Starania o utworzenie zielonych terenów na pograniczu osiedli Wojszyce i Jagodno, miasto zaczęło jeszcze w poprzedniej dekadzie. Po 10 latach, dzisiaj Wrocław otrzymał od państwa 65 hektarów gruntów państwowych, zarządzanych przez KOWR. Ziemie te są warte ponad 40 mln złotych, ale Wrocław nie musiał za nie zapłacić.
W zamian władze Wrocławia zadeklarowały, że w ciągu 10 lat poczynią na otrzymanych działkach inwestycje, które będą służyć mieszkańcom.
- To wielki dzień dla Wrocławia. Po 10 latach starań ziemia z zasobu rolnego Skarbu Państwa trafi do samorządu z przeznaczeniem na ważne dla społeczeństwa cele. A celem tym jest zagwarantowanie mieszkańcom terenów zielonych, terenów rekreacyjno-sportowych – mówił podczas konferencji prasowej poprzedzającej podpisanie aktu notarialnego Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.
Minister dodał, że 12 sierpnia 2025 roku wpłynął do niego wniosek w sprawie przekazania terenu Wrocławiowi. Po sprawdzeniu dokumentacji, 5 lutego resort wydał zgodę, co otworzyło drogę do sporządzenia umowy przekazania.
Wrocław od lat stawia na zieleń, dlatego to dla nas wyjątkowy dzień i bardzo serdecznie dziękuję Panu ministrowi w imieniu Wrocławianek i Wrocławiandziękował Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.
Z kolei marszałek dolnośląski podkreślił wartość tego projektu nie tylko w aspekcie samego Wrocławia, ale całego regionu.
– Zielony Klin Południa Wrocławia to odpowiedź na potrzeby mieszkańców intensywnie rozwijających się osiedli południa miasta. To ogromny obszar zieleni, który nie tylko poprawi jakość powietrza i mikroklimat dzielnic, ale da też możliwość aktywnego i spokojnego wypoczynku rodzinom i seniorom - podkreślił Paweł Gancarz, marszałek Województwa Dolnośląskiego, który także był zaangażowany w proces przekazania miastu terenów Skarbu Państwa.
Konsekwentnie wspieramy rozwój terenów zielonych w miastach, od planowania przestrzeni, przez ochronę przyrody, po inicjatywy poprawiające jakość powietrza i codzienne życie mieszkańcówdodał Paweł Gancarz.
Południe Wrocławia odetchnie zielonymi płucami
- Chcemy, aby ten ogromny teren był zielonymi płucami Wrocławia. Wraz z mieszkańcami, radami osiedli i lokalnymi liderami przeprowadziliśmy konsultacje, które określają dodatkowe funkcjonalności tego terenu, jednak już teraz jesteśmy pewni, że liczba nowych zielonych nasadzeń będzie imponująca - mówi Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.
Prezydent dodał, że południowa część miasta jest silnie zurbanizowana, dlatego taka zielona enklawa jest bardzo potrzebna.
To będzie wyjątkowe miejsce także ze względu na rozmiar i to w skali całego krajuzaznaczył Jacek Sutryk.
Nieczęsto zdarza się bowiem, by w dużych aglomeracjach można było zagospodarować tak duży obszar pod projekty związane z zielenią, rekreacja oraz retencją wody. Powierzchnia gruntów jakie Wrocław otrzymał jest bowiem niewiele mniejsza od terenu zajmowanego przez Wrocławski Tor Wyścigów Konnych (73 hektary) na Partynicach. I nie mówimy tu o samej części wyścigowej, lecz również o terenach rekreacyjnych, eventowych i zapleczu.
Co powstanie w Klinie Wojszycko-Jagodzińskim?
Wejście w posiadanie ziemi na pograniczu Wojszyc i Jagodna, oznacza, że miasto może już rozpocząć prace nad jej zagospodarowaniem i nowymi nasadzeniami. Ramy do tego stworzył plan zagospodarowania przestrzennego dla tego miejsca przyjęty w ubiegłym roku przez wrocławską Radę Miejską.
- Mamy opracowana koncepcję, która teraz przyjmie formę projektu wykonawczego. Pewne jest to, że klin wojszycko-Jagodziński będzie spełniał wiele funkcji – zaznaczył Jacek Sutryk.
Zgodnie z tą koncepcją Zielony Klin Południa Wrocławia stanie się przestrzenią, w której przyroda będzie na pierwszym planie. Prezydent Sutryk rozmawiając z dziennikarzami wyliczał areały:
- leśne,
- parkowe,
- łąki,
- place zabaw,
- boiska
- i strefy społeczne.
W tej ostatniej koncepcja zakłada nawet drewniany amifiteatr, który będzie mógł być miejscem mini-koncertów.
Nie zabraknie też naturalnego zbiornika retencyjnego. Zaplanowany przy ulicy Buforowej, tuż nad zielonym klinem, będzie przyjmował wody opadowe z całej okolicy. Jego rola jest tym ważniejsza, że będzie on istotną częścią Zielonego Klina Południa, który również będzie zawierał szereg mniejszych rozwiązań służących zatrzymaniu i gromadzeniu nadmiaru wód opadowych.
Klin wojszycko-Jagodziński będzie też pełnił funkcję w systemie napowietrzania miasta - jako istotny korytarz ekologiczny, stanowiąc dla społeczności lokalnej unikatowy i jeden z największych w skali miasta kompleksów leśno-parkowych. Co warto jeszcze raz podkreślić, przeznaczenie terenu wynika z dialogu z mieszkańcami.
Dysponując już własnością gruntów miasto w pierwszej kolejności zajmie się teraz zleceniem dokumentacji projektowe. W przyszłym roku można natomiast spodziewać się już pierwszych leśnych nasadzeń i rozpoczęcia prac w terenie.