„Na dobry początek tygodnia - złoto z raportów hodowlanych! Nasze zwierzęta mają swoich kronikarzy. Każdego dnia opiekunowie zapisują co się dzieje - od stanu zdrowia po... cóż, sami zobaczcie” - wrocławskie zoo opublikowało dziś w swoich mediach społecznościowych fragmenty codziennych raportów na temat zwierząt.
Kto z kim i po co
Bywa pikantnie! „Nabi z Nelsonem oddają się uciechom cielesnym i nie reagują na nic” – czytamy we wpisie dotyczącym kotików. „Pantery śnieżne zrobiły się znacznie spokojniejsze wobec siebie. Jest szansa, że Nastasja może być w ciąży” – dowiadujemy się z wpisu na temat dzikich kotów.
Z opublikowanych przez zoo fragmentów raportów możemy się dowiedzieć np. tego:
- jak wyjce reagują na to, że przygląda się im pancernik Ptyś,
- co robi nocami młody mrównik Bubu,
- co z zaplecza hipopotamów wynosi waruga,
- co zrobiono, gdy okazało się, że kolczatka ma suchą skórę na stopach i nie tylko,
- gdzie przeniesiono krokodyla Pulpeta, a gdzie Chudego,
- ile waży waży niedźwiedzica himalajska Całka, ile niedźwiedzica brunatna Przemisia, a ile pantera śnieżna Nastasja.
Po co się przygotowuje takie raporty?
Raporty hodowlane są codziennie przygotowywane w każdym dziale wrocławskiego zoo. Powstaje z nich zbiorczy dokument, który jest przekazywany do dyrekcji oraz wszystkim pracownikom.
Wpisy dotyczą różnych spraw: narodzin, stanu zdrowia zwierząt, zabiegów, jakie zostały wykonane (chodzi np. o pedikur u słoni), tego, jak się zwierzęta podczas nich zachowywały i jak reagują na siebie nawzajem, a więc wszystkiego, co jest ważne ze względu na ich samopoczucie.
– Informacje takie jak to, że Gumle zakrztusił się ziemniakiem albo że żbik Kapitan „wydawał się podejrzany”, na pierwszy rzut oka mogą wydawać się zabawne, jednak tak naprawdę są ważną informacją dotyczącą stanu zdrowia zwierząt – wyjaśnia Weronika Łysek, rzeczniczka prasowa wrocŁawskiego zoo. – Uspokajam: to wpisy sprzed wielu tygodni i zarówno z Gumlem, jak i Kapitanem wszystko jest w porządku.