Sportowe podsumowanie weekendu [3-4.08]

Za nami kolejny sportowy weekend, który z bardzo dobrymi wynikami zakończyły wrocławskie drużyny. Piłkarze Śląska wrócili z Warszawy z cennym punktem, z kolei żużlowcy Sparty zwyciężli w Toruniu i zapisali na swoim koncie ważne trzy punkty (2 + punkt bonusowy).


Cenny punkt z wicemistrzem

Zawodnicy piłkarskiego Śląska Wrocław wciąż pozostają niepokonaną drużyną w obecnym sezonie PKO Ekstraklasy. Tym razem, w ramach 3. kolejki rozgrywek, podopieczni trenera Vitezslava Lavićki wybrali się do Warszawy, gdzie mierzyli się z wicemistrzem kraju Legią. Co ważne, wrocławianie nie przestraszyli się faworyzowanej drużyny i rozegrali dobre spotkanie, które dało im jakże cenny punkt.

 

fot.slaskwroclaw.pl

Choć kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej w Warszawie nie zobaczyli bramek, to jednak spotkanie, szczególnie w drugiej połowie, mogło się podobać. Co prawda, w drugich 45 minutach to gospodarze zyskali optyczną przewagę, jednak znakomicie tego dnia prezentował się Matus Putnocky, który ani razu nie dał się zaskoczyć.

Wrocławianie nie zdołali stworzyć sobie tylu znakomitych okazji do zdobycia gola co legioniści, jednak ich dobra organizacja gry obronnej zasługuje na słowa uznania. Miejmy nadzieję, że z biegiem sezonu zawodnicy WKS-u poprawią siłę rażenia i będą równie skuteczni w ataku co w defensywie. Dzięki niedzielnemu remisowi w stolicy podopieczni trenera Lavićki z dorobkiem 7 punktów zajmują wysokie, trzecie miejsce w tabeli, mając tyle samo oczek do druga Pogoń i liderujący Lech Poznań.

Teraz przed wrocławianami krótki odpoczynek, a już w najbliższy piątek, 9 sierpnia, Śląsk uda się w podróż do Poznania, gdzie przyjdzie mu się mierzyć z miejscowym Lechem. Kto wie, być może ten mecz pozwoli na zmianę lidera, którym zostaną zawodnicy WKS-u.

– Trzeba szanować wynik, bo trudno zdobywa się punkty w Warszawie. Mieliśmy sytuacje, w których mogliśmy zdobyć bramkę, szczególnie w pierwszej połowie, bo w drugiej było już trudniej. Myślę jednak, że możemy być zadowoleni ze zdobytego punktu. Naszą wielką siłą jest przede wszystkim to, że jesteśmy prawdziwym zespołem. W tym meczu nie pozwoliliśmy Legii na wiele. Mamy podstawy do zbudowania czegoś naprawdę fajnego – mówił po spotkaniu bramkarz WKS-u Matus Putnocky.

Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 0:0

Zwycięstwo Sparty z punktem bonusowym

W 12. rundzie PGE Ekstraligi drużyna Betardu Sparty Wrocław wybrała się na rewanżowe spotkanie do Torunia, gdzie czekała na nich ekipa GetWell. Dla przypomnienia, w pierwszym spotkaniu tych drużyn w lepszej dyspozycji byli zawodnicy Sparty, którzy na własnym torze pokonali torunian 54:36.

fot. wts.pl

Przed niedzielnym pojedynkiem w ekipie z Wrocławia doszło od jednej zmiany, w miejsce Vaclava Milika pojechał Gleb Czugunow, który szczególnie w pierwszych biegach spisywał się nadzwyczaj dobrze. Choć początkowo spotkanie GetWell ze Spartą było wyrównane, to jednak z każdym kolejnym biegiem coraz bardziej rozkręcali się goście z Dolnego Śląska, którzy po dwóch seriach startów prowadzili 29:19.

Co prawda, w trzeciej serii nieco lepiej prezentowali się gospodarze, którzy zmniejszyli wysoką stratę do zaledwie dwóch punktów, jednak w ostatnim, 12. biegu tej części meczu, wrocławianie dojechali do mety na podwójnym prowadzeniu i w ostatecznym rozrachunku zakończyli ten etap meczu 6-punktową przewagą. Choć biegi nominowane zakończyły się ze zmiennym szczęściem zawodników Sparty, to jednak dzięki znakomitej postawie przez większość meczu podopieczni Dariusza Śledzia zakończyli pojedynek wynikiem 49:41, co pozwoliło wrocławianom na powrót do domu z cennym, bonusowym punktem.

Najwięcej punktów po stronie zwycięzców zdobyli Tai Woffinden - 13, a także Maciej Janowski, który zakończył niedzielny pojedynek z dorobkiem 10 oczek. Z kolei wśród gospodarzy najlepiej punktował Jason Doyle, który dojechał do mety z 13 oczkami na koncie.

GetWell Toruń 41:49 Betard Sparta Wrocław.

Niesamowita inauguracja rezerw Śląska

Rezerwy Śląska Wrocław zainaugurowały sezon w III lidze, do której awansowały w poprzednim sezonie. Podopieczni Piotra Jawnego na początek zmagań w wyższej klasie rozgrywkowej pokonali 3:0 Gwarek Tarnowskie Góry, strzelając wszystkie gole w drugiej części spotkania, w której zdecydowanie dominowali nad przeciwnikami.

fot. slaskwroclaw.pl

Premierowym trafieniem w III lidze popisał się Grzegorz Kotowicz, a prowadzenie podwyższył Mateusz Hołownia, który w miniony weekend musiał udowodnić swoje umiejętności, grając w II drużynie. Choć kilka klarownych sytuacji do strzelenia gola miał Sebastian Bergier, to jednak napastnik WKS-u okazał się nieskuteczny. W zdobyciu kolejnej bramki dla Śląska wyręczył go Mathieu Scalet, który ustalił wynik na 3:0.

– Nie było to tak łatwe spotkanie, jak może sugerować wynik. Nie pomagało boisko, które nie było w najlepszym stanie. W miarę upływu czasu zaczęliśmy zyskiwać przewagę, a po zdobyciu drugiej bramki była już bardzo wyraźna. Cieszymy się, że udało się wygrać na tak trudnym terenie – komentował zwycięstwo Piotr Jawny, trener drugiego zespołu Śląska Wrocław.

Gwarek Tarnowskie Góry 0:3 Śląsk II Wrocław

Pozostałe wyniki:

  • ROW 1964 Rybnik - Ślęza Wrocław 1:1 (piłka nożna, III liga)
  • KKP Bydgoszcz - AZS Wrocław 0:5 (piłka nożna, ekstraliga kobiet)


Zgłoś uwagę