Link do strony www.wroclaw.pl

    Segregacja odpadów w domu nie jest taka trudna

    Wiosna to dobry czas nie tylko na odświeżenie garderoby, ale również na gruntowne porządki. Tych, którzy jeszcze są na bakier z segregacją śmieci, zachęcamy do zmiany nawyków i przyzwyczajeń.

    Studentka Agnieszka Domińczyk segreguje śmieci i stara się żyć wedle zasady zero waste Fot. Tomasz Hołod / Redakcja Wroclaw.pl
    Studentka Agnieszka Domińczyk segreguje śmieci i stara się żyć wedle zasady zero waste

    Z roku na rok produkujemy coraz więcej odpadów. Tymczasem wiele z nich może być znów przetworzone i wykorzystane.

    – Segregacja i recykling to podstawowe, ale nie jedyne działania, które sprawią, że przyszłe pokolenia nie będą żyły na globalnym wysypisku śmieci. To nie jest retoryczny argument, ale realny problem – alarmuje Przemysław Bukowski, profesor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

    Czytaj także: Zaprowadź nowe porządki na wiosnę - segregacja i wywóz odpadów

    Bijemy na alarm!

    Według danych GUS, w 2015 r. przeciętny Polak wytworzył 283 kg śmieci – o 5,2 proc. więcej niż rok wcześniej. W 2016 r. na statystycznego Polaka przypadały już 303 kg odpadów, a w 2017 – 312 kg. Ostatnie dane z 2019 r. informują o średniej produkcji na poziomie 332 kg. Niestety, województwo dolnośląskie było niechlubnym rekordzistą, jeśli chodzi o ilość wytworzonych odpadów na mieszkańca. Odnotowano bowiem najwyższy wskaźnik – 404 kg.

    Ten zauważalny trend wzrostowy nie jest zaskoczeniem, bo wraz z rozwojem gospodarczym rosną zarówno zużycie energii, jak i produkcja odpadów. Tak dzieje się we wszystkich rozwijających się krajach.

    – Problemem jest składowanie tych odpadów, które zwykle nie pozostaje bez wpływu na środowisko i lokalną społeczność. Zarówno Polska, jak i cały świat potrzebują działania w celu zagospodarowania rosnących gór śmieci – mówi profesor Bukowski.

    Wspólna odpowiedzialność

    Istnieją już coraz bezpieczniejsze dla otoczenia technologie przetwarzania odpadów, w tym spalania i kompostowania.

    – Na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu od 10 lat uczymy projektować takie instalacje. Musimy wszyscy świadomie postępować z odpadami. To kwestia wspólnej odpowiedzialności za przyszłość planety i zamieszkujących ją gatunków, w tym nas – ludzi – zaznacza prof. Przemysław Bukowski.

    Małymi kroczkami

    Aby nie utonąć w śmieciach, powinniśmy zacząć od zmiany naszych nawyków. Segregacja wcale nie musi być trudna. – To kwestia zmiany naszych przyzwyczajeń – uważa studentka Agnieszka Domińczyk, która jest wolontariuszką w jadłodzielniach Foodsharing we Wrocławiu.

    Jadłodzielnie we Wrocławiu, fot. UMW

    – Najczęściej słyszymy argument, że nie ma miejsca w mieszkaniu, że jak będziemy mieć na wszystko osobne kubły w kuchni, to ją zagracimy. Przecież możemy wygospodarować trochę miejsca w innych pomieszczeniach, gdzie na przykład będziemy odkładać makulaturę czy plastik, które nie mieszczą nam się pod zlewem w kuchni – tłumaczy Agnieszka Domińczyk.

    Zamiast wyrzucać dobre jedzenie, którego już nie zjemy, możemy je przynieść do jadłodzielni. Dzięki temu ograniczymy marnowanie żywności i mniej jej trafi do kosza i na wysypiska. Agnieszka jest właśnie jedną z ratowniczek żywności, ale nie tylko – z okna swojego pokoju widzi, co ludzie wyrzucają do pojemników na śmieci. Okazuje się, że czasem są to rzeczy, które mogą się jeszcze komuś przydać.

