Nieznany Wrocław – hala targowa od zaplecza [ZDJĘCIA, WIDEO]

Setki stoisk, kolorów i świeżych produktów. Gwar rozmów i pełne skarbów architektury wnętrze.  Zabytkowa Hala Targowa przy ul. Piaskowej od ponad stu lat zachwyca swoją magią. Teraz oprócz lokalnych klientów coraz częściej ciągną do niej rzesze turystów. Nam udało się obejrzeć ją od zaplecza. 

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Wejście główne do hali targowej

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Widok od zachodu, na pierwszy plan rzuca się wieża z zegarem

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Kolorowe stoiska ze świeżymi produktami przyciągają nie tylko wrocławian ale i turystów.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Kraty stoisk mięsnych wykonane w stylu secesyjnym.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    W hali na wejściu witają nas stoiska z owocami, warzywami i słodyczami. Jest kolorowo i pachnąco.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Żelbetowe łuki dały budowli dużą wytrzymałość.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Schodami w dół idziemy do magazynów i miejsca gdzie porcjuje się świeże mięso.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Tutaj trafiają świeże mięso i rzeźnicy wykrawają z niego łopatki, schaby, czy szynki.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Oryginalne, stalowe drzwi do jednego z pomieszczeń.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Szyb windy zakończony na górze stylowym przeszkleniem.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Duża winda towarowa. To nią kupcy wiozą na stoiska towary.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Hala posiada też antresole. Otacza ona wnętrze budowli.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Zabytkowy zegar na zachodniej wieży hali.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Widok od tyłu tarczy zegara na pl. Nankiera.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Pomieszczenie wypełnione urządzeniami do wentylacji.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Tarcze zegara od środka. Jedna skierowana na zachód a druga na północ.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Ostatni fragment podróży na szczyt wieży pokonujemy drewnianymi schodami.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Dach od strony ul. Świętego Ducha, na pierwszym planie niższa wieża.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    W hali jest zawsze bardzo jasno to zasługa dużej ilości szkła i świetlików.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Widok na pl. Nankiera, budynek filologii polskiej i katedry greckokatolickiej.

  • Nieznany Wrocław - hala targowa ul. Piaskowa

    Widok na parking od ulicy Świętego Ducha.


Perła architektury

Hala targowa została zaprojektowana przez Richarda Plüdemanna na przełomie lat 1905 – 1906 a wzniesiono ją w latach 1908 – 1909. Zbudowano ją na miejscu dawnego Arsenału Piaskowego, kamienie z jego murów można znaleźć  wmurowane w północną elewację hali.


(Widok na halę od zachodu z 1910 roku. Na pierwszym planie nieistniejący już pomnik  Karla Gottlieba Svareza. fot. www.dolny-slask.org.pl

Od początku uznawana była za bardzo nowoczesną. Projektanci jej konstrukcję wsparli na rzadko wtedy używanych łukach żelbetowych. To sprawiło, że budowla zyskała dużą wytrzymałość.  Konstrukcja opiera się na szkielecie żelbetowym, oraz murowanych ścianach. Budynek składa się z 3 naw podłużnych.  Wewnątrz jest antresola. Od ulic św. Ducha i Piaskowej wzniesiono cokół z granitu o wysokości metra. Zewnętrzna elewacja częściowo wykonana jest z cegieł, natomiast od południa jest otynkowana. Ramy okien wykonano  ze stali. Budowla ma dwie wieże i zegar.

Zabytki przetrwały wojnę

Wiele elementów architektonicznych budynku zostało wpisanych na listę zabytków. Począwszy od portali głównych wykonanych z piaskowca w stylu secesyjnym, przez płaskorzeźby, herb miejski, zegary a skończywszy na balustradach, schodach a nawet kratach stoisk mięsnych wykonanych również w stylu secesyjnym.  


Możemy je oglądać, bo hala przy ul. Piaskowej o wiele lżej ucierpiała podczas działań wojennych niż jej bliźniacza konstrukcja z ul. Kolejowej.  Po wojnie już w 1948 roku wznowiono tam działalność handlową. Potem zarządca hali, czyli Społem PSS Północ zrobił w niej gruntowny remont w 1983 roku.

Pracuje jeszcze przed świtem

Życie w hali kupieckiej rozpoczyna się jeszcze przed świtem. Świeże mięso i kwiaty przyjeżdżają nieraz nawet o 3 nad ranem. W podziemiach hali są magazyny, swój bieg zaczynają windy towarowe i jest specjalne pomieszczenie do dzielenia i obróbki mięsa. Służy tylko tym, którzy handlują mięsem i wędlinami. To tam rzeźnicy rozbierają np. przywiezione półtusze wieprzowe.  Dzielą świeże łopatki, schaby, wycinają mięso na szynkę. Wszystko po to, aby klient w stoisku dostał świeże i najlepsze mięso. - To prawda mięso zawsze tutaj jest świeże a kolejki po nie duże. Przychodzę do hali na zakupy przynajmniej trzy razy w tygodniu – mówi wrocławianin Zbigniew Włoszyński.



Klienci przychodzą do hali nie tylko po mięso. Wielu kupuje kwiaty, owoce, świeże warzywa i produkty spożywcze. Kręci się tam też cały czas rzesza turystów, którzy robią zakupy, fotografują i podziwiają architekturę. 

Z tyłu zegara

My wybieramy się jednak tam gdzie klienci i turyści nie zaglądają. Naszym przewodnikiem jest Eugeniusz Chmielewski, wieloletni kierownik hali targowej. Na dole, w magazynach już byliśmy więc teraz pora na górę. Zaczynamy od wyższej wieży z zegarami. Tam wchodzi się zakamuflowanymi drzwiami na pierwszym piętrze hali a potem metalowymi, kręconymi schodami.  Rzadko kto tam bywa a pomieszczenie, w którym jesteśmy za tarczami zegara jest naprawdę niezwykłe.  Wąskimi schodami wychodzimy też na dach, na nim dokładnie widać rzędy okien w metalowych oprawach i zabytki wokół hali. Z góry pięknie wygląda most Piaskowy, budynek filologii polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego na pl. Nankiera i katedra greckokatolicka św. Wincentego i św. Jakuba.



W niższej wieży nie ma już tyle przestrzeni, bo mieści się tam system wentylacji. Ogromne maszyny tłoczą powietrze. Na dachu od tamtej strony można oglądać panoramę po stronie ul. Świętego Ducha. Po drodze kierownik obiektu pokazuje nam jeszcze niemieckie windy towarowe, możemy przyjrzeć się też z bliska żelbetowym filarom. Na koniec znowu schodzimy na parter hali, do jej serca, gdzie jest słonecznie, kolorowo, gwarno i pachnąco.  


Tekst i fot. Janusz Krzeszowski
Wideo - Arkadiusz Cichosz

Opisy historyczne na podstawie strony: www.halatargowa.wroclaw.pl

Zgłoś uwagę