wroclaw.pl strona główna

WROCŁAW Lubimy city breaki! Styczeń na wrocławskim lotnisku

  1. wroclaw.pl
  2. Zielony Wrocław
  3. Aktualności
  4. Jak zobaczyć na żywo mrównika z wrocławskiego zoo?

Ryjek jak u prosiaka (tyle że dużo dłuższy), uszy jak u zająca, a ogon jak u kangura - mrównik wygląda jak wymyślone zwierzę z kreskówki, a jednak istnieje naprawdę. Gdzie i kiedy można go oglądać we wrocławskim zoo?

Reklama

W Afrykarium wrocławskiego zoo, w części poświęconej Afryce Wschodniej, mieszkają dwa mrówniki, 16-letnia samica Tatsu i 18-letni samiec Tanu. Mają tam do dyspozycji dwupoziomowe lokum.

Choć są całkiem spore – zwierzęta tego gatunku mogą ważyć nawet 80 kg, a więc mniej więcej tyle, co okazały bernardyn – niełatwo je zobaczyć, bo prowadzą nocny tryb życia, a w dzień śpią. Na szczęście nie zawsze.

– Mamy dla was pewną wskazówkę! To nagranie powstało tuż po 9:00, chwilę po otwarciu Afrykarium. Jak widać, warto być rannym ptaszkiem! – podpowiada wrocławskie zoo w swoich mediach społecznościowych. 

Zobaczcie przygotowany przez pracowników zoo film z tym przedziwnym zwierzęciem w roli głównej:

Samiec lubi pospać, samica czasem wychodzi

Większą szansę mamy na to, że zobaczymy samicę Tatsu, bo samiec lubi pospać.

Nasza samica, Tatsu, częściej budzi się w ciągu dnia, jest też bardziej towarzyska i ciekawska - to właśnie ona pierwsza bada każdy element, który pojawia się na wybiegu, a gdy przychodzimy, obwąchuje nam buty. Bez problemu daje się pogłaskać, a gdy dostanie puszkę z mącznikami, można ją w razie potrzeby dokładnie zbadać. Samiec też chętnie zjada mączniki, ale potem natychmiast znika.
Andrzej Miozga, kierownik Wydziału Małych Ssaków

Szybko kopią, a czasem się włamują

Mrówniki żyją w naturze na terenach Afryki Subsaharyjskiej i na szczęście - w ich przypadku - ryzyko wyginięcia określane jest jako niskie, choć niestety nadal się na nie poluje.

Unikają pustyń, ale można spotkać je w wielu miejscach, od sawanny po tropikalne lasy deszczowe – wszędzie tam, gdzie mogą znaleźć coś do jedzenia i podłoże, w którym da się kopać. A kopać potrafią naprawdę świetnie: ich nory to prawdziwe rezydencje z rozgałęzionymi korytarzami i kilkoma wyjściami.

„Dzięki umięśnionym nogom i masywnym pazurom kopią szybciej niż kilku mężczyzn zaopatrzonych w łopaty!” - czytamy na stronie zoo.

Mrówniki są też włamywaczami: przy pomocy pazurów dostają się do termitier i mrowisk, skąd wyciągają owady długimi lepkimi językami.

Czym się karmi mrówniki w zoo?

W zoo nie ma termitier ani mrowisk, w których mogłyby się stołować tutejsze mrówniki, więc dostają… zupę krem.

Jej składnikiem jest m.in. specjalna odżywka, która zawiera m.in. chitynę, taką samą jak ta, z której są zbudowane pancerze owadów, można powiedzieć, że to takie mrówki w proszku.

– Rozrabiamy odżywkę w wodzie, dodajemy do niej inne składniki i blendujemy to wszystko na zupę krem – wyjaśnia Andrzej Miozga. – Mrówniki wyjadają ją z pojemnika z otworami, w które mogą włożyć swój lepki i długi na 30 cm język. Wyciągają też z niego mączniki.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama