Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Z miasta
Niedawno, przy okazji jej 12. urodzin, jej opiekun, Maciej Okupnik, opowiedział nam trochę o tym, jaka jest: to oaza spokoju (jak na nosorożca), która uwielbia głaskanie, da się pokroić w plasterki za marchewkę i trochę matkuje mieszkającym z nią na wybiegu mundżakom i gibonom czapnikom.
Nowy narzeczony Marusi, Csülök (słownik węgiersko-polski podpowiada, że w polskiej wersji jego imię to... Golonka), mieszka na razie w zoo w Szeged na Węgrzech i ma 7 lat, a więc jest nieco młodszy od swojej przyszłej partnerki.
Przyjedzie do Wrocławia najwcześniej za kilka tygodni (możliwe też, że poczekamy do czerwca), ale - jak ogłosiło wrocławskie zoo - przygotowania do jego podróży już się rozpoczęły.
Transport tak potężnego zwierzęcia to nie bułka z masłem, nie można zapakować go na ciężarówkę ot tak, z marszu. Nosorożec najpierw musi się przyzwyczaić do skrzyni, w której będzie przewożony, bo dzięki temu będzie mniej zestresowany w podróży.
Taka skrzynia – na razie na przestrzał otwarta – stanęła już na wybiegu Csülöka i teraz kolos przyzwyczaja się do niej, wychodząc z budynku na zewnątrz. Gdy już będzie to robić bez problemu, zapadnie decyzja o dacie podróży. W dniu wyjazdu skrzynia zostanie zamknięta i wraz z potężnym pasażerem zapakowana przy pomocy dźwigu na ciężarówkę.
Podobne treningi odbywały się we wrocławskim zoo, gdy w podróż z Wrocławia do Kordoby wybierał się samiec o imieniu Manas, a potem Kiran, córka Manasa i Marusi, która pojechała do zoo we Francji.
Transport tak ogromnego zwierzęcia z Węgier do Polski to olbrzymie wyzwanie logistyczne, wymagające zaangażowania całych zespołów specjalistów i precyzyjnego planowania każdego kilometra trasy. Wszystko po to, by podróż była dla naszego nowego mieszkańca w pełni bezpieczna.ZOO Wrocław
Nosorożce indyjskie są zagrożone wyginięciem i hoduje się je w ogrodach zoologicznych, by zachować je dla przyszłych pokoleń. Przeprowadzki zwierząt z placówki do placówki są konieczne - chodzi o to, by ich potomstwo było różnorodne genetycznie. O tym, gdzie trafi konkretny okaz, decyduje koordynator gatunku.
Koordynator gatunku to osoba, która ma pełną wiedzę o wszystkich osobnikach w ogrodach na całym świecie oraz o linii genetycznej, którą reprezentują. To właśnie on najlepiej wie, jak je kojarzyć w pary, by miały szansę na zdrowe, silne potomstwo. Jego wiedza i doświadczenie mają ogromne znaczenie, bo przecież najważniejszą misją ogrodów zoologicznych jest ochrona gatunkowa.Weronika Łysek, ZOO Wrocław
Marusia, nieświadoma, że wkrótce wkroczy na nową drogę życia, cieszy się ostatnio wielkim wzięciem.
– Po słynnej akcji z mundżakiem nasza Marusia jest bardzo chętnie odwiedzana. Niektórzy przychodzą specjalnie do nich. Interesują się nimi także media, np. wczoraj odwiedziła ich ekipa Dzień Dobry TVN – mówi Weronika Łysek.
Razem z tatą Mundżakiem trafiła też na koszulki i torby.
Bądź na bieżąco z Wrocławiem!
Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!
Reklama