wroclaw.pl strona główna Przedsiębiorcy i biznes we Wrocławiu Przedsiębiorczy Wrocław - strona główna

Infolinia 71 777 7777

2°C Pogoda we Wrocławiu
wroclaw.pl strona główna
Reklama
  1. wroclaw.pl
  2. Przedsiębiorczy Wrocław
  3. Aktualności
  4. Pan Precel świętuje 10 lat na rynku. Firma założona przez wrocławian podbiła serca mieszkańców

Pan Precel świętuje 10 lat na rynku. Firma założona przez wrocławian podbiła serca mieszkańców

Magdalena Talik,

Wrocławianie dosłownie oszaleli na punkcie Pana Precla, a do dwóch okienek sprzedaży w centrum ustawia się niemal zawsze kolejka chętnych na lekką przekąskę. Początki nie były jednak wcale proste. Poznajcie twórców firmy, wrocławian Cristinę i Marka Niewiadomskich i historię powstania tego niezwykłego miejsca na mapie Wrocławia.

Reklama

Nie mieli żadnego doświadczenia w gastronomii – Pani Cristina zajmowała się tłumaczeniami, pan Marek pracował w nieruchomościach. W kuchni potrafili upiec dla siebie niezłą pizzę, albo precle dla znajomych, w firmie postawili wszystko na jedną kartę. – Nie wiedzieliśmy czy się uda, ale stwierdziliśmy, że raz się żyje – śmieją się obydwoje.

I są dowodem na to, że z prawdziwej pasji i samozaparcia można zrobić biznes, ale pod pewnymi warunkami.

Pan Precel Wrocław: Trzeba mieć dobry produkt

Zawsze chciałem prowadzić biznes i długo szukałem pomysłu, aż podczas jednego z pobytów wakacyjnych w Rumunii, skąd pochodzi moja żona Cristina, zauważyłem, że bardzo popularne są tam precle
Marek Niewiadomski

W Polsce znane były krakowskie obwarzanki, ale wytwarzane z innej receptury i raczej regionalne.

Rumuńskie covrigi można było kupić w całym kraju, robiono je na ciepło i klient widział jak powstawały. – Poza tym służyły też jako tania i pożywna przekąska dla wielu prawosławnych Rumunów, którzy pościli dwa dni w tygodniu, a wegańskie precle kupowali na cały dzień – dodaje Cristina Niewiadomska.

W Rumunii królowały precle tradycyjne – z makiem, sezamem oraz na ciepło – z serem i parówką, dużą popularnością cieszyły się też precle robione na słodko. – W Polsce z kolei zawsze był duży wybór słodkich przekąsek, jak pączki, drożdżówki, dlatego poszerzyliśmy ofertę nadziewanych precli wytrawnych – dziś mamy 50 rodzajów, a w planach są nawet ze szparagami, czy z burakiem – wyjaśnia pani Cristina.

Sami nauczyli się wszystkiego od podstaw – robienia precli i planowania biznesu. Przepis na pierwsze precle dostali wraz z kupnem sprzętu do ich produkcji (m.in. specjalnych pieców tunelowych), ale przez kolejne dziesięć lat (okrągła rocznica stuknie Panu Preclowi dokładnie 6 czerwca) zmodyfikowali znacząco rumuńską recepturę.

Pani Cristina żartuje, że ma hopla na punkcie czasu rośnięcia i wypiekania ciasta (w firmie zajmowała się od samego początku produkcją). – Zawsze staramy się, aby nasz produkt był jak najlepszy i zawsze dążymy do jego ulepszania – dodaje. 

Nie można załamywać rąk, kiedy przychodzi kryzys

Kiedy już zaczęli się interesować otwarciem lokalu, na rynek weszła amerykańska sieciówka Auntie Anne’s produkująca precle różnego rodzaju. – Zrezygnowali po roku, a my zachodziliśmy w głowę, czy nasza piekarnia to aby na pewno dobry pomysł – mówi Pan Marek.

Okazało się jednak, że Amerykanie mieli bardzo drogie produkty, na które nie było stać wszystkich. – My poszliśmy w innym kierunku, zależało nam, aby precle stały się dostępne cenowo dla każdego – dodaje.

Mimo to, dziesięć lat temu państwo Niewiadomscy zastanawiali się, czy nie zamkną swojego pierwszego lokalu Manufaktura Precli przy Strzegomskiej 200. Uratowały ich dwie rzeczy – sprzedaż lodów z automatu i wytrwała klientka, która kupowała po 30 sztuk precli dla siebie i koleżanek z pracy.

Klientka nieświadomie podpowiedziała właścicielom sklepu nowe rozwiązanie dla ratowania firmy – dowóz precli do biurowców. Ten pomysł sprawił, że firma przetrwała trudny okres i mogła zacząć się rozwijać. – Nie znaliśmy wtedy Pana Kanapki, nie wiedzieliśmy, że istnieje taka forma sprzedaży, bo nigdy nie pracowaliśmy w korporacjach ani w biurowcach – przyznaje pan Marek.

