Po katastrofie na Odrze powstała społeczna idea pomocy rzece, aby odbudować jej bioróżnorodność. Chodziło o zakup narybka takich gatunków, które najbardziej ucierpiały po zatruciu rzeki, a następnie wpuścić małe rybki do dopływów Odry.
To właśnie w dopływach narybek będzie miał szanse urosnąć, a małe osobniki nauczą się zdobywać pokarm, chronić przed drapieżnikami i jako już duże ryby po kilku latach wpłyną do Odry dając początek nowym pokoleniom.Dominik Dobrowolski, pomysłodawca akcji, ekolog i podróżnik
Fundacja Wroc ma Moc, współorganizator projektu, założyła zbiórkę na stronie www.siepomaga.pl/ODROdzenie, a Dominik Dobrowolski wyruszył swoim kajakiem szlakiem Odry namawiając mieszkańców do wsparcia. Zaczęły wpływać pierwsze wpłaty, pomoc przekazały także bank Credit Agricole, EFL i HP Wrocław.
Dominik Dobrowolski żartuje, że za każdy kilometr jaki przepłynął kajakiem, Odra otrzymała wsparcie 130 zł (65 tys. zł za 500 km spływ).
Podczas październikowego spływu docierał z dobrą nowiną i pieniędzmi do rozdania. Dominik Dobrowolski spotkał się z dziesiątkami osób zajmującymi się ochroną Odry. Środki trafią do specjalistów z Polskiego Związku Wędkarskiego zajmujących się profesjonalnie zarybianiem.
Pierwsze zgłoszenia do przeprowadzenia akcji zarybiania spłynęły z Nowej Soli, Krosna Odrzańskiego i rejonu Międzyodrza między Gryfinem a Szczecinem. Możliwe jest wsparcie innych akcji od Raciborza do Zalewu Szczecińskiego. Warunkiem jej przeprowadzenia (i otrzymania dotacji) jest przedstawienie szczegółowego planu zarybiania, m.in gatunków, jakie będą wpuszczane do rzek, lokalizacji oraz terminu.
Akcja "ODROdzenie" będzie trwać i każdy może się przyłączyć do odbudowy bioróżnorodności w rzece - wystarczy kajak.