Maciej Janowski wygrywa Indywidualne Mistrzostwa Polski na żużlu!

Żużlowiec Betard Sparty Wrocław, Maciej Janowski, zwyciężył w poniedziałkowym finale Indywidualnych Mistrzostw Polski, który odbył się na torze w Lesznie. Drugie miejsce zajął Bartosz Zmarzlik, a na najniższym stopniu podium stanął Szymon Woźniak.

  • fot. Wojciech Tarchalski (wts.pl)

    fot. Wojciech Tarchalski (wts.pl)


Maciej Janowski już w biegu otwarcia musiał mierzyć się z mistrzem świata, Bartoszem Zmarzlikiem. Mimo nieco słabszego startu wrocławianin świetnie radził sobie na dystansie i ostatecznie przyjechał przed zawodnikiem Stali Gorzów. Również ze Zmarzlikiem musiał walczyć w gonitwie finałowej i choć był zdecydowanie szybszy, to na jednym z łuków rywal prawie go dogonił. Na linię mety pierwszy wpadł jednak Janowski. Był to dość częsty obrazek, bo reprezentant Betard Sparty – i jednocześnie lider klasyfikacji Grand Prix – w każdym swoim wyścigu zwyciężał, zostawiając przeciwników za plecami.

- W momencie gdy goni Bartek Zmarzlik, to jego motocykl słychać zupełnie inaczej. Wiadomo, że to jest Bartek. Szczerze mówiąc, wjechałem w ostatni łuk delikatnie za luźno. Powinienem troszeczkę węziej wjechać. Na szczęście byłem na tyle z przodu, żeby dopaść do odsypanej zewnętrznej i udało mi się stamtąd wyjechać - mówił Janowski po zawodach w rozmowie z reporterem Canal+.

Drugi z zawodników Sparty w poniedziałkowym finale, Maksym Drabik, przeplatał lepsze występy ze słabszymi i ostatecznie zakończył zawody na siódmym miejscu. Niewiele mu brakło, by awansować do biegu barażowego o finał.

Poniedziałkowy triumf nie jest pierwszym złotem IMP Janowskiego. Wychowanek Sparty wygrywał już w sezonie 2015 w Gorzowie Wlkp., jednak wówczas do wielkiego finału musiał się przedzierać przez bieg barażowy, a jego pierwszy wygrany wyścig, to był właśnie finał. Co ciekawe, wówczas także w finale pokonał… Bartosza Zmarzlika.

Teraz Janowski zdominował zawody, a dzięki wygranej dołączył do wielkich polskiego speedwaya. W klasyfikacji medalowej wszech czasów z sześcioma krążkami (dwa złota, srebro i trzy brązowe medale) awansował na szóste miejsce, które zajmuje ex aequo z Edwardem Jancarzem, a lepsi od niego (pod względem medali IMP) są tylko Florian Kapała, Janusz Kołodziej, Andrzej Wyglenda, Zenon Plech i Tomasz Gollob.

Finał Indywidualnych Mistrzostw Polski – Leszno 2020:
1. Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław) 15+3 (3,3,3,3,3)
2. Bartosz Zmarzlik (Gorzów Wlkp.) 10+2+2 (2,3,1,1,3)
3. Szymon Woźniak (Gorzów Wlkp.) 12+1 (3,3,2,3,1)
4. Janusz Kołodziej (Leszno) 10+3+0 (1,1,3,3,2)
5. Patryk Dudek (Zielona Góra) 10+1 (1,2,3,2,2)
6. Piotr Pawlicki (Leszno) 10+w (2,2,1,2,3)
7. Maksym Drabik (Betard Sparta Wrocław) 8 (3,1,0,3,1)
8. Jarosław Hampel (Lublin) 7 (3,3,0,1,0)
9. Bartosz Smektała (Leszno) 7 (1,2,2,1,1)
10. Krystian Pieszczek (Gdańsk) 6 (2,0,3,0,1)
11. Kacper Woryna (Rybnik) 5 (1,0,1,0,3)
12. Paweł Przedpełski (Częstochowa) 5 (0,t,2,1,2)
13. Dominik Kubera (Leszno) 4 (0,2,0,2,0)
14. Przemysław Pawlicki (Grudziądz) 4 (2,0,2,0,d)
15. Norbert Kościuch (Łódź) 3 (0,1,0,0,2)
16. Krzysztof Kasprzak (Gorzów Wlkp.) 3 (0,0,1,2,d)
17. Jakub Jamróg (Lublin) 1 (1)



Zgłoś uwagę