Zaczęli przywozić precle do firm i sprzedawać na miejscu, potem Pan Marek zorganizował degustację z ciepłymi preclami. – Ludzie stwierdzili, że są fajne, choć składanie zamówień było dla nich problematyczne – opowiada. Nie pomogło przynoszenie torby termoizolacyjnej z towarem, który się sprzedał, ale nowych zamówień nie było.

– Klienci powiedzieli, że nie wiedzą po prostu, kiedy będą głodni, ale jeśli przywiozę precle o pewnych porach, to je kupią – wyjaśnia Marek Niewiadomski. Pomysł chwycił i uratował firmę przed zamknięciem. Małżonkowie utrzymywali sklep przy Strzegomskiej przez 4 lata, potem przenieśli się do większego obok, też na Nowym Dworze.

– Jak się okazało pomysł naszej klientki na dowóz precli, był strzałem w dziesiątkę, za co jesteśmy jej bardzo wdzięczni – twierdzą zgodnie małżonkowie. 

Biznes oparty był przede wszystkim na dowozie do biurowców, ale właścicielom marzyła się sprzedaż precli ludziom z okienka. – Doszliśmy do wniosku, że trzeba szukać lokalu przy szlaku turystycznym i tak znaleźliśmy miejsce przy Ruskiej – mówią.

Pan Precel Wrocław: Trzeba pokochać wyzwania

Okazało się, że dostosowanie nowego lokalu pod funkcję gastronomiczną to niemal syzyfowa praca, a przez 9 miesięcy Niewiadomscy płacili czynsz za jeszcze niegotowy lokal. To ich jednak nie zniechęciło.

Kiedy w 2019 roku uruchomili produkcję, zaistnieli w szerszej świadomości i zaczęli spokojnie planować przyszłość. W 2020 roku, sześć miesięcy po otwarciu lokalu przy ul. Ruskiej, nastała pandemia. – Zatrzymał się cały dowóz, bo ludzie przeszli na tryb pracy w domu, przez pewien czas wiele osób obawiało się chodzić ruchliwymi ulicami, po prostu dramat – wspomina pan Marek.

Od początku pandemii byli na minusie, skończyli z dowozem na wielką skalę i zdecydowali się zamknąć lokal przy ulicy Strzegomskiej, a sprzęt przenieść w lepszy adres, na ulicę Świdnicką, tuż przy przejściu dla pieszych.

Dobrze stworzyć zgrany zespół

Choć kiedy spoglądamy przez szybę piekarni w środku nie widzimy wielu osób, to w obydwu lokalach Państwo Niewiadomscy zatrudniają łącznie 60 pracowników. Przed laty pracowali u nich tylko studenci, a małżonkowie sami stali przy kuchni i rozwozili towar.

Dziś mają zarówno sprzedawców, jak i kierowników oraz menadżerów, którzy sami kiedyś lepili precle, więc znają pracę i firmę od podszewki i traktują jak swoją.

Mamy bardzo dobrych pracowników, więc nawet jeśli nie ma nas na miejscu wszystko dobrze funkcjonuje, ludzie wiedzą, że mają nasze wsparcie, bo jesteśmy rodzinną firmą
właściciele Pana Precla

Codziennie można w obydwu lokalach w centrum Wrocławia kupić wiele rodzajów precli na ciepło - nadziewane wytrawne, nadziewane na słodko i tradycyjne z różnymi posypkami.

Jakie precle lubią wrocławianie?

Chyba wszystkie precle równorzędnie, twierdzą właściciele. – Niektórzy są fanami zwykłych, inni kochają salami na ostro, albo kurczaka – mówi pani Cristina.

Jej krewni z Rumunii – ojciec i kuzynka są zachwyceni polską wersją covrigi. – Kuzynka uważa nawet, że są dużo lepsze niż w Rumunii – dodaje.

Dziś uważa decyzję, aby pozostać we Wrocławiu za jedną z najlepszych. Urodzona w polskiej rodzinie osiadłej w Rumunii przyjechała do Polski na studia na Politechnice Wrocławskiej, gdzie poznała też przyszłego męża.

Wrocław mnie zachwycił, ponieważ to nie tylko piękne miasto, ale również przyjazne i otwarte na przyjezdnych. Jak to mówią Wrocław: miasto spotkań
Cristina Niewiadomska

Rozwijać się w innych miastach - Pan Precel

Sukces Pana Precla skusił pierwszych zainteresowanych. W Toruniu mają pierwszą franczyzę. Okazuje się, że w znanym z pierników mieście precle sprzedają się dobrze, a może być jeszcze lepiej, bo wkrótce lokal zmieni miejsce na bardziej atrakcyjne, przy jednej z głównych ulic.

Ale Marek Niewiadomski podkreśla, że niewielu będzie kopiujących Pana Precla. – Sprzęt jest bardzo drogi i kupując go trzeba się naprawdę zastanowić, czy tego biznesu pragniemy, bo poziom pracy i zatrudnienia jest ten sam co w restauracji – tłumaczy.

– Bywało, że o produkcji precli marzyli pasjonaci, ale biznes był za drogi, z kolei dla tych, którzy mieli pieniądze, ale chcieli szybko zarobić, też nie zadziała, bo wymaga żmudnej pracy – podkreśla właściciel Pana Precla.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Powrót na portal wroclaw.pl Wróć na portal wroclaw.pl