„Ludzie Ludziom” pomagają potrzebującym

Osoby potrzebujące znajdą pomoc i miejsce do zamieszkania w Domu Socjalnym na osiedlu Różanka. Jego inicjatorami są wrocławianie Erazm i Ewa Humienni, ze Stowarzyszenia Pomocy „Ludzie Ludziom”, którzy przez ostatnie 20 lat pomogli w ten sposób 1500 osobom.

 

  • Ewa i Erazm Humienny

    Ewa i Erazm Humienni z córką, fot. Noemi Humienna


We Wrocławiu od wielu lat działają miejsca, w których osoby czasowo pozbawione dachu nad głową mogą, nim staną na własne nogi i znajdą własne cztery kąty, przeczekać trudny dla siebie czas. Aby w takim ośrodku zamieszkać, należy wykazać się nie lada determinacją – nie przestrzeganie regulaminu może bowiem wiązać się z utratą szansy na nowe życie. Takie miejsce, przeznaczone dla maksymalnie 20 mężczyzn powstanie na wrocławskim osiedlu Różanka przy ul. Obornickiej.

– Każda osoba, którą wybieramy do zamieszkania w naszym domu, w ciągu 3, 5 dni ma obowiązek podjąć legalną pracę. To jedno z wymagań jakie stawiamy przed mieszkańcami. Prowadząc takie miejsce przez ostatnie 20 lat wiem, że nic tak nie pomaga stanąć na własne nogi jak praca. Po jej znalezieniu, po upływie średnio 2, 3 miesięcy żegnamy się z mieszkańcem naszego Domu Socjalnego – mówi Erazm Humienny, prezes Stowarzyszenia Pomocy „Ludzie Ludziom”, który prowadził podobną placówkę przy ul. Reymonta.

Powstanie Dom Socjalny dla potrzebujących

Budowa drogi w miejscu dotychczasowego Domu Socjalnego przy ul. Reymonta zmusiła stowarzyszenie do znalezienia nowej lokalizacji. Okazało się, że całkiem niedaleko, przy ul. Obornickiej na osiedlu Różanka, znajduje się niszczejący budynek.

To właśnie tam przeniosą się Erazm i Ewa Humienni tworząc miejsce, w którym pomocna dłoń wyciągana jest do tych, którzy jej potrzebują.

Przez 20 lat pomogli 1500 osobom

Przez ostatnie 20 lat pomogli w ten sposób 1500 osobom. Kto trafia do ich placówki? To często osoby niezaradne życiowo, nie potrafiące poradzić sobie same w podjęciu zatrudnienia, wynajęciu mieszkania. Wspierają je, pokazując jak i co powinny robić, jak pracować, także nad sobą, aby żyć samodzielnie, zakładać rodziny. Bezwzględny zakaz spożywania alkoholu czy codzienna higiena – na to kładą najwyższy priorytet. Osoby, które u nich mieszkają i udają się do pracy, to na swój sposób wizytówki miejsca, w którym otrzymują drugą szanse.

Otrzymają pomoc

Bywa, że w Domu Socjalnym pojawiają się osoby, które opuściły mury więzienia. Do domu trafić mogą jedynie ci, zweryfikowani (w szczególności przez kuratora), a przede wszystkim prawdziwie chcący ułożyć sobie życie na nowo, a potrzebujący wspomnianych kilku miesięcy na start.

– To osoby, które kiedyś weszły w konflikt z prawem. Mówimy jednak np. o byłych dłużnikach, osobach, które uchylały się od płacenia alimentów czy tych, którzy prowadzili pod wpływem alkoholu. Takie osoby bardzo często żyją wśród nas, obsługują nas w sklepach, budują budynki, w których mieszkamy, czy sprzątają nasze ulice. Pomagamy tym, którzy, chwilowo nie mają dachu nad głową, by ułatwić im start – mówi Ewa Humienna, która razem z mężem współprowadzi takie miejsce.

Warto dać szansę

Niszczejący dotąd budynek zostaje właśnie wyremontowany. Posesja, na której się znajduje, będzie ogrodzona i monitorowana. Miejsce będzie także punktem koordynującym osoby wykonujące prace społecznie użyteczne: sprzątanie ulic, grabienie liści czy praca na rzecz szkoły czy przedszkola:

– Różanka była pierwszym miejscem we Wrocławiu, w którym podpisaliśmy porozumienia i panowie w ramach prac społecznie użytecznych malowali w szkole klasy, korytarze czy pomieszczenia zabaw w przedszkolu. Z takiego rozwiązania korzystają wszyscy – społeczność lokalna i osoby, które dzięki temu rehabilitują się społecznie. Przez całe lata nie było nawet jednej skargi na pracę tych osób. Bywa wręcz, że są one nad wyraz grzeczne i uczynne w stosunku do osób czy placówek, na rzecz których pracują. Nie trafiają do nas mordercy czy pedofile, a ludzie, którzy w życiu pogubili się, bardzo chcą wyjść na prostą i którym potrzebna jest pomocna dłoń. To właśnie staramy się im oferować – tłumaczą Erazm i Ewa Humienni.

Erazm Humienny – społecznik, założyciel Stowarzyszenia Pomocy „Ludzie Ludziom”, z sukcesami od 20 lat prowadzący wraz z żoną Dom Socjalny dla Mężczyzn. Wielokrotnie nagradzany za swoje osiągnięcia. Twórca autorskich metod wspomagających proces resocjalizacji. W 2000 roku uhonorowany tytułem „Społecznik Roku”, w 2010 r. – Srebrnym Krzyżem Zasługi, a w roku 2012- Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Sprawdź, co robią skazani na prace społeczne

Zgłoś uwagę