Dyskusja o 21 Tezach Samorządowych na Uniwersytecie

Na Dolnym Śląsku, po Oleśnicy i Wałbrzychu, rozmowy na temat uchwalonych w Gdańsku na 30-lecie wyborów 4 czerwca 1989 r. przez polskich samorządowców 21 tez dla Polski, toczyły się także we Wrocławiu. 13 września br. prezydent miasta Jacek Sutryk poprowadził  dyskusję z udziałem włodzarzy trzech dolnośląskich miast – Świdnicy, Jeleniej Góry i Wałbrzycha.

  • debata prezydentów

    fot. www.wroclaw.pl


5 lipca br. został uruchomiony specjalny portal samorzadydlapolski.pl, na którym każdy może zgłosić swoje uwagi na temat zaproponowanych 21 postulatów – Tez Samorządowych, a także zobaczyć, jakie opinie zostały już zgłoszone, ponadto – dowiedzieć się, gdzie w Polsce planowane są otwarte spotkaniach dla mieszkańców na ten temat.

Spotkanie w Republice Wrocław

Wrocław to kolejne miasto, gdzie kontynuowano dyskusję o przyszłości samorządu. Otwarte spotkanie odbyło się na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii UWr z udziałem Beaty Moskal-Słaniewskiej – prezydenta Świdnicy, Jerzego Łużniaka – prezydenta Jeleniej Góry i Romana Szełemeja – prezydenta Wałbrzycha. Panel poprowadził wrocławski prezydent Jacek Sutryk.

Prezydent Jacek Sutryk przypomniał istotę 21 Tez Samorządowych, fot. www.wroclaw.pl

Przesłaniem dyskusji było hasło, towarzyszące 21 samorządowym postulatom: „Ustrój terytorialny Rzeczpospolitej Polskiej zapewnia decentralizację władzy publicznej”.

Została ona podzielona na tury pytań do panelistów i część z aktywnym udziałem publiczności, czyli mieszkańców Wrocławia, młodzieży akademickiej, aktywistów, a także dolnośląskich parlamentarzystów i kandydatów na posłów i senatorów nowej kadencji, m.in. Bogdana Zdrojewskiego i Grzegorza Schetyny, Aldony Młyńczak, Krzysztofa Mieszkowskiego czy Marka Dyducha.

O stanie demokracji i o tym, w czym tkwi największa siła samorządów

Dla prezydent Świdnicy istotne jest to, że samorządy są blisko swoich mieszkańców i mogą szybko reagować na ich potrzeby i podejmować stosowne decyzje.

– Ale dziś w naszym kraju w ostatnim czasie nie wszystkim to się podoba. Odmawia się nam prawa do decyzyjności, do kształtowania poliityki oświatowej w sposób dobry i rozsądny dla nauczycieli i uczniów. Odbiera się nam pieniądze – musimy więc redukować plany inwestycyjne, są i takie podmioty, które mogą w związku z tym stanąć przed gróźbą bankructwa – podkreślała Beata Moskal-Słaniewska.

Prezydent Świdnicy twierdziła, że samorząd ma się umacniać i działać w oparciu o jasne zasady, a kierujący dziś sołectwami, gminami czy powiatami są zdeterminowani, żeby samorządów bronić.

– Ważne, że mamy do tego bardzo silną legitymację społeczną, która jest zarazem niepolityczna – podsumował prezydent Jacek Sutryk.

Roman Szełemej mówił zaś o „wyrafinowaniu strategii recentalizacji”, prowadzonej przez rządzących, czyli „metodycznym” blokowaniu samorządów i kwestionowaniu ich pracy z jednoczesnym wysyłaniem sygnałów do społeczeństwa, że czyni się to dla jego dobra.

– Debaty rządzących z udziałem samorządowców są coraz bardziej fasadowe – mówił prezydent Wałbrzycha. – Nasz głos co do finansowania oświaty czy gospodarki odpadami jest albo niesłyszalny, albo nikt nie bierze go pod uwagę. Często zostawia się nam dosłownie dobę na przeprowadzenie jakichś działań, narzuconych przyjętym również naprędce ustawodawstwem – wymieniał Roman Szełemej. 

Podkreślał także: – Nasze działania [samorządów – red.] powinny być przemyślane i konsekewntne. Dziś wytłumaczenie mieszkańcom, że obniżenie PIT-u odbije się na miastach i jego mieszkańcach, teraz w zasadzie teraz jest niemożliwe, ponieważ złe tego skutki będą odczuwalne za kilka lat. 

Jacek Sutryk: – Bliskość samorządowców jest zaletą, ale generuje oczekiwania, które często nie leżą w kompetencjach samorządów. Struktury państwa polskiego powinny zaś wspierać samorząd.

Jednym z parlamentarzystów, który zabrał głos w sprawie samorządów, był Grzegorz Schetyna, fot. www.wroclaw.pl

Samorządy nie marnują unijnych funduszy

– Dzięki samorządom Polska jest taka, jak dziś. Dobrze wykorzystujemy środki unijne. Wystarczy porównać ten fakt z tym, jak wydają te fundusze agendy rzadowe – przekonywał Jerzy Łużniak, prezydent Jeleniej Góry.

Dodał, że to za sprawą polityki samorządowej mieszkańcy poczuli własną podmiotowość: – Dlatego że przekazaliśmy część naszych właśności mieszkańcom, oni wierzą, że są jako ich właściciele również za nie odpowiedzialni – podkreślił Jerzy Łużniak.

