Sportowe podsumowanie weekendu [26-28.01]

Ostatni weekend stycznia upłynął pod znakiem turnieju finałowego Pucharu Polski siatkarzy. W Hali Stulecia drugi raz w historii po to trofeum niespodziewanie sięgnęli zawodnicy Trefla Gdańsk. Na lokalnym podwórku bardzo ważne ligowe zwycięstwa odniosły natomiast m.in. koszykarki Ślęzy i siatkarki Impela.

  • Siatkarze Trefla Gdańsk z Pucharem Polski, ligowe zwycięstwa Impela, Ślęzy i Gwardii oraz porażki koszykarskiego i piłkarskiego WKS-u.

    Siatkarze Trefla Gdańsk z Pucharem Polski, ligowe zwycięstwa Impela, Ślęzy i Gwardii oraz porażki koszykarskiego i piłkarskiego WKS-u.


Trefl Gdańsk wywozi puchar z Wrocławia

Siatkówkę na najwyższym poziomie mogli w ubiegły weekend oglądać kibice zgromadzeni w Hali Stulecia. Do Wrocławia zawitały bowiem najlepsze siatkarskie drużyny w kraju: mistrz Polski ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, wicemistrz PGE Skra Bełchatów, trzecia drużyna w tabeli Plus Ligi Onico Warszawa i wreszcie nieobliczalny Trefl Gdańsk. I to właśnie ten ostatni zespół, ku zaskoczeniu większości ekspertów, sięgnął po pierwsze w tym sezonie krajowe trofeum.

Podopieczni Andrei Anastasiego najpierw w sobotnim półfinale w czterech setach pokonali obrońcę trofeum z Kędzierzyna-Koźla, a dzień później w finale nie dali żadnych szans PGE Skrze Bełchatów, która w ½ finału okazała się lepsza od Onico Warszawa. Mariusz Wlazły i spółka w decydującym spotkaniu nie mieli jednak nic do powiedzenia w starciu z rozpędzonymi gdańszczanami. Damian Schulz, Mateusz Mika i Artur Szalpuk zdobywali punkt za punktem ze skrzydeł i poprowadzili kolegów do końcowego triumfu.

Siatkarze Trefla Gdańsk zdobyli we Wrocławiu drugi w historii klubu Puchar Polski, fot. Trefl Gdańsk/Facebook

Siatkarze Trefla Gdańsk zdobyli we Wrocławiu drugi
w historii klubu Puchar Polski, fot. Trefl Gdańsk/Facebook

To drugi w historii Puchar Polski dla klubu z Trójmiasta. Pierwszy raz okazali się najlepsi w tych rozgrywkach przed trzema laty w Gdańsku, również niespodziewanie pokonując w wielkim finale Asseco Resovię Rzeszów.

Finał Pucharu Polski 2017/2018, niedziela 28 stycznia 2018 r.

Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:21, 25:22, 25:22)

Trefl: Nowakowski (8), Sanders (2), Schulz (17), McDonnell (5), Szalpuk (9), Mika (13), Majcherski (libero) oraz Jakubiszak, Niemiec (1), Kozłowski,
PGE Skra: Lisinac (12), Wlazły (12), Janusz (1), Kłos (1), Bednorz (7), Ebadipour (7), Piechocki (libero) oraz Czarnowski, Nedeljković, Penczew, Milczarek (libero).

Wyniki sobotnich półfinałów:

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Trefl Gdańsk 1:3 (25:19, 23:25, 23:25, 23:25)
Skra Bełchatów - Onico Warszawa 3:0 (25:19, 25:19, 26:24)

Ślęza wygrywa, ale formą wciąż nie zachwyca

W meczu 16. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki Ślęzy Wrocław pokonały przed własną publicznością ostatni w tabeli zespół Widzewa Łódź 68:57. Tym samym mistrzynie Polski odniosły 11 zwycięstwo w sezonie. Forma podopiecznych Arkadiusza Rusina nadal jest jednak daleka od optymalnej.

