wroclaw.pl strona główna Kulturalny Wrocław – najświeższe wiadomości o kulturze Kultura - strona główna

Infolinia 71 777 7777

19°C Pogoda we Wrocławiu
Ikona powietrza

Jakość powietrza: umiarkowana

Dane z godz. 11:00

wroclaw.pl strona główna
Reklama
  1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Aktualności
  4. „Godzilla” kończy 70 lat i po liftingu wraca na duży ekran! Gdzie obejrzeć we Wrocławiu?

Godzilla – rujnujący Tokio przerośnięty jaszczur – stał się ikoną japońskiej pop kultury, zawładnął wyobraźnią milionów ludzi na całym świecie i dorobił się licznego potomstwa: dał początek całej serii japońskich filmów o gigantach. Po rekonstrukcji 4K film o siejącym zniszczenie potworze triumfalnie powraca teraz na duży ekran, ale tylko na jeden dzień. Kiedy i gdzie można go obejrzeć we Wrocławiu? Jak wyglądała praca na planie?

Reklama

Rekonstrukcję 4K filmu „Godzilla” z 1954 roku (po raz pierwszy pokazano ją na tegorocznym festiwalu filmowym w Berlinie) możemy zobaczyć w piątek 17 maja o godz. 19.30 w Kinie Nowe Horyzonty przy ul. Kazimierza Wielkiego 19a/21 we Wrocławiu.

Przed seansem o filmie opowie Radek Pisula, który prowadzi na You Tubie dwa kanały poświęcone popkulturze: Napisy Końcowe i Full Frontal Pisula (pisaliśmy o nim w związku z darmowymi seansami kultowych horrorów w bibliotece na Jagodnie). 

W naszej galerii możesz zobaczyć nie tylko kadry z tego filmu, ale też stare plakaty (w tym japoński) i zdjęcia z planu.

„Godzilla” w dobrym towarzystwie

„Godzilla” zostanie zaprezentowany w ramach przeglądu Mistrzowie Kina Japońskiego, związanego z wydarzeniem „Sakura. Wrocławskie Dni Japońskich Inspiracji”. m.in. obok słynnych „Siedmiu samurajów” Kurosawy czy głośnego „Drive my car” Hamaguchi’ego.

Jak to możliwe, że film o depczącym domy potworze znalazł się w tak dobrym towarzystwie? Godzilla stał się ikoną japońskiej pop kultury, a filmy z gigantami jednym z najważniejszych produktów tamtejszego przemysłu filmowego.

Terroryzujący Tokio gigantyczny gad był triumfem techniki filmowej, błyskotliwym przetworzeniem nuklearnych lęków i światowym fenomenem, który zrodził dziesiątki kontynuacji i przetworzeń. 
Organizatorzy wydarzenia

Warto dodać, że reżyser i scenarzysta „Godzilli”,  Ishirō Honda, był współpracownikiem i przyjacielem słynnego Akiro Kurosavy, który zresztą bardzo cenił siejącego spustoszenie potwora.

„Godzilla” - o co tu chodzi?

Krytycy długo traktowali „Godzillę” jako kiepski film dla mało wymagających mas,  jednak gdy w końcu się nad nim pochylili, zaczęli się spierać o możliwe interpretacje.

Najpowszechniejsza z nich jest taka, że ziejący radioaktywnym ogniem i niszczący wszystko wokół siebie Godzilla to symbol broni jądrowej, przestroga przed niebezpieczeństwem wojny nuklearnej, a zarazem filmowy pomnik upamiętniający to, co stało się w Hiroszimie i Nagasaki. Film nakręcono niespełna dekadę po ataku atomowym na te miasta. Dla Japończyków był to wówczas temat tabu, a zarazem bardzo świeża rana. 

Są jednak także inne interpretacje, a wśród nich taka, że budzący grozę, ale i współczucie potwór uosabia potęgę natury, której gniew człowiek ściąga na siebie swoimi działaniami a nawet że to próba zmierzenia się z traumą i poczuciem winy Japończyków, którzy w II wojnie światowej brali udział po stronie faszystowskich Niemiec. Być może siła tego filmu polega właśnie na tym, że lęki, które symbolizuje filmowy gigant mogą być bardzo różne.

Tak czy inaczej warto dodać, że „ojciec” Godzilli, Ishirō Honda, widział zniszczenia spowodowane zrzuceniem bomby atomowej na własne oczy. Do końca życia zmagał się także z wojenną traumą.

Kliknij, aby powiększyć
Powiększ obraz: Plakat filmu Godzilla z 1954 roku materiały prasowe
Plakat filmu Godzilla z 1954 roku

Co warto wiedzieć o tym, jak kręcono „Godzillę” w 1954 roku?

  • Gojira - tak w oryginale nazywa się japoński potwór - to zbitka japońskich słów oznaczających goryla (gorira) i wieloryba (kujira). Wygląda jak jaszczur, jednak w wytwórni filmowej Tōhō rozważano różne pomysły. Filmowy gigant mógł być na przykład… wielką ośmiornicą.
  • Pierwszy film o Godzilli powstał w 1954 roku, a więc w czasach, kiedy nikomu nie śniło się o komputerowych efektach specjalnych. W mierzącego 50 m siejącego zniszczenie giganta wcielił się kaskader Haruo Najajima. Jego kostium, zrobiony z tworzywa sztucznego, bambusowych prętów, drutu, metalowej siatki i… betonu, ważył ponad 100 kg i było w nim potwornie gorąco. Podczas robienia zdjęć korzystano też z mniejszych wersji potwora.
  • Przerażający ryk Godzilli to efekt pocierania skórzaną rękawicą poluzowanych strun kontrabasu, a grzmiące kroki – uderzania liną w kocioł.
  • Żeby nakręcić sceny podwodne, między kamerą a kaskaderem w kostiumie ustawiono akwarium.
  • Godzilla ma własną gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Sław. Dostał ją na pięćdziesiąte urodziny. Ma także pomnik w Tokio.
  • Amerykańska wersja „Godzilli” została okrojona i pozbawiona podtekstów. Pełną pokazano tam dopiero po latach.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Powrót na portal wroclaw.pl