Pandemia krzyżuje plany Panthers Wrocław

Koronawirus sparaliżował rozgrywki sportowe na całym świecie. Futbolowi mistrzowie Polski – Panthers Wrocław – mieli w najbliższych dniach rozegrać trzy domowe spotkania, w tym jedno prestiżowe, z mistrzem Holandii – Amsterdam Crusaders, jednak wszystkie mecze odwołano. Wrocławianie tymczasowo zawiesili przygotowania do sezonu.

  • fot. Paweł Prochowski

    fot. Paweł Prochowski


21 marca Panthers mieli zagrać z Holendrami w samach spotkania towarzyskiego, a podczas dwóch kolejnych weekendów mieli podejmować rywali w polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego. Rozgrywki zostały jednak zawieszone i nie wiadomo kiedy zostaną wznowione. W związku z tym zarząd wrocławskiego klubu podjął decyzję, że najlepszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie powrót amerykańskich zawodników i członków sztabu szkoleniowego do Stanów Zjednoczonych.

Trener główny odchodzi

Jest to niestety równoznaczne ze znaczącym osłabieniem wrocławskiego klubu. Trener główny Val Gunn w tych okolicznościach zdecydował się zakończyć karierę szkoleniową po 25 latach aktywności, natomiast jeden z liderów na boisku, Tony Dawson, zmienia plany życiowe. Zawodnik w lipcu chce wstąpić w szeregi akademii policyjnej, co również oznacza zakończenie jego przygody z Panthers. Do ojczyzny wrócili także PJ Gremaud, Alex Burdette, Robert Conroy i Darrain Winston, jednak oni w przyszłości mogą wrócić do Wrocławia. Dodajmy jeszcze, że dotychczasowy trener główny pozostanie w strukturach klubu jako konsultant.

W stolicy Dolnego Śląska pozostaną natomiast Deante Battle i Demetrius Eaton, którzy są zaangażowani w codzienną pracę klubu i szkolenie młodzieży.



Zgłoś uwagę