www.wroclaw.pl

    Wrocławianie stawiają na nowoczesne oświetlenie

    Ich lampy świecą we wrocławskim zoo, Porcie Gdańsk, na ulicach, stadionach, halach sportowych czy w firmach poligraficznych, gdzie jakość barw ma podstawowe znaczenie. Teraz pracują nad lampami agro, które mają zwiększyć plony. Wrocławska firma Micoled z powodzeniem produkuje oprawy w nowoczesnej i energooszczędnej technologii LED.

    Fot. Micoled

    Wrocławska spółka Micoled jest dumna ze swojego systemu em-HALA SLIM: przy zaledwie 1 kg masy podstawowego modelu i jego 65 watach mocy, emituje aż 11,3 tys. lumenów. To wydajność na poziomie światowym. Robert Woźniak, prezes Micoled zaznacza, że klienci potrzebują dużej skuteczności świetlnej przy jak najniższym poborze energii i dziś to jest decydujący parametr.

    – Jednocześnie musimy pamiętać, do kogo kierujemy ofertę. Na przykład sufity w obiektach wielkopowierzchniowych często mają ograniczoną nośność. Jeśli zastępujemy tradycyjne oprawy lampami LED i mówimy o naprawdę dużych halach, gdzie tych opraw jest kilkaset, w grę wchodzi odciążenie konstrukcji nawet o tony, które można przeznaczyć na inne instalacje – wylicza Robert Woźniak.

    Wśród klientów wrocławskiej firmy są między innymi: producent aluminium wyciskanego Hydro Extrusion Poland (około 1000 lamp), drukarnia Bauer Print w Wykrotach (także około 1000 lamp), Port Gdański (ponad 500).

    źródło: Micoled

    Micoled kieruje swoją ofertę również do samorządów (oświetlenie ulic i obiektów użyteczności publicznej), do placówek medycznych i oświatowych, czy do wielkopowierzchniowego handlu, ale w tej chwili to branża przemysłowa jest dla Micoled główną grupą docelową.

    Micoled świeci we wrocławskim zoo

    Lampy Micoled trafiły nad zbiorniki ze zwierzętami morskimi we wrocławskim zoo i na strzelnicę sportową w Warszawie. Na zewnątrz oświetlają zarówno ulice, place i parki, jak i hale sportowe oraz stadiony piłkarskie, gdzie wyzwaniem jest zaplanowanie oświetlenia, które nie oślepi i równomiernie oświetli całe pole gry, niezależnie od odległości źródeł światła.

    źródło: Micoled

    Micoled pracuje nad lampami agro, które będą zmieniały widmo elektromagnetyczne w zależności od etapu rozwoju rośliny (kiełkowanie, kwitnienie, owocowanie) i dzięki temu nie tylko zmniejszą pobór mocy w szklarniach, ale też zwiększą plony.

     – Naszą siłą jest innowacyjność. Nie zależy nam na kopiowaniu, tylko na tym, żeby być o krok przed innymi. W naszej branży nie jest to łatwe, ale możliwe – uważa Andrzej Dziagacz, szef działu badawczo-rozwojowego Micoled.

    Produkujemy tak, żeby nigdy się nie zepsuło

    Micoled od samego początku istnienia rozwija swoją ofertę w oparciu o komponenty, które są projektowane i wykonywane w kraju. Poza diodami LED Samsunga, stawia na autorskie rozwiązania konstrukcyjne.

    – To ważny element strategii biznesowej przedsiębiorstwa – podkreśla prezes spółki.

    Od lewej strony: Andrzej Dziagacz i Robert Woźniak. Źródło: Micoled

    Wrocławska firma, w odróżnieniu od rynkowych gigantów, nie jest dzięki temu uzależniona od łańcucha dostaw, zaczynającego się zwykle w Chinach. Przykłada również ogromną wagę do niezawodności swoich produktów i sprawności ich ewentualnego serwisowania.

    – Chcemy pokazać, że również w XXI wieku jest miejsce na myślenie, że naprawdę wartościowy produkt to ten, który służy dłużej, niż przez dekadę. Produkujemy tak, żeby nigdy się nie zepsuło. Nawet jeśli to się zdarzy, naprawimy, a nie wymienimy cały podzespół. To także nasz wkład w ekologię. Ograniczamy produkcję elektrośmieci – dodaje Robert Woźniak, który zarządza firmą razem ze wspólnikiem Andrzejem Dziagaczem.

    źródło: Micoled

    Właściciele firmy stawiają na rozwój w oparciu o własny kapitał i chcą, żeby tak zostało. Ich zdaniem, pozwala to elastycznie dostosowywać się do oferty rynkowej i szybko wdrażać własne pomysły.

    Elektronika – pasja od dzieciństwa

    W gabinecie szefów Micoled charakterystycznym elementem jest regał z czasopismami na temat elektroniki, które współwłaściciel firmy Andrzej Dziagacz z dumą zbiera od dzieciństwa. Najstarszy egzemplarz pochodzi z 1975 roku, kiedy miał 12 lat. Pierwsze sprawne urządzenia elektrotechniczne budował jako nastolatek.

    Teraz Andrzej Dziagacz, jako szef działu badawczo-rozwojowego Micoled, jest technicznym „mózgiem” całego wrocławskiego projektu. To miłośnik strzelectwa i akwarystyki, który z jednakową swadą, jak o zasilaczach, potrafi opowiadać o prawidłowym oświetleniu zbiornika na wiele tysięcy litrów i o wydobyciu pełnej palety barw jego mieszkańców. Albo o doświetleniu sportowej strzelnicy w sposób zapewniający zauważalną poprawę wyników. Z tego typu nieoczywistymi projektami Micoled niejednokrotnie zresztą się mierzył i mierzy.

    Przyszłość to smart

    Szefowie wrocławskiej firmy zwracają uwagę na znaczenie, jakie dla rozwoju branży będzie miało stosowanie rozwiązań smart. Są one coraz powszechniejsze w systemach oświetleniowych. Zmiany temperatury barwowej światła stymulujące pracowników w biurach to przyszłość, która już się dzieje.

    – Już mamy przygotowany wyrób, wpisujący się w takie potrzeby i jesteśmy gotowi wdrożyć go do produkcji. Podobnie jak opcjonalnie oferujemy możliwość zdalnego sterowania oprawami za pomocą systemów DALI – podkreśla Robert Woźniak.

    Czytaj także: Luxon LED: lider producentów oświetlenia w Europie zbudował fabrykę

    jr/Micoled