wroclaw.pl strona główna Najświeższe wiadomości dla mieszkańców Wrocławia Dla mieszkańca - strona główna

Infolinia 71 777 7777

13°C Pogoda we Wrocławiu
Ikona powietrza

Jakość powietrza: dobra

Dane z godz. 15:00

wroclaw.pl strona główna
Reklama
  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Zielono, komunikacyjnie oraz empatycznie – Jacek Sutryk o swoim pięcioleciu
Prezydent Jacek Sutryk podczas sadzenia drzew na przebudowanej ul. Kosmonautów - fragmencie obwodnicy Leśnicy. Fot. Tomasz Hołod
Prezydent Jacek Sutryk podczas sadzenia drzew na przebudowanej ul. Kosmonautów - fragmencie obwodnicy Leśnicy.

Poznaj pięć filarów tej kadencji oraz przedsięwzięcia, które je symbolizują. Dowiedz się, dlaczego ważne dla wrocławian inwestycje nigdy się nie skończą, a dzieci nie chodzą już na wagary. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk podsumowuje pięć lat swoich rządów w rozmowie z Bartoszem Chochołowskim.

Reklama

wroclaw.pl: Wyobraźmy sobie, że za 30 lat ktoś pana pyta, co pan zrobił dla Wrocławia. Od jakiej jednej inwestycji zacząłby pan opowieść?

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk: Zacząłbym od podkreślenia, że kierowanie miastem zawsze powinno być jedną wielką inwestycją w jego przyszłość i rozwój. Żyjemy przecież w niezwykle dynamicznych czasach, w których zmieniają się nasze potrzeby i priorytety, zatem należy na nie reagować błyskawicznie. Wrocław ma też swoją wielowiekową historię, dlatego musimy myśleć o przyszłości, ale też nie zaniedbywać przeszłości, naszego dziedzictwa.

Jesteśmy zbyt dużym ośrodkiem, bym mógł wymienić jedną inwestycję i przekonywać, że zmieniła życie wszystkich mieszkańców. Jedni czekali na tramwaj na Nowy Dwór, inni na Aleję Wielkiej Wyspy, a jeszcze inni na halę sportową przy ul. Racławickiej, by tam znaleźć swój nowy, sportowy dom. Ale gdybyśmy się udali na wycieczkę po Wrocławiu, to z pewnością na niemal każdej ulicy dostrzegłbym coś, co udało się zmienić, co napawa nas dumą lub też wywołuje pewne uczucie niedosytu i każe konstruować plany na przyszłość.

Komunikacja i edukacja

To może wybierzmy się na taką wycieczkę i spróbujmy wyselekcjonować TOP 5 inwestycji. W jakim kierunku najpierw się udamy?

Poszedłbym w kierunku określenia pięciu priorytetów. Po pierwsze, komunikacja, dlatego wybierzmy się w stronę Nowego Dworu, bo symbolem prac nad komunikacją jest trasa autobusowo-tramwajowa, przeze mnie nazywana też TATR-em, a więc trasą autobusowo-tramwajowo-rowerową.

A to dlatego, że również cykliści zyskali świetną, szybką i bezkolizyjną trasę dojazdową do centrum. W tej grupie inwestycji należy też umieścić tramwaj przez Popowice na Kozanów, będące na finiszu: Aleję Wielkiej Wyspy i obwodnicę Leśnicy czy też prace nad TAT-em na Jagodno. Drugi priorytet to edukacja, czyli nasza przyszłość. Tutaj za symboliczną uważam budowę zespołu szkolno-przedszkolnego przy ul. Asfaltowej.

Dlaczego akurat tę inwestycję?

Bo – żartując – z tak nowoczesnej szkoły nie chce się po prostu uciekać na wagary… Ale, jak mówię, to tylko symbol. Powstały też przedszkola przy Dębickiej i Hallera, żłobki przy Sygnałowej i Sołtysowickiej, a wiele placówek rozbudowaliśmy. Nie sposób też nie wspomnieć o przepięknym, funkcjonalnym kompleksie sportowym w XIII LO przy ul. Hauke-Bosaka. Oczywiście musieliśmy też poprawić komfort uczących się w starszych placówkach. Dlatego wydaliśmy w sumie 360 mln zł na remonty w szkołach, przedszkolach i żłobkach.

Zielony Wrocław - zdrowi wrocławianie 

Trzeci filar tej kadencji?

Zielony Wrocław – hasło, pod którym kryje się szereg różnej maści inwestycji. To z jednej strony 53 nowe parki i zieleńce, a także proces przekształcania pól irygacyjnych na Osobowicach w rezerwat przyrody. To operacja zazieleniająca pl. Nowy Targ, ale też 12 tysięcy wymienionych pieców starej generacji i 235 budynków podłączonych do bardziej ekologicznego ogrzewania. Zielony Wrocław to także 33 miejskie działki zabezpieczone przed zabudową, ale też 253 nowe autobusy, spełniające najwyższe normy jakości spalin i elektryczne.

