Znamy laureatów 12. American Film Festival

W niedzielę zakończyła się stacjonarna 12. edycja American Film Festival (edycja online dopiero przed nami), podczas której widzowie obejrzeli 110 filmów pełnometrażowych i wybrali ich zdaniem najciekawsze fabuły i dokumenty. Gościem specjalnym festiwalu był reżyser John Waters, który odebrał Indie Star Award – nagrodę honorującą wybitnych przedstawicieli niezależnego kina amerykańskiego.

  • Kadr z filmu „Królowa pracująca”


„Król nie żyje” ulubioną fabułą

Spośród 16 fabuł w sekcji Spectrum widzowie wybrali film „Król nie żyje” (Down with the King) w reżyserii Diega Ongara.

„Król nie żyje” to kino pełne ciepła, empatii i pełnokrwistych bohaterów. Jednym z nich jest sławny raper (grany przez Freddy’ego Gibbsa, hip-hopowca również poza ekranem), który postanawia odpocząć od przemysłu muzycznego. Zaszywa się więc w małym miasteczku i zaczyna życie w zupełnie nowym wcieleniu.

Zwycięski film z sekcji Spectrum otrzymał nagrodę w wysokości 10 tys. dolarów – ufundowaną przez Stowarzyszenie Nowe Horyzonty

„Królowa pracująca” najlepszym dokumentem

Z 9 dokumentów w sekcji American Docs publiczność nagrodziła „Królową pracującą” (Workhorse Queen) w reżyserii Angeli Washko.

„Królowa pracująca” przenosi nas do Rochester – typowo amerykańskiego miasta, z prężnie funkcjonującą sceną drag queen. To tutaj mieszka Ed Popil, który podczas występów wciela się w Panią Kashę Davis. Dokument jest opowieścią o jego poszukiwaniach własnego miejsca, na polu zarówno zawodowym, jak i osobistym.

Laureat sekcji American Docs otrzymał 5 tys. dolarów – nagrodę ufundowaną przez BNY Mellon.

American Film Festival-wersja online od 1-14 grudnia

Zakończyła się stacjonarna edycja festiwalu, ale edycja online dopiero przed nami (1-14 grudnia).  Szczegółowy program wirtualnej części American Film Festival znajdziecie tutaj. Sprzedaż pojedynczych dostępów i pakietów dostępów na 5, 10 lub 30 filmów startuje 15 listopada.

W programie online warto zwrócić uwagę na retrospektywy, zwłaszcza filmów Brytyjki Idy Lupino, pionierki niezależnego amerykańskiego kina, która pomiędzy 1948 a 1955 roku, zakładając niezależne studio filmowe The Filmakers Inc., wyreżyserowała w nim takie obrazy, jak „Outrage”, „The Bigamist”, „The Hitch-Hiker”. W czasach, gdy wciąż obowiązywał tzw. kodeks Haysa (określono w nim sceny, jakie można dopuścić w filmach pokazywanych w Stanach Zjednoczonych) Lupino nie obawiała się mówić w swoich filmach o gwałcie, aborcji, seksie pozamałżeńskim, czy chorobie psychicznej, tematach w kinie praktycznie nieobecnych. Dziś o jej kinie krytycy mówią „Lupino-noir”. 

Do obejrzenia będą też dostępne wczesne filmy Jima Jarmuscha, m.in. klasyki, jak „Inaczej niż w raju”, czy „Noc na ziemi”.   



Zgłoś uwagę