– Miasto Wrocław zawsze chwali się Przeglądem Piosenki Aktorskiej, to jedna z naszych wizytówek i pragniemy, aby PPA bardzo mocno się rozwijał. Zawsze, gdy myślę o tym wydarzeniu widzę przestrzeń, w której piosenka może być przygodą i w której łączą się instytucje, środowiska, pokolenia, interpretacje, repertuary. I to miejsce, gdzie artyści podejmują dość duże ryzyko artystyczne, które w przypadku PPA daje tak piękne efekty – mówiła podczas konferencji zapowiadającej PPA wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska.
Wiceprezydent podkreślała, że co roku miasto wspiera PPA, a w tym roku przeznaczyło na festiwal kwotę prawie 2,7 mln zł. To suma o 300 tysięcy większa niż w 2025 roku.
Członek zarządu województwa dolnośląskiego Jarosław Rabczenko przypomniał, jak znaczącą rolę PPA odgrywa w kulturze nie tylko Wrocławia, czy Dolnego Śląska, ale całej Polski.
Jarosław Perduta, dyrektor Departamentu Kultury i Sportu UM Wrocławia wymienił PPA jako jedną z największych i najważniejszych marek Wrocławia. – O randze PPA nie trzeba nikogo przekonywać, a tym, co mnie najbardziej cieszy w programach przeglądu jest umiejętne łączenie takich różnych światów, które nie zawsze są do siebie przystające, wysoki poziom artystyczny, spotkanie wielu różnych pokoleń – wyliczał.
Piosenka w teatrze – leitmotiv festiwalu
Cezary Studniak, szef artystyczny 46. Przeglądu Piosenki Aktorskiej opowiada, że pomysł na motyw tegorocznej edycji zainspirował panel dyskusyjny kończący PPA 2025 poświęcony piosence, która bardzo silnie wkroczyła do teatru dramatycznego i w jakimś sensie stała się jego silnym narratorem.
– Pomyślałem, że to jest fajny temat, na którym można się skoncentrować w tym roku. Dlatego udało nam się zaprosić kilka wspaniałych spektakli, których wspólnym mianownikiem jest to, że pochodzą z teatrów dramatycznych właśnie – tłumaczy Cezary Studniak.
Przegląd Piosenki Aktorskiej 2026 – wybrane wydarzenia
Wśród gwiazd są m.in. Jay-Jay-Johanson słynący jako melancholijny wokalista i czuły poeta, autor melodii podszytych jazzem, miękkich i kruchych, rozpiętych między elektronicznym chłodem, dystansem do rzeczywistości i późnowieczorną intymnością (koncert 26 marca, godz. 19, Radio Wrocław).
Wystąpi też na PPA Daniel Melingo, Argentyńczyk opiewający nocne Buenos Aires, żywoty (nie)świętych alfonsów, pijaków, bandziorów i życiowych przegrywów w swoim alternative tango (koncert 27 marca, godz. 20 Piekarnia).
Pełny program PPA 2026.
A zobaczcie, czego jeszcze nie przegapić w programie. To niektóre propozycje.
Konkurs Aktorskiej Interpretacji Piosenki (20 marca, godz. 17, Radio Wrocław)
– Jesteśmy po pierwszym etapie Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki. I nastąpiło niezwykłe zjawisko. Mam wrażenie, że co druga wykonywana pieśń dotyczyła rodziny. W ogóle nie było tematów politycznych, może kilka społecznych, a generalnie były pieśni o tacie, mamie, o poszukiwaniu rodziny, korzeni, poszukiwaniu samego siebie, własnej tożsamości – opowiada Cezary Studniak, szef artystyczny PPA 2026.
Nie-Boska-Gala, reż. Mateusz Pakuła (21 marca, 22 marca, godz. 16:30, 19, Teatr Muzyczny Capitol)
– Mateusz Pakuła to reżyser, który ostatnio bardzo lubi wykorzystywać różne bóstwa w swoich spektaklach, ale w tym przypadku są one tylko pretekstem do opowiedzenia o najważniejszych wartościach, o których wszyscy wiemy, ale które na co dzień niekoniecznie wyznajemy – tłumaczy Cezary Studniak.
I zapowiada, że będzie dużo humoru, ironii, dużo hitów znanych i lubianych, a na nie-boskiej-gali wystąpią m.in. Paulina Przybysz, Natalia Przybysz, Tomasz Schuchardt, Emose Uhunmwangho, Klaudia Waszak, Zuzanna Skolias-Pakuła, Mateusz Bieryt, Janek Marczewski, Adam Paczkowski i Mateusz Trembaczowski.
Spektakl „Paprykarz szczeciński”, reż. Marcin Liber (24 marca, godz. 18, Teatr Muzyczny Capitol)
– Będzie o paprykarzu szczecińskim – zapowiada Cezary Studniak. – Natomiast istotne jest to, że ten paprykarz to jednak, rzeczywiście, polski wytwór wyobraźni. O składzie paprykarza szczecińskiego nie chciałbym tutaj za dużo mówić, natomiast myślę, że w kontekście spektaklu ma on duże znaczenie, bo spektakl traktuje o pewnego rodzaju codzienności i przypadkowości, o chaosie naszej polskiej egzystencji i jest to bardzo ciekawa metafora ze wspaniałą muzyką Marcina Macuka – zaprasza szef PPA 2026.