Priorytet numer cztery to szeroko rozumiane zdrowie. Poprawiamy jakość powietrza wymieniając kopciuchy, tworzymy nowe programy zdrowotne, ale także przestrzenie, które sprzyjają aktywnemu wypoczynkowi.

Wspomnę tylko te nowo powstałe miejsca: skateparki przy Sukielickiej, Ślężnej, Królewskiej i Bacciarellego, halę sportów walki przy Racławickiej, aquapark na Brochowie, hale tenisowe przy Pułtuskiej i Trwałej, KGHM Ślęzę Arenę na Kłokoczycach, Centrum Sportów Wrotkarskich przy Sukielickiej, oświetloną trasę spacerowo-biegową na Partynicach. Przed nami budowa Wrocławskiego Centrum Sportu na Nowych Żernikach. Wszystko po to, by szczególnie młodzi wrocławianie zadbali o ruch, o zdrowie, o aktywny wypoczynek.

Empatycznie wobec seniorów i uchodźców 

Priorytet numer pięć?

Nazwałbym go „Wrocław z empatią”. To szeroko rozumiana współpraca i pomoc. To poszanowanie wrocławskich seniorów, którzy są naszym dobrem i naszą wartością. Dlatego obejmujemy ich badaniami profilaktycznymi, zapewniamy bezpłatne przejazdy taksówkami, tworzymy Centra Aktywności Lokalnej, organizujemy kilkutygodniowe Wrocławskie Dni Seniora. Ważna jest także partycypacja, na którą przeznaczyliśmy przez pięć lat 183 mln zł: Wrocławski Budżet Obywatelski, Fundusz Osiedlowy, Mikrogranty.

Wreszcie stworzyliśmy programy lojalnościowe Nasz Wrocław i Nasz Wrocław Max, by nasi mieszkańcy mogli korzystać z miasta tanio i dużo. Dość powiedzieć, że suma rocznych zniżek, jakie może otrzymać uczestnik programu, to ponad 2,5 tys. zł. W sumie, od początku funkcjonowania programu Nasz Wrocław, mieszkańcy na bezpłatnych wejściach zaoszczędzili ponad 7 mln zł!

Wrocławska empatia to także pomoc naszym wschodnim sąsiadom, którzy uciekli do Wrocławia przed szaleństwem wojny. I tu po raz kolejny składam wielkie ukłony dla wrocławian, którzy zareagowali na wybuch pełnoskalowej wojny od razu przyjmując do swoich domów tysiące obywateli Ukrainy.

Wrocławianie ciągle głodni

Ma pan „w portfolio” sztandarowe, olbrzymie inwestycje, jednak muszę zadać standardowe pytanie, które jest obowiązkowe przy podsumowaniach: co panu nie wyszło? Największa porażka?

Moi współpracownicy doskonale wiedzą, że ciągle widzę to, czego jeszcze nie udało się zrobić, co wymaga poprawy, korekty, bo kocham nasze miasto i chcę jak najlepiej dla naszych mieszkańców. Ale jestem także realistą. Przypomnę, że już pięć lat temu w kampanii wyborczej ostrzegałem: niezależnie od sił i środków zaangażowanych w realizację miejskich działań nie „zawiążemy Wrocławia na kokardkę”.

Każda inwestycja wywołuje głód kolejnych.

Dokładnie tak! Każdy projekt społeczny, każdy udany remont wyzwoli głód kolejnych działań na okolicznych osiedlach i… to bardzo dobrze! Marzenia i pragnienia mieszkańców rozwijają Wrocław, poprawiając komfort życia nas wszystkich.

Ja również chciałbym poprawić wszystko od razu, choć nie jest to możliwe, a życie potrafi nas zaskakiwać. Podczas ostatnich pięciu lat zaskoczyły nas przecież pandemia i wojna na Ukrainie. Zaskoczyło nas, że rząd PiS odebrał samorządom dochody własne, czyli wrocławianie stracili 1,2 mld zł! Bo to były przecież pieniądze z podatków wrocławian, które polityczną decyzją nie trafiły do miejskiego budżetu. Co można by zrobić za ten miliard…

Po kolei, czyli Wrocław bez nowego węzła  

A jeśli zapytam o konkretny projekt, którego nie udało się zrealizować?

Żałuję, że wciąż nie powstała kolej aglomeracyjna z prawdziwego zdarzenia. Najpierw urząd marszałkowski, który jest rządzony przez koalicję PiS-Bezpartyjni, przedstawił nierealne oczekiwania finansowe. Później premier Mateusz Morawiecki skasował rewitalizację Wrocławskiego Węzła Kolejowego z projektów priorytetowych. Na szczęście zaraz będziemy mieli nowy rząd, a wiosną wybory samorządowe. Ufam, że z nowymi partnerami wrócimy do realizacji kluczowego projektu, jakim jest kolej aglomeracyjna.

Przejdźmy do kampanii wyborczej, która ruszy za kilka miesięcy. Zapewne padnie argument, że każdy inny prezydent również zrealizowałby inwestycje, o których pan mówił, a jeszcze może zrobiłby to lepiej albo więcej. Jak pan będzie odpowiadał na taki zarzut?

