Procedury bezpieczeństwa na meczach Śląska Wrocław – po kontroli wojewody i prezydenta Wrocławia

Na wspólnym spotkaniu z mediami 28 stycznia br. wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski i prezydent Wrocławia Jacek Sutryk przedstawili wnioski pokontrolne i procedury bezpieczeństwa, mające obowiązywać w czasie meczów Śląska Wrocław. Działania zostały podjęte w związku z niechlubnymi wydarzeniami podczas meczu piłkarskiego wrocławskiej drużyny z warszawską Legią 8 grudnia 2019 r.

  • W briefingu wzięli udział (od lewej): prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, dyr. Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w UM Wrocławia Wojciech Adamski, wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski i dyr. Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego DUW Rafał Wolanowski, fot. wroclaw.pl


Wcześniej, w siedzibie Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, spotkali się wojewoda dolnośląski i prezydent Wrocławia, a także wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w UM Wrocławia Wojciech Adamski, prezes zarządu WKS Śląsk Wrocław Piotr Waśniewski, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego DUW Rafał Wolanowski, a także przedstawiciele KW Policji we Wrocławiu i KW Straży Pożarnej.

Po wnioskach z audytu oczekiwanie na zobowiązanie klubu 

– Pewnie tego spotkania by nie było, gdyby nie przedostatni, ubiegłoroczny mecz Śląska Wrocław z Legią Warszawa, w wyniku którego następny mecz Śląska odbył się bez udziału kibiców – powiedział podczas briefingu wojewoda Jarosław Obremski. 

Wojewoda podkreślił, że żadne decyzje podczas spotkania jeszcze nie zapadły, ale sprawy wydają się zmierzać we właściwym kierunku. Zostały przedstawione wnioski z audytu z rekomendacjami.

– Gdy otrzymam pismo od WKS Śląsk, w którym znajdzie się zobowiązanie do wdrożenia rekomendacji, które mają unieprawdopodobnić niebezpieczne zachowania w trakcie meczów, wówczas po zbadaniu jego treści merytorycznej i wartości zobowiązań podejmę decyzję i mam nadzieję, że będzie ona pozytywna – wyjaśnił wojewoda.

Pozytywna decyzja ma oznaczać, że wszystkie mecze Śląska będą się już odbywać z udziałem kibiców.

Bezpieczeństwo jest najważniejsze

Prezydent Jacek Sutryk przyznał, że spotkanie w DWU w sprawie bezpieczeństwa w mieście i regionie, a ściślej na Stadionie Wrocław, było konstruktywne i rzeczowe.

– Łączy nas podobna ocena wydarzeń, które miały miejsce podczas meczu z Legią – powiedział prezydent Sutryk. – Te wnioski, które teraz wyciągamy, mają sprawić, że więcej tego typu sytuacji na stadionie nie będzie. Kierujemy się troską o bezpieczeństwo uczestników sportowych widowisk, w tym tych, a może głównie tych, którzy stwarzają niebezpieczne sytuacje.  

Prezydent podkreślił się, że zwrócił się zarówno do prezesa piłkarskiego Śląska, jak i prezesa stadionu, aby wspólnie zastosowali się do twardych wytycznych, które wynikają z audytu, przeprowadzonego przez Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego. W audycie wskazano bowiem na pewne luki w systemie bezpieczeństwa, które należy wyeliminować. 

Pod specjalnym nadzorem

Na temat wspomnianych wytycznych, które dotyczą wszystkich służb stadionu i osób odpowiedzialnych, a także służb wynajętych do ochrony przez stadion, wypowiedział się Wojciech Adamski, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UM Wrocławia.

– Główne zalecenie dotyczy zwiększenia czasu tzw. strefy neutralnej, czyli przekazania obiektu przez właściciela stadionu organizatorowi imprezy masowej, która do tej pory wynosiła cztery godziny. Teraz zwiększamy ten czas do ośmiu ewentualnie dwunastu godzin – mówił dyrektor Adamski.

Wspomniany czas ma być przeznaczony na kontrolę wszystkich pomieszczeń, wejść na płytę stadionu – np. z restauracji czy z części komercyjnej – a także samochodów dostawczych, pracowników technicznych czy innych dróg, którymi mogłyby trafić na stadion niebezpieczne środki pirotechniczne.

Co do niektórych szczegółów powyższego, wszystkie pomieszczenia, poza głównymi wejściami, które prowadzą na płytę, muszą zostać zaplombowane i być pod stałym monitoringiem i nadzorem. Jedynym wejściem ma pozostać bramka ochroniarska.

– W porozumieniu z kibicami, klubem i stadionem, zrezygnowaliśmy z jednego z dwóch pomieszczeń, z których mogli korzystać kibice, gromadząc tam różne materiały, mające wspierać kibicowanie, nie mówię, że wszystkie niedobre – dodaje prezydent Sutryk. – Wspólnie bowiem stwierdziliśmy, że to miejsce jest niedostatecznie chronione i monitorowane i stwarza zbyt duże ryzyko, że mogą się jednak tam znaleźć przedmioty niepożądane.   

Wojciech Adamski stwierdził, że monitoring, który obecnie jest na stadionie, jest wystarczający, ale musi być lepiej ukierunkowany.

 – Ustaliliśmy jeszcze na spotkaniu, że oprócz osób obsługujących monitoring pracowników technicznych, policja wydeleguje swojego obserwatora, który dzięki swojemu doświadczeniu podpowie, którymi grupami na stadionie należy się zainteresować i kogo warto poprowadzić kamerą – podkreślił dyrektor Adamski. – Ma to zwiększyć możliwość zidentyfikowania ewentualnych sprawców czy winnych złamania prawa.   

W stronę „mądrego kibicowania”

– Chcemy zachęcać do mądrego kibicowania. Co nie oznacza, że stadion należy „wyczyścić ze wszystkiego”. Dopuszczamy niektóre formy przywiązania do klubu i manifestowania go oraz wspierania drużyn – zaznaczył prezydent miasta. – Wiele elementów bywa bowiem nieraz naprawdę ciekawych. Zawsze jednak przeważać będą kwestie skali i bezpieczeństwa. O tym już z kibicami rozmawialiśmy i oni zdają sobie z tego sprawę.

Prezydent Sutryk mocno podkreślił również, że ani w przestrzeni stadionu, ani jakiejkolwiek innej we Wrocławiu nie ma miejsca na mowę nienawiści. Odniósł się również do szerszych kwestii prawnych:

– Mamy, w zakresie takich okoliczności, jak te na stadionie – niedoskonałe przepisy obowiązującego w kraju prawa. I to od wielu lat. Jak wiadomo, w związku z tym nie ma dostatecznego udziału służb policji na stadionie – bo być nie może zgodnie z prawem. Za niedostateczną uznaję także nieraz reakcję Polskiego Związku Piłki Nożnej, który również jest odpowiedzialny za sposób i formę dopingowania na stadionach przez kibiców. Te kwestie muszą zostać kiedyś odpowiednio wzruszone – podkreślił Jacek Sutryk.



Zgłoś uwagę