuje i część z nich pokazuje na wystawie, a także muzyka, zwłaszcza Boba Dylana. Do jego utworu „Watching the River Flow” nawiązują obrazy „Dokąd płyniemy” i „Chłopiec patrzy na rzekę”. Ten drugi – zdaniem kuratorki – znajduje szczególne upodobanie u oglądających.

Kliknij, aby powiększyć
Powiększ obraz: Kobieta patrząca na obraz "Chłopiec patrzy na rzekę" fot. Oleksandr Poliakovsky
Kobieta patrząca na obraz "Chłopiec patrzy na rzekę"

– Pojawiający się motyw rzeki ma dużą symbolikę. O przemijaniu, o tym, czy czasami możemy zmienić jej bieg, czy mamy wpływ na wydarzenia. Czasami nie wiadomo, co nas spotka. Chłopiec jest namalowany w geście rzucania na rzekę klątwy, czaru. Jakby chciał zmienić przeznaczenie i mieć wpływ na to, co będzie – powiedziała Ida Smakosz-Hankiewicz.

Wystawę obrazów olejnych Zdzisława Nitki w Arttrakcie (ul. Ofiar Oświęcimskich 1/1) można oglądać bezpłatnie do 18 maja 2024 roku.

Zdzisław Nitka i galeria Arttrakt

W naszej galerii są m.in. zdjęcia z wernisażu, a poniżej do pobrania jest tekst „Introspektywne dialogowanie” autorstwa Katarzyny Zahorskiej.

Zdzisław Nitka w 1982 roku rozpoczął studia we wrocławskiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych (dzisiejsza Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu). W 1987 roku obronił dyplom w pracowni malarstwa prof. Józefa Hałasa. W kolejnym roku podjął pracę pedagogiczną na macierzystej uczelni: najpierw jako asystent prof. Hałasa, później u prof. Aleksandra Dymitrowicza. Obecnie artysta jest profesorem wrocławskiej ASP, gdzie prowadzi pracownię malarstwa. Jest jednym z nielicznych malarzy z Wrocławia, którzy pokazywali swoje dzieła na minionej wystawie „Pejzaż malarstwa polskiego” w Narodowej Galerii Sztuka Zachęta.

Godziny otwarcia galerii Arttrakt (ul. Ofiar Oświęcimskich 1/1):

  • wtorek: 10.30–13.00 i 17.00–19.00
  • środa: 14.00–18.00
  • czwartek: 12.00–18.00
  • piątek: 14.00–18.00
  • sobota: 11.00–15.00

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Powrót na portal wroclaw.pl