Politechnika: Tołpówka po wielkim remoncie

Półtora roku trwała renowacja willi w kapusie zajmowanym przez studentów architektury. Zrujnowaną Tołpówkę dziesięć lat temu Politechnika odkupiła od Uniwersytetu Przyrodniczego.

  • Tołpówka po remoncie, fot. PWR

    Tołpówka po remoncie, fot. PWR

  • Ornamenty podczas prac renowacyjnych, fot. PWr

    Ornamenty podczas prac renowacyjnych, fot. PWr

  • Klatka schodowa po remoncie, fot. PWr

    Klatka schodowa po remoncie, fot. PWr

  • Basen w piwnicy budynku, w którym prof. Tołpa trzymał torf, fot. Agnieszka Gryglewska

    Basen w piwnicy budynku, w którym prof. Tołpa trzymał torf, fot. Agnieszka Gryglewska


Okazałą willę u zbiegu ulic Rozbrat i Chemicznej wybudowano w 1903 r. Secesyjny budynek był częścią kompleksu zajmowanego przez Szkołę Rzemiosł Budowlanych. II wojnę przetrwał w dobrym stanie, po 1945 r. swoją pracownię miał tu biolog prof. Stanisław Tołpa. Uczony, pierwszy rektor wrocławskiej uczelni rolniczej, pracował tu nad preparatem uzyskiwanym z torfu. W latach 80. ogłoszono, że specyfik wspomaga odporność i, mimo braku badań klinicznych, może pomóc w leczeniu raka. Do Tołpówki, jak ochrzczono budynek, ściągały tysiące ludzi szukających pomocy.
Budynek po wojnie niemal nie był remontowany. Przeprowadzone w latach 70. prace, w czasie których dobudowano tzw. bunkier na torf, oraz rozbudowano laboratoria, jedynie przyspieszyły degradację obiektu. W 2006 r. Politechnika odkupiła go od Uniwersytetu Przyrodniczego, już wtedy było wiadomo, że remont nie skończy się na załataniu dachu.

– Od piwnic budynek zżerała wilgoć, dach był kompletnie do remontu, miejscami trzymał się na prowizorycznych konstrukcjach, tynk odpadał płatami – mówi dr Agnieszka Gryglewska, koordynatorka remontu budynku.
Gruntownego remontu wymagały dach, więźba dachowa, stropy, schody, należało rozebrać przypadkowo stawiane ścianki działowe, renowację przeszły drzwi i okna przez dekady pokrywane kolejnymi warstwami farb olejnych.

Zachowano oryginalną stolarkę okienną, zewnętrzne rolety i drzwi, ocalały nawet oryginalne klamki z brązu, zamki w drzwiach, balustrady, okucia okienne. Kolor klatki schodowej i dekoracji ustalono na podstawie wielu prób i analiz. – Dopiero dzisiaj widoczne są ornamenty na elewacji, które przez lata były schowane pod grubą warstwą brudu – mówi dr Agnieszka Gryglewska.
Wyremontowano także studnie doświetlające.
Dzisiaj w budynku są pokoje wykładowców, laboratoria, sale ćwiczeniowe.

– Okolica budynku Wydziału Architektury to nadzwyczajne miejsce, piękny przykład miejskiej secesyjnej zabudowy. Tołpówka to jeden z jej elementów, ale warto pomyśleć o odnowieniu budynków w sąsiedztwie – podkreśla dr Agnieszka Gryglewska.

Zgłoś uwagę