Jak bezpiecznie wypoczywać nad wodą radzi WOPR

Sezon wakacyjny trwa, pogoda nas rozpieszcza, dlatego coraz więcej osób wybiera wypoczynek nad wodą. Jak kąpać się, aby było nie tylko przyjemnie, ale i bezpiecznie wyjaśniają nam ratownicy z dolnośląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego.


Nie ma nic przyjemniejszego w upalny dzień niż schłodzenie się w wodzie, dlatego miejskie kąpieliska przeżywają w okresie wakacyjnym prawdziwe oblężenie. We Wrocławiu na każdym z nich nad bezpieczeństwem korzystających z wody czuwają ratownicy, jednak wiele zależy także od naszego zachowania.

Czytaj też: Lato we Wrocławiu – tak spędzisz je nad Odrą

Przede wszystkim nie przeceniajmy swoich umiejętności. – Na pewno wiele osób potrafi pływać, ale wiele potrafi po prostu utrzymać się na wodzie – wyjaśnia Arthur Borawski, ratownik dolnośląskiego  WOPR. – A kiedy dotkniemy czegoś pod wodą, możemy spanikować i okaże się, że nie mamy tyle umiejętności, żeby sobie poradzić – dodaje.

Ważny wybór miejsca

Do pływania należy wybierać miejsca do tego wyznaczone. We Wrocławiu mamy cztery płatne kąpieliska na powietrzu – Orbita (ul. Wejherowska), Morskie OKO (ul. Chopina), Glinianki (ul. Kosmonautów) i basen przy ul. Kłokoczyckiej, basen na zewnątrz ma także aquapark przy ul. Borowskiej.

Czytaj też: Wrocławskie baseny i kąpieliska

Bezpłatnie można wykąpać się na Oporowie (ul. Harcerska), Pawłowicach (ul. Jeziorowa) i Maślicach (ul. Królewiecka). Wszędzie pod okiem ratownika.

WOPR patroluje

Po Odrze można pływać jedynie przeznaczonym do tego sprzętem. Rzekę przemierzają patrole WOPR, które w wakacje mają sporo pracy.

Krzysztof Skrzyniarz, prezes dolnośląskiego WOPR

– Zgłoszenia są bardzo różne – od kogoś, kto kąpie się w niedozwolonym miejscu, do osób, które zachowują się niebezpiecznie na łodziach – wylicza ratownik Krzysztof Wrzesiński. Wszelkie zagrożenia można zgłaszać pod numery 112 lub 984. – Wydaje nam się, że jest zagrożenie, dzwońmy. To nic nie kosztuje, a możemy uratować komuś życie – zaznacza Krzysztof Skrzyniarz, prezes dolnośląskiego WOPR.

Jak pomóc?

Jak wyjaśnia Krzysztof Skrzyniarz proces tonięcia trwa od 3 do 6 minut. Natychmiastowa reakcja i wezwanie pomocy zwiększają szansę na uratowanie osoby w wodzie. – Jeśli znajduje się ona przy brzegu – pomoże nawet podanie gałęzi czy ręcznika. Pomocna będzie też plastikowa butelka, bo wyporność człowieka to półtora litra. Należy ją opróżnić, włożyć np. w t-shirt, żeby nie była śliska, i wrzucić do wody. Osoba tonąca może ją chwycić, uspokoić się i poczekać na pomoc. W żadnym wypadku nie podejmujmy akcji ratunkowej we własnym zakresie, jeśli nie jesteśmy przeszkoleni. Nie kąpmy się także po zmroku, bo wtedy akcja ratunkowa jest utrudniona, a czasem niemożliwa – apeluje.

Alarmują także lekarze

Gwałtowny skok do zimnej wody może skończyć się szokiem termicznym, dlatego wchodzić do niej należy powoli, schładzając okolice serca i kark. Osłabić naszą sprawność fizyczną może także pełny lub pusty żołądek, a przede wszystkim spożycie alkoholu, które jest nad wodą niedopuszczalne.



Zgłoś uwagę