Dzisiaj tłusty czwartek: nie licz kalorii, zajadaj się pączkami

Jeden pączek to około 300 kalorii (to jeszcze zależy od typu nadzienia i rodzaju ozdoby). Jednak ten jeden dzień w roku nie warto myśleć o zaokrąglonych boczkach, tylko nasycić się pulchnym przysmakiem.

  • Tłusty Czwartek


W tłusty czwartek na jednego Polaka przypada statycznie dwa i pół pączka. To statystyki, bo są tacy, którzy biją rekordy pod względem liczby zjedzonych pączków i napędzają narodowe statystki.

Pamiętajcie: ludowa mądrość mówi, że nieuzasadniona odmowa zjedzenia pączka w tłusty czwartek może sprawić, że w dalszym życiu nie będzie nam się wiodło.

Pączek zamiast boczku

Jeszcze w średniowieczu świętowanie ostatniego tygodnia przed Środą Popielcową polegało przede wszystkim na jedzeniu tłustych potraw, w tym słoniny i boczku. Biesiadowanie ciągnęło się nawet przez kilka dni i nie kończyło się wcześniej, niż we wtorek przed Popielcem. Dopiero w XVI w. w Polsce pojawiła się tradycja jedzenia pączków. Słodkie, drożdżowe ciasto było ostatnim kulinarnym „wybrykiem” przed Wielkim Postem.

Fit Lukier, czyli Tłusty Czwartek w Konturach Kultury

Fit Lukier, czyli Tłusty Czwartek w Konturach Kultury

Inne
Termin 28 lutego 2019 17:00

Miejsce Kontury Kultury

Zobacz

Jak powstaje dobry pączek?

Na mapie Wrocławia są punkty, które w tłusty czwartek przeżywają oblężenie. Tak jest od kilkudziesięciu lat przed Łomżanką, cukiernią przy ul. Ruskiej. Receptura na pączki tutaj wypiekane jest przekazywana w rodzinie cukierników z pokolenia na pokolenie.

Jak powstaje pączek w Łomżance? Najpierw nastawia się rozczyn, czyli drożdże i wodę, który rośnie sobie w dzieży – wielkiej maszynie mieszającej. Uzyskaną  jednolitą i zbitą masę odstawia się w ciepłe, wilgotne miejsce. Dalej dzieli się ciasto na tzw. presy, czyli odważone kawałki. Presa ląduje w garowniku – szafie z zamontowaną u dołu grzałką i pojemnikiem z wodą, dzięki czemu przyszłe pączki dojrzewają w ciepłym i wilgotnym powietrzu. W zimnie ciasto po prostu by nie wyrosło.

Kilkadziesiąt minut później presa trafia do werkownicy, czyli maszyny, która dzieli ciasto na kęsy. Każdy szanujący się cukiernik nie zda się wyłącznie na efekty maszyny: przyszłe pączki formuje ręcznie.

Pączki ponownie trafiają do garownika, gdzie nabierają objętości gotowej już do smażenia. Następny etap to smażenie w rozgrzanym do 180 stopni oleju. Smażą się około 3-4 minut z jednej strony. Spodnia część pączka winna być usmażona w mniejszym stopniu (jest jaśniejsza), inaczej pączek może się brzydko zmarszczyć.

Nadodrzański tłusty czwartek

Nadodrzański tłusty czwartek

Eventy
Termin 28 lutego 2019 od 08:00 do 18:00

Miejsce Wrocław - różne lokalizacje wg programu dnia

Zobacz

Jeszcze nabijarka – za jej pomocą pączki nadziewa się marmoladą. Na końcu pączek ląduje w pomadzie, a następnie na ociekarce, gdzie spływa jej nadmiar. Tu jego produkcja się kończy, pączek trafia do sprzedaży, a potem na stoły.

Specjały z Nadodrza, czyli pączki wrocławsko-lwowskie

Od kilku lat w tłusty czwartek można posmakować pączków z Nadodrza, nazwanych wrocławsko-lwowskimi. I one są smażone zgodnie z przedwojenną recepturą. Takie specjały z Nadodrza będą sprzedawane w kilkunastu cukiernikach, sklepach, kawiarniach i restauracjach na Nadodrzu oraz w kilku miejscówkach w ścisłym centrum Wrocławia.

Zgłoś uwagę