Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Wrocławskie zoo opublikowało dziś (21 kwietnia) film o finale podróży Ambrożego, który szczęśliwie dotarł do ogrodu zoologicznego Pairi Daiza w Belgii.
Jest i film z zoo Pairi Daiza. Ambroży pojawia się tam jako Adrian, bo właśnie tak ma oficjalnie na imię - jest ono łatwiejsze do wymówienia poza Polską. Z kolei polscy opiekunowie mówili o nim Rożek.
Ambroży bardzo dobrze trafił: nowy pawilon, duże zbiorniki, świetni opiekunowie, a wśród nich bardzo doświadczona w pracy ze ssakami morskimi brygadzistka Myriam, niesamowicie łebska dziewczyna. Nasz manat nie jest w nowym miejscu sam: w tym samym zbiorniku przebywa już Quango, samiec, który przybył tam tydzień wcześniej z ogrodu Beauval.Marcin Matuszak, brygadzista sekcji zwierząt kopytnych
To było skomplikowane przedsięwzięcie
Jak już informowaliśmy w tekście Ambroży w podróży, czyli zoo pakuje manatki, Ambroży i Aluś to dwa z pięciorga młodych manatów, które urodziły się we Wrocławiu. Panowie już są dorośli i teraz ruszają w świat, by pracować nad ratowaniem swojego gatunku, czyli założyć rodzinę i mieć dzieci. To ważna misja, bo manaty są zagrożone wyginięciem.
Opisaliśmy też jak wygląda „pakowanie manatków” do takiej podróży, a jest to naprawdę wielkie przedsięwzięcie. W skrócie: w akcję zaangażowanych było mnóstwo osób, konieczny był dźwig, a Ambroży podróżował w opcji na mokro, czyli w odpowiednio zabezpieczonej skrzyni wypełnionej wodą o temperaturze 25-26 stopni.
– Po tej podróży byliśmy padnięci, bo rano załadunek, noc w trasie, potem wyładunek, ale szkoda było czasu na spanie – podsumowuje Marcin Matuszak.
Aluś czeka na dobrą pogodę...
Lada dzień do Ambrożego dołączy inny urodzony we wrocławskim zoo manat, Aluś. Kiedy? Wszystko zależy od… pogody, bo manaty nie lubią chłodu.
... a pozostałe manaty przyjmują gości w Afrykarium
Po wyjeździe Ambrożego, a później Alusia, zostaną u nas dwa 16-letnie samce, Gumlle i Armstrong z Danii, oraz 13-letnia samica Abel z Singapuru, od których 11 lat temu rozpoczęła się hodowla zwierząt tego gatunku we Wrocławiu. Można je odwiedzać w Afrykarium, w części nazywanej Dżunglą Kongo i można je podziwiać z dwóch miejsc:
- z górnego tarasu widokowego.
- przez szybę, dzięki której można obserwować, co robią pod wodą.
Zdecydowanie warto złożyć im wizytę: wrocławskie zoo jest jedynym ogrodem w Polsce, w którym można zobaczyć manaty karaibskie, a zarazem ważnym ośrodkiem ich ochrony w Europie.