Srebrny ołtarz Jerina wkrótce wróci do katedry

XVI-wieczny ołtarz ufundował wrocławski biskup Andreas Jerin. Przez kilkaset lat, aż do roku 1945, był ozdobą katedry na Ostrowie Tumskim. Po renowacji wróci na swoje miejsce. Wrocławianie i goście będą mogli go podziwiać jeszcze w tym roku.

  • Na rekonstrukcją ołtarza pracowali specjaliści z Muzeum Narodowego we Wrocławiu, fot. archiwum MN

    Na rekonstrukcją ołtarza pracowali specjaliści z Muzeum Narodowego we Wrocławiu, fot. archiwum MN


W katedrze trwa remont głębi prezbiterium, gdzie zamontowany zostanie ołtarz Jerina. Na czas prac oddzielono je od reszty świątyni olbrzymią zasłoną z namalowanym dotychczasowym ołtarzem.

- Prace konserwatorskie w prezbiterium polegają na oczyszczeniu bocznych ścian oraz elementów kamiennych. Potrwają one jeszcze około dwóch tygodni – mówi ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz parafii katedralnej. – Równocześnie w Muzeum Narodowym specjaliści przygotowują ołtarz do przeniesienia go do świątyni. Ich zadanie polega na zabezpieczeniu i zakonserwowaniu tych jego elementów, które są najbardziej narażone na zniszczenia, na przykład, przez szkodniki atakujące drewno.

Ks. Cembrowicz zapowiada: - Do końca roku ołtarz Jerina zostanie umieszczony w swoim dawnym miejscu.

Perła manieryzmu

Ołtarza ufundowany przez biskupa Andreasa Jerina powstał w 1591 roku. Jego budowa kosztowała 10 tys. talarów, tyle kosztowało wówczas średniej wielkości miasto. Jego realizację zlecono wrocławskiemu złotnikowi Paulowi Nitschowi, za część malarską pentaptyku Bartholomaeus Fichtenberger.

- Dzieło budziło powszechny zachwyt. Klękali przed nim nie tylko katolicy, ale i protestanci. To sztandarowe dzieło manieryzmu - opowiadał o nim prof.  Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu, przy okazji wystawy „Skarbiec. Złotnictwo archikatedry wrocławskiej”.

Srebrny ołtarz Jerina podczas oblężenia Festung Breslau został zdemontowany, podzielony i ukryty, a po wojnie nie był już prezentowany w całej okazałości. Na jego elementy trafił kustosz Jacek Witecki, historyk sztuki z Muzeum Narodowego, podczas kwerendy w skarbcu katedry. Okazało się, że zachowało się 80 proc. oryginalnego ołtarza. Niedługo potem arcybiskup Józef Kupny, metropolita wrocławski, podjął decyzję o rekonstrukcji zabytku. Prace nad tym sfinansowały: Gmina Wrocław, Fundacja KGHM Polska Miedź i Parafia Katedralna od. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu.

Proces odbudowy ołtarza zakończył się wiosną tego roku. Ich efekt można było zobaczyć podczas wystawy „Dwa ołtarze”.

Ks. Paweł Cembrowicz: - O opinie na temat powrotu ołtarza Jerina do katedry, poproszono autorytety z dziedziny historii sztuki i historii z całej Polski. Ich komentarze były podobne: ołtarz powinien znowu być ozdobą katedry. O zdanie pytaliśmy także wiernych, przecież przez dekady przywykli do ołtarza lubińskiego. Mimo to i wśród parafian zyskaliśmy akceptację na zmiany w katedrze.

Spojrzenie biskupa Jerina

W katedrze nie ma już tzw. ołtarza lubińskiego. Został przeniesiony do pobliskiego kościoła pw. Św. Krzyża. – Przy okazji przyjrzeli mu się konserwatorzy i okazało się, że jest w całkiem dobrym stanie – mówi ks. Paweł Cembrowicz.

Zobacz więcej o procesie rekonstrukcji srebrnego ołtarza Jerina

Montaż ważącego około pół tony ołtarza Jerina potrwa kilka dni. Poprzedzi go jeszcze budowa konstrukcji, na której zostanie umocowany. Opracowywana jest także aranżacja najbliższego otoczenia dzieła.

W prezbiterium od niedawna jest już odnowiony pomnik nagrobny Andreasa Jerina. W czasie wojny został w 40 procent zniszczony, brakowało zwieńczenia, w części był nadpalony. Przy rekonstrukcji wykorzystano m.in. technologię 3D.

- Postać biskupa Jerina jest tak umiejscowiona na pomniku, że wygląda, jakby spoglądał w stronę miejsca, gdzie stanie ołtarz, który ufundował - opowiada proboszcz katedry.



Zgłoś uwagę