Festiwal Jazztopad 2018 rozpoczęty. Świetny Chick Corea

Za nami pierwszy koncert 15. edycji jednego z ważniejszych polskich festiwali jazzowych (potrwa 16-25 listopada). W tym roku niekwestionowanymi gwiazdami są pianiści Chick Corea i Brad Mehldau, wokalistka i kontrabasistka Esperanza Spalding, trębacz Avishai Cohen oraz perkusiści Simon Barker i Hamid Drake. Są jeszcze bilety, także na koncert Brada Mehldaua w NFM.

  • Brad Mehldau, największa gwiazda tegorocznej edycji/fot. M.Williams


Chick Corea ze smartfonem

Festiwal rozpoczął długo wyczekiwany przez polskich fanów solowy występ amerykańskiego pianisty. – To nie jest ostatnio zbyt częste, dlatego jego solowe koncerty cenię szczególnie – zwraca uwagę Piotr Turkiewicz, dyrektor artystyczny Jazztopadu.

Corea przyjechał do Wrocławia w czwartek, był zadowolony z fortepianu, niesamowicie spodobała mu się główna sala NFM. W piątek przed koncertem spotkał się z publicznością. – Moją misją jest zainteresowanie jak największej ilości osób sztuką, nie tylko muzyką. A jeśli oni zainspirują kolejnych wejdą na zdecydowanie szczęśliwszy poziom – mówił.

Podczas koncertu Chick Corea także nie tracił kontaktu ze słuchaczami, ale też ma wyjątkowy talent w nawiązywaniu relacji w wielkich salach koncertowych i tworzeniu klimatu, jakby wszyscy zainteresowani znajdowali się w małej jazzowej knajpce (jak zwykle na koniec robił wszystkim zdjęcia smartfonem).

Pianista w pierwszej części grał mariaże klasyki z jazzem (choćby zestawiał Mozarta z Gershwinem, a Scarlattiego z Ellingtonem, był też Chopin i Jobim), w drugiej opowiadał o swojej rodzinie, o tym, że jako dziecko tworzył muzyczne portrety w oparciu o miny strojone przez swoje rozliczne kuzynostwo (ojciec artysty miał dwanaścioro rodzeństwa). Podobny trick zastosował także na scenie, zapraszając do gry dwoje osób z publiczności.

Potem improwizował na cztery ręce z wybranymi z sali osobami. Szkoda jedynie, że w przypadku pierwszego z kandydatów mieliśmy do czynienia z klasyczną „ustawką”. Zbyt idealnie wypadła to „przypadkowe” spotkanie przy klawiaturze. Na samym końcu we fragment z Concierto de Aranjuez Rodriga (w wersji fortepianowej) Corea wkomponował także publiczność, której zadawał tematy do śpiewania. Wypadło doskonale. 

Amerykanin dedykował publiczności jeden z utworów „The Yellow Nimbus”, hołd dla Paco de Lucii, z którym chętnie występował. Tytuł zainspirowała aureola. – Przysięgam, że kiedy grałem z Paco widziałem żółtą aureolę nad jego głową – wspominał. Ciekawostką jest fakt, iż pisząc na maila livesongs@chickcorea.com można otrzymać w zamian...nagranie tego utworu z wrocławskiego koncertu.

Premiery tylko dla Wrocławia

Dyrektor artystyczny Jazztopadu podkreśla, że główna edycja w NFM zapowiada się absolutnie wyjątkowo. – Wszystkie koncerty są jedynymi w Polsce, więc zaproszeni artyści zagrają tylko dla nas – mówi Piotr Turkiewicz. Szef artystyczny podkreśla też pięć premier. Na największą sensację zapowiada się koncert fortepianowy Brada Mehldaua, który artysta wykona z Orkiestrą Symfoniczną NFM pod batutą Clarka Rundella (23 listopada). – To wynik rozmów z Bradem Mehldauem po jego recitalu w Narodowym Forum Muzyki – przyznaje Turkiewicz.

