Cała drużyna zapracowała na ten sukces. Rozmowa z żużlowcem Maciejem Janowskim

Po 15 latach Betard Sparta Wrocław sięgnęła po upragniony, piąty tytuł Drużynowego Mistrza Polski. O tym niezwykłym sukcesie z kapitanem Betard Sparty Wrocław Maciejem Janowskim rozmawia Patryk Załęczny.

  • Maciej Janowski to jeden z liderów żużlowców Betard Sparty Wrocław w zakończonym sezonie, fot. WOJCIECH TARCHALSKI/SUPERSTAR

    Maciej Janowski to jeden z liderów żużlowców Betard Sparty Wrocław w zakończonym sezonie, fot. WOJCIECH TARCHALSKI/SUPERSTAR


Tyle lat i wreszcie się udało. Wrocław jest stolicą czarnego sportu.

Maciej Janowski: – Bardzo się cieszę, że w końcu udało nam się osiągnąć zamierzony cel i przysporzyć kibicom i sobie wiele radości. Pamiętajmy, że tak naprawdę to cała drużyna przez długi sezon ciężko pracowała na ten sukces. Nie możemy zapominać o trenerach, mechanikach, osobach funkcyjnych czy tych, którzy pomagają nam na treningach oraz na co dzień pracują w klubie.

Kiedy Sparta zdobywała ostatnie mistrzostwo Polski, miałeś zaledwie 15 lat. Chyba nikt we Wrocławiu nie sądził, że aż tyle przyjdzie nam czekać na kolejny triumf w PGE Ekstralidze.

– Długo na to czekaliśmy, długo na kolejny tytuł czekał cały Wrocław. Ostatni mecz, w którym Betard Sparta Wrocław zdobyła złoty medal, oglądałem jako kibic, siedząc na trybunie nr 4, więc tym bardziej jestem dumny z naszej drużyny, klubu i kibiców, że w tym roku wspólnie sięgnęliśmy po najwyższy laur w Polsce. Tytuł chciałbym zadedykować mojemu przyjacielowi, który patrzy na nas z góry – Tomkowi Jędrzejakowi.

Jak ocenisz rewanżowy pojedynek z Motorem Lublin we Wrocławiu? Trybuny pomogły odnieść zwycięstwo?

– To był naprawdę trudny mecz, ale zarazem bardzo emocjonujący. Pokazaliśmy twardą i czystą walkę, dając kibicom prawdziwy pokaz dobrego speedwaya. Byliśmy przygotowani na walkę o każdy punkt, a to, co działo się na Stadionie Olimpijskim, było niesamowite. Cieszę się, że mogliśmy wspólnie z kibicami przeżywać takie emocje i wiem, że długo ich nie zapomnimy.

Sezon 2021 za wami, a przed wami walka o obronę tytułu. Przechodni puchar pozostanie w stolicy Dolnego Śląska na stałe?

– Na pewno każdy z nas zrobi wszystko, co w jego mocy, by tak się stało. Emocje, jakie towarzyszą jeździe w finale mistrzostw Polski, są naprawdę niesamowite, a i sam puchar jest bardzo ładny, dlatego postaramy się, by pozostał we Wrocławiu jak najdłużej.

Rozmawiał: Patryk Załęczny



Zgłoś uwagę