„Migracje”. Wystawa sztuki późnogotyckiej w Muzeum Narodowym

Arcydzieła sztuki średniowiecznych mistrzów, którzy, przybywszy z innych krajów europejskich, we Wrocławiu i na Śląsku odnaleźli swoją drugą ojczyznę obejrzymy na parterze i na II piętrze Muzeum Narodowego na wystawie o znaczącym tytule „Migracje”. Zgromadzone tu skarby są dowodem na to, że asymilacja przebiegała na tych ziemiach w bardzo twórczy sposób.   

  • migracje muzeum narodowe wrocław

    Wilhelm Kalteysen von Oche, Ołtarz św. Barbary, środkowa tablica, 1447 r.

  • migracje muzeum narodowe wrocław

    Mistrz poliptyku z Gościszowic, malowidła o tematyce pasyjnej dawnego ołtarza gł. kościoła w Sulechowie, 1499

  • migracje muzeum narodowe wrocław

    Jakob Beinhart, Św. Łukasz malujący Madonnę, ok. 1506 r.

  • migracje muzeum narodowe wrocław

    Kodeks Hornigowski z legendą o św. Jadwidze, 1451


Skarby z malowniczych kościołów

– Wystawa jest wyjątkowa, bo tego typu szeroko zakrojone przedsięwzięcia rzadko kiedy dochodzą do skutku – przekonuje Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Sprowadzenie z placówek muzealnych (m.in. z Warszawy) i kościołów w całej Polsce (m.in. katedry św. św. Stanisława i Wacława w Świdnicy, czy kościoła św. Katarzyny w Gościeszowicach) cennych eksponatów ze średniowiecza, było nie lada wyzwaniem. – Przechowywano je nierzadko w małych malowniczych kościółkach, a decydowały o randze sztuki śląskiej – podkreśla dyrektor. Wiele z nich po raz pierwszy zostanie pokazana w przestrzeniach muzealnych.   

Wystawa „Migracje” w Muzeum Narodowym

Wystawa „Migracje” w Muzeum Narodowym

Termin od 9 października 2018 do 30 grudnia 2018

Miejsce Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Zobacz

Arcydzieła sztuki śląskiej

Wśród skarbów, które obejrzymy na wystawie „Migracje” są ołtarz św. Barbary Wilelma Kalteysena von Oche z 1447 roku, malowidła o tematyce pasyjnej Mistrza Poliptyku z Gościszowic z 1499 roku, czy relikwiarz ręki św. Jana Chrzciciela Oswalda Rothe z ok. 1512 roku.

Twórcy arcydzieł przybywali na Śląsk często w nieznanych okolicznościach, stając się migrantami i wkrótce dali dowód swojej asymilacji z nowym miejscem zamieszkania. – Zakładając wieloosobowe warsztaty realizujące liczne zamówienia płynące często z bardzo odległych miejscowości. Wśród nich tacy twórcy, jak Wilhelm Kalteysen von Oche, czy przybyły ze Szwabii utalentowany i wpływowy artysta-przedsiębiorca Jakob Beinhart wyróżniali się znajomością najważniejszych trendów epoki, pozostawiając po sobie prace sytuujące sztukę śląską w czołówce artystycznej spuścizny ziem obecnej Polski w XV wieku i początkach XVI stulecia – zwraca uwagę Agnieszka Patała, kuratorka wystawy.

– Oni, początkowo obcy, fundowali dla swoich kaplic dzieła świadczące też o wielkich ambicjach – przyznaje Piotr Oszczanowski. – Tej sztuki nie byłoby jednak, gdyby nie genius loci, specyfika miejsca, umiejętność budowania wspólnie pomyślności Wrocławia – dodaje dyrektor Muzeum Narodowego.  

W każdej z sal do końca grudnia podziwiać można zarówno malarstwo i rzeźbę, jak i rzemiosło artystyczne, czy sztukę druku. 

Zgłoś uwagę