Ślęza wygrała i to w zasadzie jedyne, co dobrego można powiedzieć po niedzielnym spotkaniu w hali AWF-u. Wrocławianki dopisały dwa ważne punkty w tabeli, ale sposób, w jaki tego dokonały z pewnością nie satysfakcjonował kibiców, a już na pewno trenera.

Ślęza długo męczyła się z najsłabszym zespołem koszykarskiej ekstraklasy, fot. Ślęza Wrocław

Ślęza długo męczyła się z najsłabszym zespołem koszykarskiej ekstraklasy, fot. Ślęza Wrocław

– Nasza postawa do przerwy była skandaliczna. Nie wiem, z czego to wynika. Staramy się rozmawiać, motywować, szukać różnych rozwiązań, ale to nie przynosi żadnego efektu. To, że byliśmy mistrzem Polski, to już jest przeszłość. Obecnie nie zasługujemy na to, żeby nosić koszulki z napisem „mistrz Polski”, bo to, co prezentujemy na boisku, szczególnie w styczniu, jest poniżej krytyki – powiedział na pomeczowej konferencji szkoleniowiec wrocławianek.

Na parkiecie długimi fragmentami nie było widać różnicy w potencjale sportowym obu drużyn, budżetach klubów, czy ich aktualnej pozycji w tabeli. Widzew to przecież najsłabsza drużyna ekstraklasy, która do tej pory wygrała tylko jedno spotkanie. We Wrocławiu łodzianki bardzo długo były w grze i po cichu mogły myśleć o sprawieniu olbrzymiej sensacji – w drugiej kwarcie Widzew prowadził nawet 21:17.

Dopiero po przerwie wrocławianki zaliczyły fragment lepszej gry w obronie, co pozwoliło im odskoczyć od rywalek. W czwartej kwarcie przy prowadzeniu 62:46 było jasne, że mimo olbrzymich problemów mistrzyń Polski, dwa punkty zostaną we Wrocławiu.

Ślęza Wrocław – Widzew Łódź 68:57 (17:16, 13:13, 20:10, 18:18)

Ślęza: Agnieszka Kaczmarczyk 11, Marissa Kastanek 11 (3), Tijana Ajduković 10, Sharnee Zoll-Norman 9 (1), Tania Perez 8, Sonia Ursu 7, Karina Szybała 7 (1), Klaudia Sosnowska 2, Janis Ndiba 2, Kourtney Treffers 1, Zuzanna Sklepowicz.

Impel wygrał mecz o „sześć punktów”, Gwardia lepsza w derbach

Oprócz finałowego turnieju o Puchar Polski siatkarzy we Wrocławiu w ostatni weekend stycznia o ligowe punkty mierzyły się także siatkarki Impela i zawodnicy Gwardii. Dla jednych i drugich mecze zakończyły się zwycięstwem 3:0. Impelki pokonały w takim stosunku sąsiadujący w tabeli Pałac Bydgoszcz, dzięki czemu przełamały trwającą od początku grudnia serię porażek, uciekły z dolnych rejonów tabeli i awansowały na dziesiątą lokatę w Lidze Siatkówki Kobiet.

W hali w Jelczu-Laskowicach Impelki odniosły bardzo ważne zwycięstwo i awansowały na dziesiąte miejsce w tabeli LSK, fot. Impel Wrocław

W hali w Jelczu-Laskowicach Impelki odniosły bardzo ważne zwycięstwo
i awansowały na dziesiąte miejsce w tabeli LSK, fot. Impel Wrocław

Sobotni pojedynek rozgrywany w Jelczu-Laskowicach od początku toczył się pod dyktando podopiecznych Marka Solarewicza. Bydgoszczanki jedynie w trzeciej partii były w stanie przekroczyć barierę 20 punktów, w pozostałych dwóch setach zostały rozbite przez dobrze grający tego dnia Impel. Teraz przed wrocławiankami kolejny arcyważny pojedynek – w niedzielę 4 lutego zmierzą się na wyjeździe z zajmującą jedenaste miejsce Legionovią Legionowo.