Wśród wyczekiwanych premier jest też projekt Esperanzy Spalding, znakomitej amerykańskiej wokalistki i kontrabasistki jazzowej, która na swój koncert 25 listopada przygotowuje coś specjalnie dla wrocławskiej publiczności.

Trębacz Amir ElSaffar wspólnie z kontrabasistą Ksawerym Wójcickim, klarnecistą Wacławem Zimplem i Lutosławski Quartet przedstawią także premierę 24 listopada. Na nowości można też liczyć od duo perkusistów – Simona Barkera i Hamida Drake’a (zagrają 22 listopada) oraz formacji Bigger Vicious z Avishaiem Cohenem na trąbce (22 listopada).

Piotr Turkiewicz jest dumny, że przez 11 lat udało się na Jazztopadzie wykonać aż 50 nowych kompozycji. Wśród nich była m.in. przepiękna suita „Wild Man Dance” Charlesa Lloyda, którą artysta zarejestrował zresztą dla wytwórni Blue Note.

Wielcy artyści i nieco mniej znani

Wspomniany już Brad Mehldau dwa lata temu w NFM wzbudził recitalem prawdziwą sensację, teraz zagra z orkiestrą. Warto zainteresować się też Esperanzą Spalding, fantastycznie utalentowaną wokalistką, która gra na kontrabasie, śpiewa standardy jazzowe i nie boi się eksperymentować, występowała przed prezydentem Obamą, na koncercie z okazji nagród Nobla, przed Stingiem z okazji jego jubileuszu. Uwielbia do publiczności mówić i łapie od razu doskonały kontakt ze słuchaczami, więc nie inaczej będzie też we Wrocławiu.

Piotr Turkiewicz poleca koncerty Jazztopadu

Oprócz wielkich gwiazd także te nieco mniej znane. Choćby czołowe postaci sceny kanadyjskiej, czyli Sick Boss z grającą na wiolonczeli Peggy Lee (20 listopada), Australian Art Orchestra z m.in. Simonem Barkerem na perkusji (21 listopada), francuską grupą Novembre (23 listopada), czy włoski kolektyw Roots Magic (24 listopada). Koniecznie trzeba posłuchać trębaczki Jaimi Branch z formacją (18 listopada) oraz Sons of Kemet (17 listopada).

Ale Jazztopad to nie tylko koncerty, także poranki dla dzieci z improwizacjami w Kinie Nowe Horyzonty, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem, warsztaty, wreszcie spotkania z artystami przed ich występem. I niezwykle popularne koncerty w mieszkaniach. W tym roku właściciele zgłosili rekordową liczbę 50 lokali, do których zapraszali artystów Jazztopadu i publiczność. Organizatorzy rozważają, aby w przyszlym roku poszerzyć ofertę i zorganizować koncerty nie w jeden, ale dwa weekendy.

Festiwal w Polsce i za oceanem

Początki Jazztopadu były skromne i nic nie zapowiadało tak spektakularnej imprezy. Festiwal powstał jeszcze za czasów, kiedy Lidia Geringer d'Oedenberg była dyrektorem Filharmonii Wrocławskiej i miał być raczej alternatywą dla koncertów muzyki poważnej. Sytuacja zmieniła się radykalnie, kiedy przejął go duet Andrzej Kosendiak (jako dyrektor generalny) i Piotr Turkiewicz (szef programowy).

Pracując konsekwentnie przez ostatnią dekadę stworzyli imprezę z ciekawym programem i wpływem na rynek muzyczny. Projektami udało się zainteresować Manfreda Eichera, wszechmocnego szefa wytwórni ECM (ukazało się w niej już kilka płyt z projektami Jazztopadowymi), ponadto w tym roku odbyła się także, po raz czwarty, zagraniczna edycja wrocławskiego festiwalu. W Stanach promowano m.in. najnowszy album Macieja Obary i jego formacji „Unloved”.

Bilety

Bilety na Jazztopad kosztują od 25 do 299 zł (najdroższa wersja biletów na największe gwiazdy).  

Zgłoś uwagę