Widzieliście już szarżę mandżuka chińskiego na samicę nosorożca?
Zoo Wrocław wyjaśnia sytuację tak:
Skąd ta brawura u samca mundżaka chińskiego? To zew natury! Jego partnerka ma ruję, a w kawalerze buzuje testosteron. Musi wyładować energię i pokazać, kto tu rządzi.ZOO Wrocław
Mundżak Tata i samica nosorożca Maruśka mieszkają na jednym wybiegu
A skąd się wzięły zwierzęta o tak różnych gabarytach na jednym wybiegu?
– I u nas, i w naturze, mundżaki chińskie i nosorożce mieszkają obok siebie i mają ze sobą do czynienia. W naszym zoo mieszka z nimi także rodzina gibonów czapników, która ze względu na mróz spędza czas na wybiegu wewnętrznym – wyjaśnia Maciej Okupnik, opiekun zwierząt kopytnych we wrocławskim zoo. - Mundżaki są bardzo terytorialne, oznaczają swój teren wydzieliną z gruczołów zapachowych usytuowanych wokół oczu. Z kolei nosorożce tolerują inne zwierzęta na swoim terenie, bo oprócz tygrysów nikogo się nie boją. Na ogół mundżaki i nosorożce nie wchodzą sobie w drogę. Tym razem naszego samczyka – nazywamy go Tatą – poniosły nieco hormony, ale tak naprawdę nie ryzykował. To bardziej teatr i widać, że nasza Maruśka trochę się tym wszystkim bawi.
Maciej Okupnik dodał, że podobne sytuacje się już zdarzały, ale pierwszy raz udało się coś takiego sfilmować.