Utyskiwał także na fakt, że kierujący samorządami muszą tłumaczyć się z decyzji, za którymi nie stoją: – O zmianach dowiadujemy się, gdy sejm już przegłosuje ustawę, i musimy wyjaśniać mieszkańcom, że to nie nasz wymysł. Jednocześnie żadna dyskusja z rządem nie istnieje. Zadania mamy po prostu wykonać. 

4,5 mld zł mniej w budżecie samorządów

Przezydent Moskal-Słaniewska zwróciła uwagę na istotny fakt ubytku w przyszłym roku w samorządowych budżetach w sumie aż 4,5 mld zł.

– To są pieniądze, których nie przeznaczymy między innymi na remonty mieszkań czy na budowę przedszkoli. Ograniczanie budżetu, a co za tym idzie – potrzeb mieszkańców, spowoduje, że jesteśmy zmuszeni odłożyć na półkę wiele spraw. Mimo że nie ma w tym naszej winy, to i tak pretensje społeczeństwa skupią się na nas – zaznaczyła prezydent Świdnicy.

Jacek Sutryk: – Tu chodzi o instrumenty, które po trzydziestu latach funkcjonowania polskiego samorządu po prostu mu się należą – aby szybciej, efektywniej, skuteczniej opowiadać na potrzeby mieszkańców. W tym nie ma żadnej polityki.

Postulaty samorządów – które są najważniejsze?

Uczestnicy panelu wskazywali także, które ze stworzonych w czerwcu br. 21 Tez są dla nich najistotniejsze, priorytetowe w realizacji.

Roman Szełemej nawiązał do opieki zdrowotnej. – To temat trudny i niemający jednoznacznej recepty. Przy czym postulat o decentalizacji opieki zdrowotniej [nr 8 – red.] nie jest taki zero-jedynkowy. Jednak to, co dziś ze służbą zdrowia się dzieje, zakrawa na karykaturę. Zarządzanie naszymi środkami jest fasadowe. Na decyzje na szczeblu rządowym trzeba czekać kilka miesięcy. A wystarczyłoby  wysłuchać lokalnych samorządów, skorzystać z ich wiedzy o potrzebach, warunkach i sytuacji na miejscu. Tak by o wszystkim nie musiał decydować urzędnik w centrali NFZ – przekonywał wałbrzyski prezydent, lekarz.

– Służba zdrowia przeżywa trudny czas w związku ze szczupłymi kadrami, których szybko nie odbudujemy – mówił Szełemej. – Nie ma sposobu, by zatrzymać ludzi, którzy gdzie indziej znajdują szacunek dla swojej pracy i oczywiście lepsze wynagrodzenie. Sytucja jest poważna i ponadpolityczna – wymaga ogólnopolskiej, niezwykłej debaty. Apeluję o zajęcie się tym tematem, jako niebywale pilnym. 

Swoje opinie, pytania, wątpliwości odnośnie do działalności samorządów wyrażali m.in. najmłodsi uczestnicy panelu, fot. www.wroclaw.pl

Prezydent Świdnicy wskazała na dwa postulaty, jej zdaniem „mniej zauważalne”, mianowicie dotyczące niezależnej kultury [nr 7] i ograniczenia kadencyjności władz samorządowych. 

– Ograniczenie kadencyjności spowoduje, że najlepsi i nabardziej twórczy, czujący misję, nie będą chcieli do samorządów lokalnych kandydować, nie widząc perspektyw realizacji swoich planów – mówiła Beata Moskal-Słaniewska. – Wizje rozwoju rozłada się nawet na dziesięciolecia, bo niektóre inwestycje tego wymagają. Jak więc przerwać takie zamierzenie w toku? – pytała.

Jerzy Łużniak z Jeleniej Góry wymienił jako najważniejsze dla niego postulaty: – 1. – „bo to fundament”, ale także 9. – ochronę środowiska i walkę ze smogiem

– Wisi nad nami bat, to czy będziemy uzdrowiskami czy nie. Mieliśmy dobry program Kawka. Z 10 tysięcy istniejących kotłów węglowych wymieniliśmy 4 tysiące. „Dobra zmiana” uznała jednak program za zły i wprowadziła „Czyste powietrze”. Mamy przypadki rezygnacji z dotacji, bo ludzie mowią, że nie stać ich na utrzymanie, a nasz apel o taryfę gazową uzdrowiskową i dla terenów górskich pozostał bez echa ze strony państwa – mówił Jerzy Łużniak.

Wskazał także na postulat nr 3, czyli ochronę krajobrazu i przestrzeni (– Lex Szyszko i lex deweloper zniszczyły plany zagospodarownia przestrzennego. Nasze konsultacje ze wszystkimi, mieszkańcami, architektami, planistami, trafiły do kosza. Nie ma jasnych krtyteriów) oraz na nr 15 – przekazanie społecznościom lokalnym mienia publicznego (– To istotne, bo to duże minie).

A propos tej ostatniej kwestii prezydent Sutryk zauważył: – Rzeczywiście majątek powinien stanowić bazę. Dziś na przykład nie możemy sprzątać nadodrzańskich wałów, bo należą do dyrekcji wód. Nie możemy dokonywać innych, potrzebnych mieszkańcom działań na terenach miejskich, należących do rządowych agend, które powinny jednak należeć do samorządów. I na dodatek mamy problemy z wyjaśnieniem tego mieszkańcom.

Cały przebieg spotkania na Uniwersytecie Wrocławskim możecie obejrzeć w zamieszczonej powyżej relacji.

 

 





Zgłoś uwagę