Spektakl „Kosmiczny Dom”, reż. Lina Lapelytė (24 marca, godz. 18, 20:30, Piekarnia)
– Jestem wielkim fanem tego spektaklu z TR Warszawa w reżyserii wspaniałej litewskiej artystki – przyznaje Cezary Studniak. – To niezwykła transowa opowieść, bardzo muzyczna, o zderzeniu potęgi kosmosu wszechświata z naszą codziennością, z naszymi problemikami i z tym, jak bardzo uzurpujemy sobie prawa do tego, że te problemiki są najważniejsze. Tymczasem w obliczu kosmosu, nie ukrywajmy, nic nie znaczą. Ale, być może, przez to, że my tworzymy ten świat, są one bardzo istotne – opowiada szef artystyczny PPA 2026.
Arek Jakubik: Romeo i Julia żyją (24 marca, godz. 20:30, Impart Centrum)
Znany aktor Arek Jakubik postanowił przygotować rockową wariację na temat najbardziej znanego melodramatu w dziejach historii. Powstała wywrotowa historia o słynnych kochankach z Werony, oczywiście, osadzona w bardziej współczesnych warunkach, a dzięki temu ich dylematy są nam dużo bliższe.
Paweł Mykietyn, Maja Laura: Nightfall (25 marca, godz. 18, Radio Wrocław)
Dwójka artystów wzięła na warsztat wiersz amerykańskiej poetki Sary Teasdale i przełożyła go na język muzyki.
– To jest moja perełka, bardzo intymny, skupiony projekt. Paweł Mykietyn, umówmy się, absolutnie czołowy kompozytor muzyki współczesnej i teatralnej w naszym kraju, sam zaproponował Mai ten projekt i stworzyli wspólnie niezwykle oszczędne wydarzenie, z pojedynczym dźwiękiem, z genialnym głosem Mai. Spotkanie z najwyższej próby poezją i najwyższej próby interpretacją oraz muzyką – podkreśla Cezary Studniak.
Nowy PAN TADEUSZ, tylko że rapowy, reż. Kamil Białaszek (26 marca, godz. 17, 20, Piekarnia)
– Twórca spektaklu Kamil Białaszek, który wyreżyserował go w Teatrze Polskim w Poznaniu, potraktował tekst mickiewiczowskiej epopei, kolokwialnie, „z buta”, ale pozostawił bardzo istotne wartości wyjątkowego dzieła. I przede wszystkim koncentruje się w tym spektaklu na kondycji patriotyzmu naszych młodych obywateli. Zastanawia się, co w ogóle oznacza patriotyzm w dzisiejszej dziwacznej dość sytuacji naszego kraju – zapowiada Cezary Studniak.
Spektakl „Stolik” grupy Karbido (27 marca, godz. 18, 20:30, Scena Ciśnień Capitolu)
Michał Litwiniec z Karbido opowiada, jak dwadzieścia lat temu członkowie grupy zrobili spektakl z nudy, ponieważ byli już zmęczeni graniem na klasycznych instrumentach, jak gitara, bas, perkusja, saksofon.
– Padł pomysł, abyśmy po prostu zagrali wszyscy na jednym instrumencie i ktoś rzucił, że może na stole. Zaczęło się od żartu, ale rzeczywiście zrobiliśmy ten stół z belki klonowej, którą znaleźliśmy w tartaku pod Ślężą i potem stolarz o nazwisku Marcin Mądry zrobił bardzo mądrze drewniany stół, który przerobiliśmy później na instrument muzyczny – wspomina Litwiniec.
Z żartu-pretekstu do startu w pierwszej edycji konkursu OFF PPA zrobiła się historia życia, zwłaszcza że przez następne 15 lat członkowie Karbido byli w trasie właśnie ze „Stolikiem” i zagrali go ponad 350 razy na pięciu kontynentach.
Koncert finałowy (28 marca, godz. 15, 19:30, Teatr Muzyczny Capitol)
W tym roku Marcin Czarnik wyreżyseruje obie części finału – koncert finalistek i finalistów KAIP oraz część II – „Gorączka życia. Sanatorium”.
– Opowie nam o najprostszych rzeczach na świecie, o wartościach, o których ostatecznie też często zapominamy – o miłości, prawdzie, rodzinie, tożsamości. A pierwszą część koncertu poprowadzi tym razem Szymon Majewski – wymienia Cezary Studniak.
Bilety na PPA 2026 – gdzie je kupić
Jak zawsze w kasach i online. Od soboty 21 lutego będą dostępne w kasie w Teatrze Muzycznym Capitol od godz. 10:00.
Ceny od 10 zł do 190 zł za najdroższy bilet na koncert laureatów.