Finał 9. American Film Festival. Poznajcie laureatów

Za nami pięć dni 9. American Film Festival, podczas których widzowie zobaczyli wiele „twarzy” niezależnej amerykańskiej kinematografii – od undergroundu po produkcje w gwiazdorskich obsadach. Na koniec filmowej uczty zaserwowano dość jeszcze świeży na ekranach western „Bracia Sisters”. Przedtem jednak wręczono amerykańskim twórcom przyznane przez publiczność nagrody.

  • 9. AFF

    fot. BTW Photographers

  • „Bracia Sisters” w reżyserii Jacques'a Audiarda był filmem oficjalnie kończącym 9. AFF we Wrocławiu

    „Bracia Sisters” w reżyserii Jacques'a Audiarda był filmem oficjalnie kończącym 9. AFF we Wrocławiu, mat. prasowe


Widzowie 9. AFF zobaczyli łącznie 88 filmów pełnometrażowych, z czego 57 zostało pokazanych w naszym kraju po raz pierwszy. Mieli również okazję do spotkania i rozmowy z twórcami niezależnych produkcji zza oceanu, a potem zagłosowania na te obrazy, które najbardziej im się podobały.

Za taką możliwość, a także niezwykłą atmosferę święta amerykańskiego kina dziękował organizatorom i Wrocławiowi podczas gali kończącej festiwal m.in. attaché kulturalny Ambasady Stanów Zjednoczonych w Polsce – jednego z najważniejszych partnerów AFF – Daniel Hastings.

Od lewej: Urszula Śniegowska – dyr. artystyczna 9. AFF, Daniel Hastings – attaché kulturalny Ambasady USA i Tomasz Duda – tłumacz festiwalu, fot. BTW Photographers

– Dziękuję za umożliwienie miłośnikom festiwalu, ale i nowej widowni poznanie niezwykle szerokiego spectrum amerykańskiego kina, a także za wizję, kreatywność i poświęcenie na rzecz tego wydarzenia – mówił podczas uroczystego festiwalowego finału Daniel Hastings. – Na tym festiwalu każdy może znaleźć coś dla siebie: od klasyki amerykańskiego kina po nowości, w tym dokumenty i fabułę. Dzięki temu mamy do czynienia z prawdziwym przepływem myśli z domeny amerykańskiej kultury prosto do polskich serc – dodał attaché.

Zwycięzcy 9. American Film Festival

Niedzielna gala kończąca festiwal była okazją do wręczenia nagród, o których zdecydowała tradycyjnie publiczność AFF, głosująca na swoje ulubione filmy. Spośród 12 obrazów fabularnych, pokazanych w sekcji Spectrum, na najwyższe uznanie widzów zasłużyła „Nienawiść, którą dajesz” (The Hate U Give) w reżyserii George’a Tillmana Jr. – filmowy manifest i mocny komentarz na temat uprzedzeń rasowych we współczesnej Ameryce. Film pokazuje również proces budzenia się społecznej odpowiedzialności za drugiego, nawet obcego człowieka. 

 

Kadr z filmu „Nienawiść, którą dajesz”, mat. prasowe

W sekcji American Docs pokazano w tym roku 14 dokumentów. Publiczość doceniła i nagrodziła „Szatana i Adama” (Satan and Adam), zrealizowanego przez reżysera polskiego pochodzenia V. Scotta Balcerka. Ten obraz to historia nietypowego duetu: podstarzałego, czarnoskórego ekscentryka i białego chłopaka, którzy grali razem płomiennego bluesa na ulicach Harlemu. To były lata 80., okres silnych napięć na tle rasowym, oni jednak zachowywali się tak, jakby nie istniały żadne podziały i konflikty.

Bohaterowie dokumentu „Szatan i Adam”, mat. prasowe

Twórcy obu filmów, wskazanych jako zwycięzcy tegorocznego AFF, otrzymali nagrody w wysokości 10 tysięcy dolarów (fabuła) i 5 tysięcy dolarów (dokument), ufundowane przez sponsora festiwalu BNY Mellon.

V. Scott Balcerek, reżyser dokumentu „Szatan i Adam”, z nagrodą publiczności 9. AFF, fot. BTW Photographers

Indie Star Award – nagroda honorująca wybitnych przedstawicieli niezależnego kina amerykańskiego i ich dzieła przypadła w tym roku Alexandre'owi Rockwellowi, który odebrał ją podczas uroczystego otwarcia tegorocznego AFF, oraz Sarze Driver.

Sara Driver (rocznik 1955) studiowała w Grecji i w Nowym Jorku (m.in. ze Spikiem Lee), gdzie współtworzyła niezależną scenę artystyczną. Autorka głośnego „Nie jesteś mną” (pokazywany w tym roku we Wrocławiu), kultowego „Sleepwalk”, a także „Kiedy świnie latają” z Marianne Faithfull i Alfredem Moliną. Przyczyniła się również do powstania wczesnych filmów  Jima Jarmuscha, jak „Nieustające wakacje” czy „Inaczej niż w raju”, których była producentką. W tym roku we Wrocławiu pokazała także swój ostatni film „Basquiat: nim nadeszła sława”.

Sara Driver z nagrodą Indie Star Award, fot. BTW Photographers

Co prawda, podczas gali nie wręczono, ale poinformowano o przyznaniu nagród wydarzenia branżowego US in Progress (dzięki niemu polskie firmy postprodukcyjne pomagają ukończyć niezależne filmy amerykańskie, a Wrocław jest stałym miejscem spotkań producentów z USA i Europy). W tym roku US in Progress odbywało się od 24 do 26 października, a głównym jego partnerem była Papaya Films. 

Oto pełne wyniki tegorocznego US in Progress: 

  • 50% kosztów na produkcję efektów wizualnych od Orka Studio, bezpłatna rejestracja w Sieci Producentów na Festiwalu Filmowym w Cannes: nagroda dla „Crestone” autorstwa Marnie Ellen Hertzler (producent filmu: Riel Roch Decter); 
  • kompozycja muzyczna Soundflower (skomponowana przez Macieja Zielińskiego) i oferta zakupu praw do dystrybucji telewizyjnej od Ale Kino +: nagroda dla „Initials S.G.”, reż. Rania Attieh i Daniel Garcia (reprezentowani przez Ivana Eibuszyca); 
  • „Once Upon a River” autorstwa Harouli Rose otrzymuje bezpłatne materiały wyjściowe (deliverables) i korekcję barwną od Fixafilm oraz design napisów w Orka Studio; 
  • Jennifer Reeder, autorka „Knives and Skin”, otrzymuje możliwość wykonania creative sound design od Soundflower, korekcję barwną od Coloroffon Film, 50% kosztów na produkcję efektów wizualnych od Orka Studio oraz opłacenie przelotu na trasie Polska-USA w wysokości 1 ty. dolarów od Papaya Films.

 

Zgłoś uwagę