wroclaw.pl strona główna Akademicki Wrocław – studia i uczelnie wyższe we Wrocławiu Akademicki Wrocław - strona główna

Infolinia 71 777 7777

19°C Pogoda we Wrocławiu
Ikona powietrza

Jakość powietrza: umiarkowana

Dane z godz. 05:40

wroclaw.pl strona główna

Reklama

  1. wroclaw.pl
  2. Akademicki Wrocław
  3. Aktualności
  4. Petarda, Chałka i inne psy ratują życie ludzi. Będą się leczyć u weterynarzy z Uniwersytetu Przyrodniczego

Petarda ratuje ludzi zagrzebanych pod gruzowiskiem, Chałka odnajduje zaginionych w lesie, a Shila wyławia tonących. Psom pracującym i tym już na emeryturze pomaga z kolei wrocławski Uniwersytet Przyrodniczy, który od pięciu lat leczy je za darmo w swojej klinice.

Reklama

Lekarze Wydziału Medycyny Weterynaryjnej UPWr objęli opieką psy ratownicze, Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego, Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego i trzech grup poszukiwawczo-ratowniczych Ochotniczej Straży Pożarnej. Oprócz psów aktywnych zawodowo weterynarze UPWr leczyć też będą zwierzęta, które przeszły na zasłużoną emeryturę.

Mamy u siebie kardiologów, neurologów, chirurgów, stomatologów, endokrynologów. Te usługi będziemy świadczyć za darmo. Właściciele pokrywają jedynie koszt materiałów i leków.
prof. Jarosław Popiel z Katedry Chorób Wewnętrznych z Kliniką Koni, Psów i Kotów

W ramach opieki psy mogą korzystać z ośmiu nowocześnie wyposażonych gabinetów. Leczyć je będą uniwersyteccy weterynarze oraz studenci na stażu klinicznym.

– Studenci w naszej klinice obserwują czynności weterynarza, a jeśli zwierzęta pozwolą na to, biorą również udział w badaniach – mówi prof. Jarosław Popiel.

Nomen omen Petarda

Petarda (rasy patterdale terier) jest mała ciałem i wielka duchem. Przebojowa, zdeterminowana i chętna do pracy. Jej imię idealnie oddaje osobowość.

Petarda specjalizuje się pracy w terenie, zwłaszcza na gruzowiskach. Obecnie szkoli się do pracy przy katastrofach budowlanych lub po wybuchach gazu.

Psy, które pracują w trudno dostępnych miejscach, są szczególnie narażone na kontuzje i zranienia. Niestabilne podłoże, dużo wystających prętów, drutów - tu nietrudno o kontuzję.
Magdalena Szewczyk-Dzido, wolontariuszka w Grupie Poszukiwawczej Ochotniczej Straży Pożarnej w Wałbrzychu, współzałożycielka Fundacji na Rzecz Psów Pracujących, właścicielka Petardy

Kliknij, aby powiększyć
Powiększ obraz: <p><span style="font-family: Calibri, sans-serif;"><span style="font-size: 16px;">&nbsp;</span></span><span style="font-family: Calibri, sans-serif; font-size: 12pt;">Magdalena Szewczyk-Dzido z Petardą</span></p> Oleksandr Poliakovsky
 Magdalena Szewczyk-Dzido z Petardą

Chałka niczym żywe srebro

Chałka pracuje z Mateuszem Wiktorem w Grupie Poszukiwawczo-Ratowniczej Siechnice. Jest bardzo energiczna, wytrwała i nieustępliwa. Potrafi godzinami prowadzić poszukiwania. Podczas spotkania na UPWr ciągle jest w ruchu, co jakiś czas szczeka wpatrzona w swego pana.

– Dyskutuje ze mną, czasami nawet się kłóci – komentuje Mateusz Wiktor, wolontariusz w Grupie Poszukiwawczo-Ratowniczej Siechnice.

Chałka najczęściej poszukuje osób z demencją, którzy wychodzą z domu w nocy, gdy domownicy śpią, i błąkają się zagubieni po okolicy. Nie robi tego jednak sama, bo poszukiwania to praca zespołowa. W jednej akcji bierze udział nawet kilkanaście psów i dziesiątki ludzi. Każdy eliminuje jakiś konkretny obszar.

– Odnalezienie zagonionej osoby nigdy nie jest sukcesem jednej osoby czy jednego psa – mówi Magdalena Szewczyk-Dzido.

Shila do zadań specjalnych

Shila jest labradorem. Potrafi się skupić i w akcji daje z siebie sto procent. To pies zadaniowy, co jest szczególnie ważne w ratownictwie wodnym, bo akcje są nagłe i szybkie.

Ponieważ i Shila  i ja lubimy wodę, pasujemy do siebie
Monika Janecka, wolontariuszka w Wodnym Ochotniczym Pogotowiu Ratowniczym, właścicielka Shili

Szybkie wodne akcje wiążą się jednak z dużym wysiłkiem, dlatego podczas treningów bardzo ważny jest odpoczynek.

– Trzeba o tym pamiętać, jeśli chce się wykorzystać cały potencjał psów. Shila ma nawet swój przewoźny domek, w których odpoczywa po treningu lub akcji. Czuje się w nim bezpiecznie – wyjaśnia Monika Janecka.

Psy pracujące chcą jednego – zabawy

Psy pracujące ratują ludzi zagrzebanych pod gruzowiskiem, odnajdują osoby zaginione w lesie lub zagrożone utonięciem.

Nasze psy nie mają świadomości, że wykonują ciężką i odpowiedzialną pracę. One podczas poszukiwań chcą po prostu znaleźć kumpla do zabawy.
Magdalena Szewczyk-Dzido

Na wytworzeniu tej potrzeby w dużej mierze polegają właśnie treningi. Pozorant chowa się wyposażony w ogromną ilość jedzenia i zabawek. Pies, gdy go odnajdzie, od razu dostaje najlepsze smakołyki i cały ogrom miłości, jaką człowiek może obdarzyć zwierzę. Tak pomyślany trening buduje pozytywne skojarzenia: gdy pies odnajdzie człowieka, dostaje nagrodę.

W przypadku psów pracujących nie rasa świadczy o ich zdolności, ale charakter i odpowiednie ukierunkowanie podczas treningów.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama

Powrót na portal wroclaw.pl