wroclaw.pl strona główna Najświeższe wiadomości dla mieszkańców Wrocławia Dla mieszkańca - strona główna

Infolinia 71 777 7777

15°C Pogoda we Wrocławiu
Ikona powietrza

Jakość powietrza: dobra

Dane z godz. 13:00

wroclaw.pl strona główna
Reklama
  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Mulisty, rzeczny, karpiowaty – są różne określenia na smak wigilijnej ryby. Jak ją przyrządzić, aby była smaczna?
Kobieta w czerwonym fartuchu na tle kuchni (zdjęcie główne); pływający karp (zdjęcie w kółku). Na zdjęciu dr Danuta Figurska-Ciura z Katedry Żywienia Człowieka Uniwersytetu Przyrodniczego Uniwersytet Przyrodniczy (zdjęcie główne), pixabay.com/schauhi (zdjecie w kółku)
Kobieta w czerwonym fartuchu na tle kuchni (zdjęcie główne); pływający karp (zdjęcie w kółku). Na zdjęciu dr Danuta Figurska-Ciura z Katedry Żywienia Człowieka Uniwersytetu Przyrodniczego

Wbrew pozorom karp to bardzo wymagająca ryba. A na jej smak wpływają nie tylko zdolności kucharza, ale też kilka innych elementów: w jakim akwenie pływała, co jadła i jak została sprawiona. O sposoby na karpia zapytaliśmy dr Danutę Figurską-Ciurę z Katedry Żywienia Człowieka Uniwersytetu Przyrodniczego.

Reklama

Karp to ryba żyjąca w naturze w głębokich rzekach, starorzeczach i rozlewiskach. Nie jest polską rybą. Do naszego kraju sprowadzili ją czescy cystersi między XII a XIII wiekiem. Obecnie wrocławianie najlepiej znają smak karpia hodowanego na Stawach Milickich. Przed świętami można go kupić w mieście w wielu punktach.

Karp nie jest szlachetną rybą. Smakuje dobrze, jeśli pochodzi z czystego akwenu, w przeciwnym razie jego smak, powiedzmy, jest nieco gorszy.
dr Danuta Figurska-Ciura z Katedry Żywienia Człowieka Uniwersytetu Przyrodniczego

Sposób na karpia I: sól i wrzątek

Smak potrawy zależy od warunków, w jakich żyła ryba. Jeżeli karp pływał na dnie głębokiego akwenu, jego zapach będzie intensywnie mulisty.

Aby ryba lepiej smakowała, należy ją odpowiednio oczyścić. Problem w tym, że skóra karpia, już po usunięciu łusek, pokryta jest dużą ilością śluzu – inaczej niż śledź, makrela, flądra czy halibut.

– Ten śluz można oczyścić, pocierając skórę solą, a następnie polewając wrzątkiem. I tak kawałek po kawałku rybę można oczyścić do białości. Minusem tej metody jest to, że całkowicie utracimy charakterystyczny dla karpia smak – mówi dr Danuta Figurska-Ciura.

Sposób na karpia II: warzywa

Szefowie kuchni, jak zapewnia dr Danuta Figurska-Ciura, obkładają karpia startymi na tarce warzywami: marchewką, pietruszka, selerem, cebulą. Po kilku godzinach trzymania go w lodówce ryba straci karpiowaty smak, a zyska warzywny.

Smak karpia przejmują warzywa. Warto je potem udusić i podać z rybą przygotowaną w dowolny sposób, tak jak lubimy.
dr Danuta Figurska-Ciura z Katedry Żywienia Człowieka Uniwersytetu Przyrodniczego

Sposób na „ościowatość” karpia

Karp znany jest z ostrych ości. Aby się ich pozbyć, po oczyszczeniu karpia lekko ponacinajmy tuszę w poprzek ości. Po tym zabiegu podczas smażenia albo duszenia ości same wyjdą na wierzch.

Co zamiast karpia?

Ryby jemy dla kwasów tłuszczowych, które wspomagają pracę mózgu i zwiększają odporność. Najzdrowsze są ryby świeże, ponieważ mają najwięcej wartości odżywczych. Zdecydowanie powinniśmy za to unikać ryb glazurowanych. Jeśli kupujemy mrożone ryby, to bez warstwy lodu.

Pod względem odżywczym nie ma większego znaczenia, jaki gatunek ryby jemy, ważne, aby je jeść. Nie unikajmy ani śledzi, ani makreli, to dobre ryby. Może najmniej powinniśmy jeść ryb wędzonych.
dr Danuta Figurska-Ciura z Katedry Żywienia Człowieka Uniwersytetu Przyrodniczego

Ale po chwili dodaje: – Jestem zwolenniczką sandacza, to bardzo dobra, szlachetna ryba i prosta do przygotowania. Wystarczy ją posolić, dodać przyprawę i usmażyć na klarowanym maśle. Można ją jeszcze zbastować, czyli polać roztopionym zwykłym masłem – zaleca dr Danuta Figurska-Ciura.

Kupuj świadomie

Z karpiem nie ma problemu. Nie jest to ryba zagrożona wyginięciem i najczęściej pochodzi z hodowli. W przypadku karpia ważne jest, aby przestrzegać zakazu kupowania żywego zwierzęcia.

Kupowanie innych gatunków ryb warto już przemyśleć. Rybołówstwo wiąże się z kilkoma ważnymi problemami:

  • przełowieniem, czyli nadmierną eksploatacją zasobów;
  • przyłowieniem, czyli łapaniem w sieci gatunków, które nie są spożywane i nie były celem połowu;
  • niszczeniem dna morskiego podczas połowów.

To, czy dany produkt jest zrównoważony, określane jest na podstawie gatunku, obszaru połowu i rodzaju użytych narzędzi połowowych. Ważne, aby podczas zakupów zawsze brać pod uwagę kombinację tych trzech informacji.
Sylwia Migdał-Leszczyńska, specjalistka ds. ochrony ekosystemów morskich Fundacji WWF Polska

Zgodnie z przepisami prawa Unii Europejskiej te trzy informacje muszą być zamieszczone na opakowaniu produktów rybnych lub w przypadku ryb świeżych dostępne u sprzedawcy.

Interpretację tych informacji może ułatwić Poradnik Rybny WWF dostępny na stronie Fundacji. Przy każdym gatunku znajduje się oznaczenie:

  • zielone wskazuje na najlepszy wybór pod względem środowiskowym,
  • żółte wskazuje, że warto przemyśleć zakup i i sięgać po niego tylko w przypadku, gdy gatunki z zielonej listy nie są dostępne.
  • czerwone to zdecydowane: nie kupuj, ponieważ gatunki tak oznaczone pochodzą z niezrównoważonych połowów o negatywnym wpływie na środowisko morskie.

Posłuchaj podcastu

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Powrót na portal wroclaw.pl