Nie chciałbym tracić czasu na tego typu jałowe dyskusje, bo niczego nie wnoszą. Powiem tylko dwie rzeczy: po pierwsze, pracuję niemal przez całą dobę, 7 dni w tygodniu, daję z siebie wszystko, by rozwijać ukochany Wrocław. Po drugie, warto pamiętać, że była to najtrudniejsza kadencja w historii polskiego samorządu.

Zaczęło się od strajku nauczycieli w 2019 roku, kiedy to w krótkim czasie organizowaliśmy opiekę zastępczą dla wrocławskich uczniów, solidaryzując się z postulatami podnoszonymi przez środowisko pedagogów. Rok 2020 to wspomniana pandemia Covid-19, która właściwie na dwa długie lata sparaliżowała życie społeczne w ogóle.

I gdy już się wydawało, że wychodzimy na prostą, Putin postanowił rozwinąć prowadzoną z Ukrainą od 2014 roku wojnę hybrydową w pełnoskalowy konflikt. Wskutek tej zbrodniczej napaści Polska i Wrocław zmierzyły się z niespotykanym w naszej historii kryzysem uchodźczym. Ta sama zbrodnicza agresja Rosji wpędziła Europę w kryzys energetyczny i skokowy wzrost cen prądu, gazu i paliw.

A jakby tego wszystkiego było mało, rząd wprowadził szereg „deform” centralizujących państwo, ograniczających samorządność i odcinających nas wszystkich od miliardowych dotacji z Unii Europejskiej. Mimo niepewnych czasów i braku funduszy Wrocław ruszył do przodu. Każdego dnia miasto się zmienia, bo cel jest jeden: ciągła poprawa jakości życia mieszkańców.

Tramwajowy Wrocław, choć nie cały

Wrocławianie chcą komunikacji tramwajowej. To nie tylko słynne Jagodno, ale właściwie niemal każde osiedle chciałoby tramwaj. To rzeczywiście świetny środek transportu. Co już się dzieje w tym temacie?

Sprawna komunikacja to podstawa miasta dobrego do życia. Dlatego w ciągu czterech lat na remonty torowisk i przebudowę zajezdni w ramach tzw. TORYwolucji wydaliśmy ponad 360 mln zł. Zmodernizowaliśmy lub wybudowaliśmy przeszło 60 km torowisk w tak istotnych miejscach, jak pl. Jana Pawła II, skrzyżowanie przy pl. Dominikańskim, okolice Dworca Głównego. Wybudowaliśmy linię na Nowy Dwór i tę przez Szczepin i Popowice.

A po nowym zielonym torowisku jedziemy teraz na Hallera, Kosmonautów czy Żmigrodzkiej. Miejsc, gdzie przeprowadziliśmy TORYwolucję, było łącznie 58. Przed nami jeszcze dokończenie projektu tramwaju na Maślice, a konkretną zapowiedzią tramwaju na Swojczyce jest już ułożone torowisko na nowych mostach Chrobrego. To są fakty.

Po AWW, obwodnicy Leśnicy, mostach Chrobrego, jakie będą duże inwestycje dla kierowców?

Program, który prezentowałem startując na stanowisko prezydenta Wrocławia, przewidziany był na 10 lat. Jesteśmy na półmetku, bo wciąż budujemy, modernizujemy i zmieniamy. Cieszymy się z nowych linii tramwajowych, ale już budujemy nową – trasę autobusowo-tramwajową na Jagodno. Za 22 miesiące pojadą nią autobusy, a gdy tylko pojawi się możliwość techniczna – także tramwaje.

Otworzyliśmy ul. 11 Listopada, czyli obwodnicę Leśnicy na zachodzie Wrocławia. A na wschodzie miasta kończymy Aleję Wielkiej Wyspy. Dopełniamy nią połączenie obwodowe Krzyków z Biskupinem i Sępolnem. Na Pomorskiej w listopadzie testowo pojechały już tramwaje. Cała ulica będzie gotowa wiosną.

A jakie są pana plany na potencjalną kolejną pięciolatkę?

Skupiam się przede wszystkim na trwających realizacjach. Przecież w tak dużym mieście każdego dnia należy podejmować dziesiątki decyzji, które wprost, albo pośrednio, mają wpływ na życie niemal miliona mieszkańców. Plany? Nadal formatować Wrocław z duchem czasu i patrzeć daleko do przodu.

Ja patrzę z coraz większym optymizmem, bo po wyborach z 15.10 do kraju wraca normalność, a do samorządów – samorządność. To jeden z punktów umowy koalicyjnej przyszłego rządu. Dla mnie osobiście jeden z ważniejszych, o ile nie najważniejszy. Bo dzięki niemu nie zatrzymamy się z budową naszego pięknego Wrocławia – miasta, które jest wielkie dzięki energii jego mieszkańców.

Posłuchaj podcastu

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Powrót na portal wroclaw.pl