    Czytaj także: Mapa jadłodzielni i lodówek społecznych we Wrocławiu

    – Najczęściej zabieram do domu kwiatki doniczkowe, czasem uda się niektóre uratować i szukamy wtedy chętnych do zaopiekowania się nimi. Śmieję się, że prowadzę hospicjum roślinkowe – opowiada Agnieszka. Razem ze swoimi współlokatorkami dba o segregację śmieci w mieszkaniu. Słoiki i opakowania po jajkach wystawia do oddania w internecie, bo może komuś się jeszcze przydadzą. Bierzmy przykład i pamiętajmy – dbając o środowisko, dbamy o własny komfort życia.

    Jak być zero waste?

    To styl życia, dzięki któremu generujemy mniej odpadów, a tym samym mniej zanieczyszczamy środowisko. Zero waste znaczy dosłownie „bez odpadków”. Zamiast marnować i wyrzucać żywność, stosujmy się do kilku zasad, które pozwolą nam prowadzić ekologiczny tryb życia, zadbać o naszą planetę oraz zaoszczędzić pieniądze.

    Czytaj także: Wrocław nie marnuje

    Pamiętajmy, życie wedle idei zero waste sprowadza się do stosowania określonych 5 zasad: odmawiaj, ograniczaj, wykorzystaj ponownie, recyklinguj i kompostuj.

    Odmawiaj. Nie generuj niepotrzebnych odpadów, np. ulotek reklamowych czy jednorazowych plastikowych opakowań. Można wybierać produkty bez zbędnych opakowań lub w opakowaniach biodegradowalnych lub wykonanych z produktów pochodzących z recyklingu.

    Ograniczaj. Pomoże w tym ograniczenie konsumpcji niepotrzebnych produktów lub tych nadmiernie opakowanych. Zrezygnuj z opakowań jednorazowych. Warto również zrobić listę zakupów, wtedy uniknie się pokusy wkładania do koszyka zbędnych rzeczy.

    Wykorzystaj ponownie. Zamiast wyrzucać produkt, zastanów się, czy nie możesz go wykorzystać ponownie – do nowej funkcji. Została ci szklana butelka po soku? Może przydać się jako wazon na kwiaty. Zaś jedzenie, którego nie wykorzystasz – zamroź, przerób lub oddaj potrzebującym. Ucieszą się również z ubrań, które chciałeś wyrzucić na śmietnik. W mieście jest wiele punktów, które zbierają odzież i inne rzeczy dla potrzebujących.

    Recyklinguj. Segreguj śmieci, sprawdzaj oznaczenia na opakowaniach – możesz dać nowe życie zużytym przedmiotom, bo wiele z nich może nadawać się do recyklingu, czyli przetworzenia.

    Kompostuj. Naturalnym nawozem i skuteczną odżywką dla gleby jest kompost. Może przydać się przy obsiewaniu balkonu czy ogródka. Kompostować można różne materiały organiczne. Mogą to być w zasadzie wszystkie odpady ogrodowe, a nawet odpadki z gospodarstw domowych (np. skorupki jajek, fusy z kawy, kwiaty cięte).

    Czytaj także: Gospodarowanie i wywóz śmieci – nowe stawki i ważne terminy [SERWIS SPECJALNY]

    Moda na bycie „eko”

    W ostatnich dwóch latach widać wzrost zainteresowania kierunkiem Odnawialne Źródła Energii i Gospodarka Odpadami na Uniwerystecie Przyrodniczym we Wrocławiu– liczba chętnych do studiowania na tym kierunku wzrosła aż o 22 proc.

    – Zainteresowanie to jest w pewnym sensie efektem swoistej mody na bycie „eko”, czegoś, co nazwałabym coraz wyższą świadomością młodych ludzi dotyczącą najpoważniejszych zagrożeń dla planety (kryzysy klimatyczny i energetyczny), ale i wyzwań stojących przed tym pokoleniem – mówi Paulina Boroń-Kacperek, dyrektorka biura rekrutacji Uniwersytetu Przyrodniczego.

    W tym roku Uniwersytet Przyrodniczy przygotował 96 miejsc na kierunku Odnawialne źródła energii i gospodarka odpadami i po 80 na Inżynierii środowiska i Ochronie środowiska. Rejestracja kandydatów rozpocznie się w maju.

    Przejdź do funpage Zielony Wrocław na stronie Facebook