Galeria Miejska: Obrazy głogowskich malarzy jak kraina łagodności

Troje artystów, którzy na co dzień są związani z Głogowem i okolicami – Małgorzata Maćkowiak oraz Roma i Telemach Pilitsidisowie – tym razem w jednej przestrzeni wrocławskiej Galerii Miejskiej. Czas wystawy – wakacyjny – właściwie nie musi mieć wpływu na nasz odbiór prac, ale patrząc na błękity na obrazach Małgorzaty Maćkowiak trudno nie pomyśleć o urlopie nad wielką wodą. Prace obejrzymy do 27 sierpnia.        

  • Małgorzata Maćkowiak, „Lockdown”


Język koloru Małgorzaty Maćkowiak

Od lat związana jest z Głogowem, tam się urodziła, a obecnie mieszka w podgłogowskich Serbach. Jej obrazy pokazywane były w wielu krajach – od Słowacji poprzez Niemcy, Holandię, Belgię, Hiszpanię, Danię, Wielką Brytanię. 

Malarka podkreśla, że kluczową dla niej sprawą w pracy pozostaje cisza i spokój. „Sztuka jest metaforą (z greckiego meta-ponad i pherein – nosić) i przenosi mnie w nowe rejony percepcji czy, może mówiąc prościej, odświeża ją. Jest dla mnie mostem łączącym dwa bieguny doświadczenia. Scala istnienie i tworzy więź pomiędzy materialnością i duchowością, a język mojego malarstwa to język znaków i symboli, język koloru, światła i ciemności” – pisze o sobie artystka. 

Nieprzypadkowo wystawa w Galerii Miejskiej została zatytułowana „Mity, symbole, abstrakcje/tryptyk głogowski”. Małgorzata Maćkowiak przyznaje, że opowiada poprzez znaki, symbole i geometrię.  

Małżeństwo niezwykłe – Roma i Telemach Pilitsidisowie

On – malarz o literackim imieniu (które nosił też syn Odyseusza w Homeryckim eposie) wyjątkową atencją darzy też literaturę – jest autorem pięciu tomików wierszy. Głównym zajęciem pozostaje dla Telemacha od lat malowanie, a przesłaniem fakt, iż chciałby, aby jego obrazy poruszały umysły i radowały wzrok.

Absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, pracuje nad obrazami olejnymi, rysunkami, grafikami, które prezentowano na blisko 60 wystawach indywidualnych (wśród nich m.in. kompozycje abstrakcyjne, cykl przemysłowy, cykl obrazów o tematyce antywojennej, cykl poświęcony faunie morskiej, obrazy erotyczne i obrazy metaforyczne).

Ona – do Głogowa trafiła z rodzicami, przeprowadzając się Z Piławy Górnej, i już pozostała. Tu stawiała pierwsze malarskie kroki, tu poznała przyszłego męża Telemacha, który był opiekunem jednej z grup malarskich, w których działała. Od lat są razem, solidarnie się wspierają, choć Roma Pilitsidis lubi podkreślać, że mąż nie ma wpływu na jej styl malowania. Dziś to bardziej stonowane barwy, dążenie to tego, by zbudować jak najlepszy klimat. Roger Piaskowski, legnicki historyk sztuki, pisze o artystce, że jest malarką refleksji. Może dlatego, że Roma Pilitsidis zaznacza jak istotne jest w jej pracach, aby były wyciszone i spokojnie.

Wystawę twórczości głogowskich artystów obejrzymy w Galerii Miejskiej do 27 sierpnia. 



Zgłoś uwagę