wroclaw.pl strona główna

WROCŁAW Maturzyści! Polonez dla Fredry już w środę

  1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Aktualności
  4. Już w lutym w kinach film na podstawie opowiadania Olgi Tokarczuk. Ma świetne recenzje!

„Zima pod znakiem wrony” w reżyserii Kasi Adamik to kolejny film inspirowany prozą Olgi Tokarczuk. Dotychczas oglądaliśmy w kinach dwa filmy według utworów związanej z Wrocławiem noblistki – „Żurek” Ryszarda Brylskiego i „Pokot” Agnieszki Holland. Teraz czas na adaptację opowiadania „Profesor Andrews w Warszawie”. Zobaczcie, kiedy premiera filmu.

Reklama

Film miał premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto we wrześniu ubiegłego roku, był też pokazywany na festiwalu w San Sebastian.

Reżyserką „Zimy pod znakiem wrony” jest Kasia Adamik i to jej drugi zrealizowany samodzielnie film (obok produkcji „Bark!” z 2002 roku z Lisą Kudrow), pozostałe projekty współreżyserowała z matką, Agnieszką Holland (film „Janosik. Prawdziwa historia” i serial „1983”). 

Autorem zdjęć do nowej produkcji jest Tomasz Naumiuk (wcześniej odpowiedzialny m.in. za zdjęcia do „Obywatela Jonesa”, „Zielonej granicy”, „Franza Kafki” Agnieszki Holland), zaś ujęcia kręcono w Luksemburgu, w Polsce (m.in. w Chorzowie) i w Anglii (w Bristolu). Koproducentem „Zimy pod znakiem wrony” jest Telewizja Polska.

Film z międzynarodową obsadą – premiera w lutym

W rolach głównych występują brytyjscy i polscy aktorzy, a w roli głównej zobaczymy nominowaną do Oscara znakomitą Lesley Manville, obok niej Toma Burke'a (pokochali go fani serialu o detektywie Cormoranie Strike'u), a także Zofię Wichłacz i Andrzeja Konopkę.  

Zanim powstał film „Zimy pod znakiem wrony”, jego scenariusz autorstwa Sandry Buchty (jeszcze w 2018 roku) wyróżniono specjalną nagrodą na Cannes ScripTeast.

Lesley Manville. Kadr z filmu „Zima pod znakiem wrony” fot. materiały TVP
Lesley Manville. Kadr z filmu „Zima pod znakiem wrony”

Polska premiera filmu Kasi Adamik jest planowana na 20 lutego.

Dotychczas film oceniali krytycy z amerykańskich mediów. Guy Lodge z „Variety” pisał, że adaptując opowiadanie polskiej noblistki Olgi Tokarczuk, Adamik oraz współautorki Lucinda Coxon i Sandra Buchta dbają o to, by akcja była wartka i napięta, a charaktery postaci oszczędne.

„Praktycznie każda postać skrywa w sobie pewien stopień tajemnicy, dotyczy to również samej Andrews, której pełnia możliwości (a także wcześniej ukryte pokłady empatii) ujawniają się dopiero pod ogromną presją” – podkreślał krytyk.

[galleryButton]

David Ehrlich z „IndieWire” zaznaczył, że w czasach, gdy większość niskobudżetowych filmów historycznych nie dorównuje blichtrowi współczesnych formatów cyfrowych, „Zima pod znakiem wrony” wydaje się niczym innym, jak małym cudem przywołania wspomnień minionych czasów.  

Opowiadanie Olgi Tokarczuk inspiracją filmu

Scenariusz filmu „Zima pod znakiem wrony” powstał jako adaptacja opowiadania Olgi Tokarczuk „Profesor Andrews w Warszawie” z tomu „Gra na wielu bębenkach”. 

W tej historii profesor Andrews, będący przedstawicielem jednej ze szkół psychologicznych, przylatuje w 1981 roku do Warszawy z planem spotkań ze studentami i wywiadu.

Olga Tokarczuk fot. Wroclaw.pl
Olga Tokarczuk

Na lotnisku ginie jego bagaż, a potem okazuje się, że oprowadzająca go kobieta, następnego dnia po przyjeździe, znika, zaś sam profesor wychodzi z mieszkania i zaczyna krążyć po Warszawie nie rozumiejąc, co się stało (kolejki, brak towarów) i gdzie właściwie trafił.

Dopiero przypadkowi ludzie informują go złowieszczym słowem „war” o powadze sytuacji. 

W filmie Kasi Adamik profesor Andrews to kobieta (to zmiana w stosunku do opowiadania Olgi Tokarczuk), która w czasie stanu wojennego zdezorientowana nie może się odnaleźć w rzeczywistości w Warszawie.  

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama