Wrocławskie Koło Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta ma 35 lat [WYWIAD]

Wrocławianie niejednokrotnie udowadniali, że los ubogich nie jest im obojętny, za co im serdecznie dziękujemy – mówi Anna Olbryt, odpowiedzialna za promocję i pozyskiwanie funduszy we Wrocławskim Kole Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.


Patryk Załęczny: Za Wami już ponad 35 lat działalności Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Z pewnością wiele osób zawdzięcza Wam swój byt.

Anna Olbryt: – Od samego początku byliśmy blisko człowieka i to właśnie jego stawiamy na pierwszym miejscu, podczas podejmowania wszelkich inicjatyw. Zabezpieczając osobom bezdomnym ich podstawowe potrzeby bytowe, za każdym razem pragniemy iść dalej i chcemy rozbudzać w nich na nowo potrzebę bycia osobą wartościową i przydatną społecznie. Kiedy w latach 80. formowało się Wrocławskie Koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, nie mieliśmy tak różnorodnej oferty pomocy, skierowanej do osób ubogich i bezdomnych, jaką dysponujemy dziś.

Jednak mimo wszystko, udawało się pomagać potrzebującym.

– Tak, choć w początkowym okresie pomoc miała bardziej charakter interwencyjny. Znacznie mniejsza była również liczba osób, które w tamtym czasie mogliśmy wesprzeć, gdyż kształtowała się na poziomie 60 mieszkańców – tak wynika z pierwszych sprawozdań Koła Wrocławskiego za lata 83-87. W miarę upływu czasu i dynamicznie zmieniających się warunków życia oraz funkcjonowaniu w przestrzeni naszego miasta, dostosowaliśmy ofertę pomocy dla osób żyjących w niedostatku.

Z ostatnich sprawozdań wynika, że obecnie mieszkańców, którzy otrzymują od Was pomoc, jest kilka tysięcy.

– W ciągu roku z pobytu w naszych placówkach korzysta średnio 3000 osób. Jednak tu licznik się nie zatrzymuje. W okresie jesienno-zimowym uruchamiamy ogrzewalnię, w której np. w zeszłym roku schronienie znalazło ponad 400 osób. Jesteśmy także przygotowani na zabezpieczenie podstawowych potrzeb ubogich mieszkańców Gminy Wrocław, niebędących podopiecznymi naszego Towarzystwa. Na przestrzeni 10 lat wydaliśmy prawie 172 000 posiłków i prowiantu, a liczba kąpieli w łaźni na ul. Małachowskiego wyniosła ponad 55 000.

fot. www.facebook/SchroniskoTarnogaj

Wielu mieszkańców dzięki Wam usamodzielniło się.

– Liczba wspominanych przez Pana mieszkańców to 3078 osób. Celowo podaję dokładną liczbę, ponieważ każda z tych usamodzielnionych osób to dla nas ogromny sukces, do którego przyczyniło się bardzo wielu pracowników i wolontariuszy tworzących nasz zespół.

Nie tylko pomagacie doraźnie, ale także organizujecie wiele eventów, wychodząc do ludzi.

– Dokładnie, taki mamy cel. Przed nami dwudniowy turniej piłki ulicznej, a dokładnie X Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Osób Bezdomnych. Weźmie w nich udział łącznie aż 19 drużyn, w tym 5 kobiecych i 14 męskich. Do udziału w rozgrywkach zawsze zapraszamy naszych przyjaciół z różnych krajów Europy. W tym roku odwiedzą nas m.in. reprezentacje z Austrii, Węgier, Belgii, Rosji, Litwy czy Kirgistanu.

Rozumiem, że nie zabraknie polskiego akcentu?

– Zarówno w drużynach kobiecych, jak i męskich zobaczymy polskie drużyny, ze Ślęzą czy medalistami mistrzostw Polski z maja Nowym Dworkiem i Ciborzem na czele. Co ciekawe, dwie drużyny wystawi gospodarz turnieju, czyli Brat Albert. Stawkę dopełni także drużyna Przyjaciół, czyli byłych reprezentantów Polski w piłce ulicznej.

Na jakich zasadach będą rozgrywane spotkania?

– W ciągu dwóch dni rozegramy w sumie 56 spotkań, a każde z nich potrwa 14 minut. W meczu wystąpi czterech zawodników – trzech z pola i bramkarz. Zaczynamy w sobotę o godzinie 8.30, a ostatni mecz rozpocznie się o 19.10. Natomiast w niedzielę zmagania rozpoczniemy o godzinie 9.00. Finał kobiet zaplanowaliśmy na 16.30, natomiast mężczyzn na 17.00.

– Co ważne, międzynarodowy charakter imprezy podbiją także sędziowie, gdyż po raz pierwszy „gwizdać” będą sędziowie z Austrii i Danii, którzy wesprą polskich arbitrów. Turniej odbywać się będzie na specjalnie zbudowanym boisku o wymiarach 16x22 metry, który jest otoczony bandami. Zapraszamy do kibicowania! – dodaje Tomasz Sułek, zastępca prezesa Stowarzyszenia Reprezentacja Polski Bezdomnych, które jest współorganizatorem mistrzostw.

X Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Piłce Nożnej Ulicznej Osób Bezdomnych

X Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Piłce Nożnej Ulicznej Osób Bezdomnych

Wydarzenia sportowe / W plenerze / Akcje społeczne / Dla wszystkich
Termin od 28 lipca 2018 do 29 lipca 2018

Miejsce Plac Solny

Zobacz

Medale, pamiątki i puchary to jedno, ale z pewnością turniej ma również inny wymiar.

– Poza aspektem sportowym, chcemy w ten sposób zaktywizować społeczeństwo osób zagrożonych, bądź wykluczonych społecznie, z naciskiem na osoby bezdomne i uzależnione od alkoholu czy narkotyków. Jak pokazuje doświadczenie, piłka nożna uliczna jest doskonałym wsparciem w procesie wychodzenia z uzależnień czy bezdomności. Motywacja do uprawiania sportu i podejmowania rywalizacji sportowej, skutecznie przenosi się na walkę o cele życiowe. Dzięki uczestnictwu w turnieju zaangażowane w niego osoby, stają się częścią drużyny, przez co zmniejsza się ich poczucie izolacji społecznej.

Organizując turniej pojawiły się jakieś problemy, czy to finansowe czy logistyczne?

– Szczerze? To nie. Wszystko udało się dzięki zaangażowaniu mieszkańców placówek Wrocławskiego Koła TPBA, którzy na tyle uporali się ze swoją trudną przeszłością, że bez przeszkód mogą uczestniczyć w turnieju w roli zawodników i wolontariuszy i tym samym brać czynny udział w przygotowaniach do mistrzostw. Również szczególne podziękowania należą się głównemu sponsorowi firmie BNY Mellon, a także pracownikom placówek Wrocławskiego Koła TPBA i miastu Wrocław, które udostępniło nam teren na Placu Solnym, gdzie rozgrywane będą mecze.

Turniej, który wpisuje się w jubileusz 35-lecia działalności Towarzystwa to nie jedyne wydarzenie, które organizujecie w tym roku.

– Na 30 listopada 2018 r. zaplanowaliśmy także uroczyste obchody naszej działalności, które dzięki uprzejmości dyrektora Dolnośląskiego Centrum Filmowego, możemy zorganizować w jednej z tamtejszych sal kinowych. Podczas tego wydarzenia będziemy mieli m.in. wyjątkową okazję, aby podziękować wszystkim, którzy poczuli potrzebę niesienia pomocy bliźniemu znajdującemu się w trudniej i skomplikowanej sytuacji życiowej.

fot. www.facebook.com/MiserArt

Wrocławskie Koło Towarzystwa wyróżnia się czymś szczególnym na tle innych?

– Zdecydowanie. W 2005 roku powstała w naszym Kole nieformalna grupa filmowa działająca na rzecz Towarzystwa i przyjęła nazwę Cinema Albert Production. Poprzez kolejne wyprodukowane filmy dostrzegamy, nie tylko olbrzymi wpływ terapeutyczny, ale także zainteresowanie innych organizacji pozarządowych. To, co nas także wyróżnia na tle innych to MISE ART, czyli szczególny rodzaj środowiskowego wsparcia. Jest to metodologia oddziaływań oparta na modzie streetworkingu i asystowania osobie wykluczonej w długofalowym procesie wychodzenia z bezdomności. Jest jeszcze Wrocławska Spółdzielnia Socjalna, która łączy dwa zupełnie inne cele – ekonomiczne i społeczne.

W jaki sposób mieszkańcy mogą wesprzeć Wasze Towarzystwo?

– Wrocławianie niejednokrotnie udowadniali, że los ubogich nie jest im obojętny, za co im serdecznie dziękujemy. Pomagać można oczywiście przez cały rok, nie tylko poprzez dołączenie się do prowadzonych przez nas zbiórek darów rzeczowych, czy tradycyjnych kwest, ale także poprze wpłacanie darowizn pieniężnych na konto, czy wpisanie naszego numeru KRS w rozliczeniu podatkowym. Na naszym profilu na Facebooku oraz na naszej stronie internetowej na bieżąco umieszczamy także informacje o potrzebach, nie tylko naszych mieszkańców, ale także osób z zewnątrz, które znajdują się w trudnej sytuacji. Apelujemy również do wszystkich, aby zwracali szczególną uwagę na innych i nie pozostawali obojętnymi na los potrzebujących.

Zgłoś uwagę