Zmiany w MPK

Władze Wrocławia popierają reformę i zapewniają, że nikt na niej nie straci


– Stan nawet najlepiej zorganizowanej komunikacji miejskiej, której wciąż się nie poprawia pod kątem potrzeb pasażerów, z czasem ulega pogorszeniu. Ta stara zasada dotyczy także Wrocławia, dlatego potrzebne są kolejne reformy w MPK – mówi Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia. – Prezesowi Władysławowi Smykowi powierzono trudną misję restrukturyzacji firmy, która, jak każde zmiany, wzbudza emocje – dodaje wiceprezydent.

System wynagrodzeń ma motywować załogę

Jednym z elementów unowocześnienia miejskiego transportu jest projektowana zmiana systemu wynagrodzeń. Nowy system ma przede wszystkim motywować obecną załogę MPK do świadczenia jak najlepszych usług dla mieszkańców Wrocławia oraz zachęcać nowych pracowników do zatrudnienia w przedsiębiorstwie.

– Jakość usługi świadczonej przez MPK nie zależy tylko od taboru, dlatego równolegle z inwestycjami w nowe tramwaje, autobusy, wraz z modernizacją torowisk i zajezdni MPK powinno unowocześnić obsługę pasażerów. Należy przestać myśleć, że MPK to wyłącznie firma transportowa, to przede wszystkim firma usługowa – mówi nam Grzegorz Roman, przewodniczący Rady Nadzorczej MPK.  
– Wysokiej jakości usług nie da się osiągnąć, pompując pieniądze tylko w park maszyn. Trzeba także zainwestować w ludzi, ale mądrze – dodaje.

Nie będzie niższych wypłat

Według projektu nowego systemu płac pracownik MPK będzie otrzymywał wynagrodzenie za wartość pracy dla firmy. Będzie ono się składać z pensji zasadniczej i premii motywacyjnej. 

– Władze MPK przygotowały propozycję zmian we współpracy z doświadczoną firmą doradczą Idea Management Consulting. Wiemy, że z sukcesem modernizowała ona system wynagrodzeń w Tramwajach Warszawskich. MPK zobowiązuje się, że nowy system wynagrodzeń nie spowoduje obniżenia pensji miesięcznych w firmie. Zamiast dodatków stażowych będą odpowiednio wyższe pensje zasadnicze. Warto, żeby załoga poznała projekt i sprawdziła go, bo dla większości będzie on zmianą na lepsze – uważa Grzegorz Roman.

Niepotrzebne napięcia

Władze Wrocławia podkreślają, że cenią doświadczenie menedżerskie Władysława Smyka i jego znajomość branży transportowej. Zauważają, że w celu jak najlepszej restrukturyzacji firmy zbudował on wokół siebie zespół osób o dużej praktyce w biznesie, które są specjalistami od zarządzania zespołem i finansami. – Takie wsparcie jest niezbędne przy tego typu reformach – podkreśla Wojciech Adamski.



 

Wiceprezydent Wrocławia zwraca uwagę, że napięcia w MPK wywoływane przez związki zawodowe nie występują po raz pierwszy i nie mogą rzutować na ocenę pracy prezesa firmy. Według niego zapowiadane referendum związkowe należy traktować jako element negocjacji płacowych. 
– Zarzuty związków nie mają pokrycia w faktach, ponieważ mimo zmiany systemu wynagrodzeń, obecni pracownicy MPK nie będą zarabiali mniej miesięcznie. Nieprawdą jest też, że likwidacja zajezdni Dąbie doprowadzi do zwolnień. Według informacji pracodawcy, wszyscy znaleźli zatrudnienie w innych zajezdniach. Zamknięty obiekt zyska nową funkcję, nakierowaną na potrzeby okolicznych mieszkańców – zaznacza Adamski. Władze miasta liczą na to, że związki zawodowe w trakcie dalszych rozmów zrozumieją, że wdrażane zmiany służą zarówno rozwojowi MPK, jak i dalszej poprawie usług komunikacyjnych w mieście. 

KAJ

 



Zgłoś uwagę