Na skróty (kliknij, aby przejść)
Jakie ptaki możemy usłyszeć na przedwiośniu we Wrocławiu?
W przestrzeni miejskiej najłatwiej usłyszeć teraz sikory - bogatki i modraszki. Ich energiczne, powtarzalne motywy należą do najbardziej rozpoznawalnych sygnałów przedwiośnia. Coraz głośniej odzywają się także wróble i mazurki, których zbiorowe ćwierkanie wypełnia podwórka i skwery. Na ulicach rozbrzmiewa też charakterystyczne, monotonne „hu-hu” sierpówek - szarych, niepozornych gołębi, które na dobre zadomowiły się w miastach. Wśród krzewów i drzew słychać dźwięczne trele dzwońców, niewielkich, zielonkawych ptaków wielkości wróbla.Prof. Cezary Mitrus z Instytutu Biologii Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu
– Większość gatunków śpiewa najintensywniej rano, przed południem – dodaje profesor Mitrus. – Są jednak wyjątki. Jeszcze przed świtem oraz po zachodzie słońca odzywają się fletowym śpiewem kosy i piskliwym głosem rudziki. To one często rozpoczynają i zamykają codzienny koncert.
Zobaczcie, jakie ptaki wypatrzyła we Wrocławiu Jolanta Szabla, fotografka przyrody.
Te co zostały i te, co wróciły
Słyszymy teraz ptaki, które spędziły zimę w Polsce i te, które wracają z zimowisk. Jeśli ruszymy się z miasta i pójdziemy na spacer przez pola, usłyszymy skowronki.
– Na lęgowiska wracają także szpaki. Chętnie zajmują dziuple w drzewach oraz skrzynki lęgowe. Ich śpiew wyróżnia się niezwykłą różnorodnością. W repertuarze pojawiają się nie tylko własne motywy, lecz także naśladowane głosy innych ptaków – mówi prof. Mitrus. – I na wsiach, i w miastach, na wysokich drzewach, pohukują grzywacze, największe europejskie gołębie. W parkach ze starymi, dziuplastymi drzewami można usłyszeć pogwizdujące kowaliki, które na lęgi wybierają najczęściej dziuple wykute wcześniej przez dzięcioły. Właśnie w takich miejscach wczesną wiosną rozbrzmiewają charakterystyczne werble – szybkie, rytmiczne uderzenia w pień. To sygnał dzięcioła dużego, najliczniejszego z krajowych gatunków dzięciołów, który w ten sposób zaznacza swoje terytorium.
Kto dziś przed południem śpiewał na Biskupinie?
Zrobiliśmy dziś (11 marca) mikro badanie terenowe: sprawdziliśmy, jakie ptaki słychać na Biskupinie, który ze względu na dużą ilość terenów zielonych i starych drzew jest osiedlem atrakcyjnym dla wielu gatunków. Polecana przez ornitologów bezpłatna aplikacja Merlin Bird naliczyła aż 15 gatunków! Oto one (zrzut ekranu z aplikacji znajdziecie w galerii zdjęć):
- wróbel
- drozd śpiewak
- szpak
- sikorka bogatka
- modraszka
- zięba
- kos
- grubodziób
- rudzik
- pustułka
- dzwoniec
- raniuszek
- dzięciołek
- sikorka uboga
Nie do końca zaufaliśmy aplikacji, więc o to czy to prawdopodobne, żeby aż tyle gatunków ptaków odzywało się w tej samej okolicy zapytaliśmy ornitolożkę.
– Tak, jak najbardziej, wszystkie te ptaki spotkać można na tym samym zielonym terenie. Co więcej, gdyby wsłuchać się dłużej, lista gatunków z pewnością by się wydłużyła – powiedziała nam Anna Adamczyk, edukatorka i ornitolożka, z którą rozmawialiśmy w ubiegłym roku o tym, co powinniśmy robić (a czego nie), by być dla ptaków dobrymi sąsiadami.
Dlaczego ptaki śpiewają?
Jak wyjaśnia prof. Mitrus, specjalistami od ptasich koncertów są przede wszystkim samce, a ich pieśni pełnią kilka funkcji jednocześnie. Przede wszystkim:
- Są komunikatem dla innych ptaków „Ja tu mieszkam, to moje terytorium”
- Są autoreklamą z zakodowaną informacją dla samic o kondycji, stanie zdrowia, wieku.
Jak nauczyć się rozpoznawać głosy ptaków?
Dr Marta Cholewa, ornitolożka z Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, wyjaśniła nam to kiedyś bardzo dokładnie w tekście Co słychać we wrocławskich parkach? Idź na spacer, weź telefon i przekonaj się sam, więc teraz tylko w skrócie.
W nauce rozpoznawania głosów ptaków najbardziej pomocne są:
- Spacery z doświadczonym ornitologiem – nie do zastąpienia!
- Pliki dźwiękowe w internecie, np. na bardzo dobrej stronie Xeno-canto.org.
- Nowoczesne technologie, np. bezpłatne aplikacje na telefon takie jak wspomniana bezpłatna apka Merlin Bird albo BirdNET. Takie aplikacje są dość wiarygodne, zwłaszcza, gdy zaznaczy się rejon, w którym dokonuje się nagrania. Nie są nieomylne, ale to świetny punkt wyjścia do rozpoczęcia przygody z rozpoznawaniem głosów ptaków. Zawsze można też porównać własne nagranie z plikami dźwiękowymi np. na wspomnianej stronie Xeno-canto.
– Naukę głosów warto zacząć od sprawdzenia, jakich ptasich sąsiadów możemy spotkać w swojej okolicy – dodaje Anna Adamczyk. – Na początek dobrze jest skupić się na najprostszych, charakterystycznych śpiewach oraz podstawowych odgłosach, takich jak krakanie wrony czy skrzeczenie sroki. Z czasem można pójść krok dalej i zacząć rozpoznawać trudniejsze sygnały, na przykład głosy alarmowe czy kontaktowe. W całkiem krótkim czasie może okazać się, że rozpoznajemy już większość dźwięków wydawanych przez ptaki w naszym najbliższym otoczeniu.