Impel Wrocław - Pałac Bydgoszcz 3:0 (25:15, 25:19, 25:22)

W równie dobrych nastrojach są siatkarze Gwardii, którzy w sobotę w derbach Dolnego Śląska pokonali w trzech partiach Bielawiankę Bester Bielawę. Zwycięstwo jest o tyle ważne, że Gwardziści okazali się lepsi od lokalnego rywala po raz pierwszy od trzech lat.

Gwardziści pierwszy raz od trzech lat okazali się lepsi w derbach Dolnego Śląska, fot. Gwardia Wrocław

Gwardziści pierwszy raz od trzech lat okazali się lepsi w derbach
Dolnego Śląska, fot. Gwardia Wrocław

W odniesieniu przełomowej wygranej bardzo pomogła premierowa odsłona, w której podopieczni Piotra Lebiody triumfowali po grze na przewagi (27:25). W pozostałych dwóch partiach podłamany zespół z Bielawy nie był już w stanie przeciwstawić się rozpędzonym gwardzistom.

Gwardia Wrocław – Bielawianka Bester Bielawa 3:0 (27:25, 25:21, 25:17)

Gwardia: Sternik, Jutrzenka, Jasnos, Obrempalski, Cierniak (MVP), Jajor, Biela (libero) i Lebioda (libero) oraz Śnieżek, Nawrocki, Fijałka.

Piłkarze Śląska przegrali pierwszy sparing na Cyprze

W pierwszym sparingu podczas obozu przygotowawczego na Cyprze piłkarze wrocławskiego Śląska ulegli czeskiej Mladzie Boleslav 0:1.

Pierwszy na Cyprze - a drugi podczas przygotowań do rundy wiosennej - mecz sparingowy Śląsk rozegrał w Larnace, oddalonej od Ayia Napy, gdzie stacjonują wrocławianie, o około 50 kilometrów. Jan Urban postawił na mocny skład, z dwoma napastnikami z przodu oraz z nowym nabytkiem WKS-u - Timem Riederem - na środku defensywy, u boku Piotra Celebana.

To już druga porażka poniesiona przez podopiecznych Jana Urbana w trakcie okresu przygotowawczego przed rundą wiosenną Lotto Ekstraklasy, fot. WKS Śląsk Wrocław

To już druga porażka poniesiona przez podopiecznych Jana Urbana w trakcie okresu
przygotowawczego przed rundą wiosenną Lotto Ekstraklasy, fot. WKS Śląsk Wrocław

Początek meczu należał do piłkarzy Mlady, którzy częściej potrafili wedrzeć się w obronę WKS-u. Potem powoli inicjatywę przejmowali wrocławianie. Na drugą połowę Śląsk wyszedł z dwoma zmianami w składzie. Na murawie pojawili się młodzi zawodnicy: Pałaszewski i Kucharczyk. Zastąpili Piecha oraz Augusto. Kwadrans przed końcem trener Urban desygnował do gry Kamila Dankowskiego, dla którego był to pierwszy występ od czerwca 2017 roku.

Niestety tuż przed końcem spotkania Śląsk stracił bramkę. Dobrą kontrę przeprowadziła Mlada, kończąc ją skutecznym dośrodkowaniem z narożnika pola karnego. Najwyżej w polu karnym wyskoczył Magera i - choć jego strzał wybronił Słowik - zdołał dojść do dobitki, wpisując się na listę strzelców.

Śląsk Wrocław – Mlada Boleslav 0:1 (0:0)

Śląsk Wrocław: Słowik – Pawelec (75. Dankowski), Rieder, Celeban, Augusto (46. Augusto) – Chrapek, Riera (85. Srnić), Kosecki, Pich – Piech (46. Pałaszewski), Robak.

Pozostałe mecze:

Koszykówka mężczyzn, I liga: Spójnia Stargard – WKS Śląsk Wrocław 77:69

Zgłoś uwagę