American Film Festival 2018 [PROGRAM]

Dziewiąta edycja, kobieta z afro na plakacie, a w programie równie przebojowo. Od tego roku system rezerwacji na American Film Festival będzie identyczny, jak na Nowych Horyzontach, czyli karnetowiczów ominą długie kolejki po bilety. W programie nowe filmy Gusa van Santa, Debry Granik i m.in. retrospektywa Hala Ashby'ego. Start 23, finisz 28 października w kinie Nowe Horyzonty. 


Ambitne kino z USA

Nowości z festiwali w Sundance, czy Tribeca, czyli wyjątkowo wartościowe amerykańskie kino, którego często nie zobaczymy gdzie indziej na polskich ekranach (a szkoda!) w selekcji Urszuli Śniegowskiej, szefowej artystycznej, która co roku objeżdża wiele branżowych imprez, by pokazać oryginalne produkcje.

9. American Film Festival

9. American Film Festival

Wydarzenie kinowe
Termin od 23 października 2018 do 28 października 2018

Miejsce Kino Nowe Horyzonty

Zobacz

W tym roku warto zapolować na kilka tytułów. Świetnie zapowiadają się nowe produkcje m.in. Gusa van Santa – „Bez obaw, daleko nie zajdzie (Don't Worry, He Won't Get Far on Foot)”, czyli historia Johna Callahana, słynnego amerykańskiego rysownika (w tej roli Joaquin Phoenix).

Warto też zwrócić uwagę na genialnie oceniony przez krytyków i publiczność film „Leave No Trace” Debry Granik (reżyserki słynnego „Do szpiku kości”, dzięki któremu Jennifer Lawrence stała się sławna). W nowym obrazie obserwujemy ojca i córkę, którzy ukryli się w lesie, żyją jak pionierzy i nie chcą mieć nic wspólnego z otaczającym ich światem. 

Hal Asby przypominany

Znakomitego amerykańskiego reżysera z lat 70. wielu fanów kina może już nie pamiętać. Dlatego amerykańska dokumentalistka Amy Scott w swoim debiutanckim obrazie „Hal” (miał premierę podczas tegorocznego Festiwalu w Sundance) postanowiła przybliżyć sylwetkę twórcy m.in. oscarowego „Powrotu do domu”. Podczas American Film Festival obejrzymy zarówno „Hala” (o twórcy opowiadają w dokumencie m.in. Jeff Bridges, ale też Jane Fonda i Jon Voight, którzy występowi w „Powrocie do domu” zawdzięczają swoje oscarowe statuetki), jak i filmy samego Ashby'ego.

Zanim został reżyserem był montażystą, karierę zaczynał od filmu Tony'ego Richardsona w 1965 roku, potem montował tak słynne obrazy, jak „Afera Thomasa Crowne'a”, czy „Cincinnati Kid” (obydwa ze Steve'em McQueenem). Po latach mówił, że w swoim fachu stawał się coraz lepszy i lepszy, przy okazji rozbijając trzy swoje małżeństwa.

Szansę na reżyserowanie Ashby dostał w 1970 roku, kiedy Norman Jewison odpuścił realizację filmu „The Landlord”, a on przejął projekt z sukcesem. Pięć lat później wybił się filmem „Szampon” z idolami ówczesnej widowni – Warrenem Beattym, Julie Christie i Goldie Hawn. Grająca drugoplanową rolę Lee Grant dostała Oscara.

Największym hitem Ashby'ego okazał się wspomniany już „Powrót do domu”, historia wojennego inwalidy, którego nie tylko wojsko, ale i społeczeństwo wyrzuciły poza nawias. Wspaniałe kreacje Fondy i Voighta do dziś wbijają publiczność w fotel. 

Hal Ashby nakręcił 13 filmów kinowych i 2 telewizyjne, ale, o ironio, upragnionego Oscara dostał za montaż filmu innego reżysera, za „W upalną noc” Normana Jewisona. Nie zdążył zrealizować wielu zamysłów. Przeszkodziła śmierć w wieku zaledwie 59 lat.

Z karnetami bez kolejki na AFF

W tym roku organizatorzy szykują małą rewolucję, bo zmieniają system rezerwacji miejsc na pokazy. Będzie taki sam, jak podczas MFF Nowe Horyzonty. Karnety zostaną przypisanego do konta internetowego, a rezerwacja będzie się odbywała w sieci.

Sprzedaż karnetów startuje na początku września – przez stronę americanfilmfestival.pl.

Zgłoś uwagę