Ostatni etap remontu elewacji kamienicy nr 37 przy Wrocławczyka właśnie się ziszcza. Przypomnijmy, że to kamienica wspólnotowa. Miasto partycypuje w kosztach, a mieszkańcy wystąpili o dotację konserwatorską. Decyzja ma zapaść w krótce.
Nie jedna, a trzy elewacje
Okazała kamienica sąsiaduje z jednej strony z wieżowcami Manhattanu, z drugiej - z kampusem Uniwersytetu Wrocławskiego. Tu remontu wymagały nie jedna, a trzy elewacje. W marcu zeszłego roku zakończyły się prace przy tej największej - frontowej, z balkonami. Na remont czekają krótsze "boki" elewacji kamienicy.
Remont zainicjowała wspólnota mieszkaniowa, pod zarządem PZM Patron. Gmina ma w budynku 38 proc. udziałów (mniej niż podczas pierwszego etapu remontu). Łączny koszt prac, które mają rozpocząć się w kwietniu to 639 889,15 zł, z czego wkład gminy wyniesie 243 157,88 zł.
Zarządcą miejskim w kamienicy jest spółka Wrocławskie Mieszkania.
Historia ulicy Wrocławczyka jest naprawdę ciekawa
Założył ją w 1875 roku Julius Schottländer – kupiec, przedsiębiorca i już od najmłodszych lat, niezwykle majętny człowiek. To on podarował wrocławianom Park Południowy, o czym możecie przeczytać poniżej.
Wzniósł także charakterystyczny budynek - (poza znaną nam ze zdjęć rezydencją na Partynicach) - dom handlowy, a obecnie biurowiec "Hieronimus", stojący przy pl. Teatralnym.
W nazwie obecnej ul. Wrocławczyka, uhonorował swojego syna, stąd jej przedwojenne imię – Paulstrasse. Jego syn, Paul z wykształcenia filozof, otrzymał tytuł honorowego senatora Uniwersytetu Wrocławskiego, m.in. za swoje wsparcie dla postępu naukowego i młodych badaczy.
Po śmierci w 1938 roku (zmarł w Wysokiej), został pochowany w grobowcu rodzinnym, na cmentarzu żydowskim przy obecnej ul. Ślężnej, gdzie spoczął wraz z ojcem. Grobowiec zachował się na cmentarzu do dziś.
Galeria zdjęć