CeTA koproducentem projektu VR „MS Piłsudski – Ukryta historia”

Zwodowany w 1934 roku MS „Piłsudski” był ekskluzywnym polskim transatlantykiem, który zachwycał zarówno budowniczych, jak i znawców sztuki. Zatonął na początku wojny, jego wrak spoczywa w Morzu Północnym, ale pozostało wiele zdjęć i archiwalnych materiałów. O dumie II Rzeczpospolitej postanowiła przypomnieć projektem w technologii Virtual Reality Fundacja Koncept Kultura i firma The Farm 51, zaś współproducentem jest Centrum Technologii Audiowizualnych. 


Niesłusznie zapomniany polski Titanic

Zdjęcia z udziałem aktorów z Wrocławskiego Teatru Pantomimy (grają m.in. pasażerów „Piłsudskiego”, samego Marszałka, czy Ignacego Jana Paderewskiego) do filmu w technologii VR realizowane były w CeTA – w studiu im. Zbyszka Cybulskiego na 300 metrach kwadratowych zielonego tła.

– Cieszę się, że zostaliśmy zaproszeni do tego projektu, który będzie przedstawiany w Polsce, pojedzie za granicę i jestem przekonany, że zostanie nie tylko narzędziem edukacji o polskiej historii, ale o historii wspaniałego, wyjątkowego statku – podkreśla Robert Banasiak, dyrektor Centrum Technologii Audiowizualnych, współproducenta „MS Piłsudski – ukryta historia”.

Skąd pomysł na projekt o zapomnianym przecież statku z okresu II Rzeczpospolitej? – Byliśmy na wystawie o Titanicu, która podróżowała po świecie i uświadomiliśmy sobie, że i my mamy swojego Titanica, statek piękny, który był dumą międzywojnia, a ponieważ zbliżało się 100-lecie odzyskania niepodległości doszliśmy do wniosku, że to będzie świetny pomysł opowiedzenia o niepodległości w zupełnie inny sposób, tak by dotrzeć do dużej grupy młodzieży. Dlatego wybraliśmy też młodą technologię VR – wyjaśnia Anna Osiadacz, prezeska fundacji Koncept Kultura i pomysłodawczyni projektu.

Technologiczną stroną projektu i reżyserią filmu zajęła się firma The Farm. – Zaeżało nam, by tak stworzyć wirtualną rzeczywistość i tak ją pokazać, by widz mógł się dosłownie zanurzyć w historii, poczuć się bohaterem tej opowieści – tłumaczy reżyser Konstanty Kulik. 

Statek jak dzieło sztuki

MS „Piłsudski”, zwodowany 19 grudnia 1934 roku, był prawdziwym dziełem sztuki. Jego wystrój projektowali najbardziej wówczas znani artyści. Design karty dań wyszedł spod ręki słynnej Zofii Stryjeńskiej, ale na pokładzie znalazły się też rzeźby Antoniego Kenara (wspaniały ołtarz w kaplicy)m czy Alfonsa Karnego (rzeźba dziewczyny ze skakanką stojąca w palarni klasy turystycznej na kominku).

Ponadto do ostatecznego kształtu artystycznego MS „Piłsudskiego” przyczynili się projektant sztuki użytkowej Wojciech Jastrzębowski, czy architekt Lech Niemojewski.

Na transatlantyku promowano kuchnię polską, a w okresie gdy nie było możliwe przebycie oceanu „Piłsudski” stawał się statkiem wycieczkowym. Amerykanie chętnie na nim pływali, a Polacy zadziałali marketingowo bardzo sprytnie. – By obniżyć ceny biletów w stunku do konkurencji wprowadzili klasy, jakich nie było na innych statkach – opowiada Anna Osiadacz.

Interaktywna strona internetowa

Częścią projektu jest platforma Mspilsudski.pl, największa na świecie strona poświęcona transatlantykowi. – Nawet Titanic nie doczekał się tak rozbudowanej strony ze swoją historią, na której zgromadzonych zostało blisko 800 zdjęć i dokumentów, można obejrzeć model 3D statku, poznać historię – opowiada Anna Osiadacz.

Dodatkowym walorem jest strefa edukacji. – Na stronie znajduje się zakładka „Gry i edukacja”, gdzie jest i coś fajnego dla tych, którzy lubią układać puzzle, rozwiązywać quizy, a także scenariusze zajęć dla szkół z materiałami – dodaje szefowa fundacji Koncept Kultura. 

MS „Piłsudski” we wrocławskich szkołach

Na razie pokaz projektu obejrzało kilkadziesiąt zaproszonych gości, wkrótce będzie ich więcej. Fundacja Kultura planuje trasę z Wirtualnym Teatrem Historii po całej Polsce. – Zaczynamy od kurortów i od 10 czerwca do 15 września co tydzień przyjedziemy do innego – zapowiada Anna Osiadacz.

Już wiadomo, że związki z Wrocławiem nie skończą się na współpracy z CeTA. – Wrócimy do Wrocławia i wrocławskich szkół, gdzie przez kilka tygodni będziemy prowadzić lekcje. Przygotujemy cały szereg pokazów dla szkół razem z sześcioma scenariuszami zajęć skierowanych do różnych grup wiekowych. Każda się świetnie bawi rozwiązując zagadki, a na koniec dzieciaki mają klasówkę, na którą wszystkie czekają, bo nakładają okulary i pływając wokół wraku rozwiązują zagadki – zapowiada prezeska fundacji Koncept Kultura.

Zgłoś uwagę