Prezydent adoptował porzuconego kota - nazywa się Wrocek

Porzucony przez właścicieli na dworcu PKS kot rasy brytyjczyk znalazł nowy, wyjątkowy dom. Adoptował go prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Wrocławianie zadecydowali, że będzie nazywał się Wrocek. W poniedziałek (4 lutego) został przedstawiony. Prezydent podziękował również pracownikom firmy Polbus za uratowanie czworonoga. 

  • Wrocek - tak będzie miał na imię kot adoptowany przez prezydenta Wrocławia.

  • Wrocek - tak będzie miał na imię kot adoptowany przez prezydenta Wrocławia.


 - Czteroosobowa rodzina (dwoje dorosłych z dziewczynką i chłopcem) nie mogła zabrać kota na pokład autobusu. Kuweta z kotem (zadbanym i pięknym) została porzucona pomiędzy piętrami. Dzięki szybkiej reakcji ochrony i naszego kasjera, Pana Józefa, zwierzakowi nic się nie stało - relacjonował w weekend Krzysztof Balawejder, prezes PKS Polbus. 

Potem uroczy czworonóg trafił na badania do weterynarza i dochodził do siebie w zaciszu biura działu księgowości wrocławskiego Polbusu. Sprawą zainteresował się Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia i bez chwili zawahania postanowił adoptować zwierzaka.

– Już kilka tygodni temu zapowiedziałem, że w urzędzie zamieszka czworonóg. Gdy dowiedziałem się o porzuconym kocie – wybór nie mógł być inny. Tym bardziej, że jestem wielkim zwolennikiem adopcji zwierząt. We wrocławskim schronisku wciąż wiele psów i kotów czeka na nowego opiekuna. Wielokrotnie zachęcałem i będę zachęcał osoby, które myślą o zwierzęciu w domu, aby właśnie tam skierowały pierwsze kroki – mówił Jacek Sutryk.

W poniedziałek (4 lutego) prezydent przedstawił swojego pupila. Będzie nazywał się Wrocek, to imię w głosowaniu wskazało ponad 1600 osób. Spotkanie było też okazją aby podziękować pracownikom firmy Polbus PKS za interwencję i opiekę nad kotem.

- Cieszę się, że ta czterodniowa operacja pt. "kot" dobiega do szczęsliwego końca. Wiemy już, że będzie nazywał się Wrocek, choć jako fan piłki nożnej oraz ze względu na dzień, w którym został odnaleziony, wołabym "Piątek" - żartował prezes Krzysztof Balawejder.

Jak przypomniał na koniec prezydent Wrocławia, w magistracie “pracuje” już 9 czworonożnych przyjaciół.

– To są psy. Szukamy parytetów, dlatego w tej chwili będziemy zatrudniać kotki. Kotek będzie pracował w Departamencie Prezydenta, w biurze prezydenta, czasami będzie wspierał także biuro promocji – śmieje się Jacek Sutryk.

Urząd Miasta od lat pomaga zwierzętom bezdomnym i ułatwia adopcję – np. zapewnia możliwość szkolenia psów adoptowanych ze schroniska, czy finansuje porady behawioralne w szczególnie trudnych przypadkach. 

Na pomoc Urzędu mogą liczyć także zwierzęta wolno żyjące w przestrzeni miejskiej. Prezydent m.in. apelował do zarządców nieruchomości i spółdzielni o udostępnienie kotom schronienia zimą, a także zadecydował, że zabawa sylwestrowa została zorganizowana bez pokazów pirotechnicznych. Ratusz również od lat wspiera Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt Ekostraż. 

A to nie koniec. Jedno ze 100 zadań na pierwszych 100 dni prezydentury Jacka Sutryka to rozpoczęcie wdrażania programu wsparcia społecznych opiekunów zwierząt. Program zakłada m.in. stworzenie rejestru społecznych opiekunów, bliższą współpracę opiekunów z osiedlowymi strażnikami miejskimi, czy tworzenie „miejsc przyjaznych kotom”. 

Prezydent Wrocławia zainicjował także prace nad międzygminnym porozumieniem w zakresie opieki nad zwierzętami bezdomnymi. Jeśli dokument zostanie podpisany wrocławskie schronisko będzie przyjmowało zwierzęta z sąsiedzkich gmin, które sfinansują opiekę nad nimi. 

 - To dla mnie niezwykle ważny program, bo stosunek do zwierząt jest miarą człowieczeństwa – mówił Jacek Sutryk. Dlatego jeszcze w lutym Prezydent Wrocławia powoła także Rzecznika Praw Zwierząt w Biurze „Wrocław Bez Barier. Rzecznik będzie „spinał” działania miasta, wolontariuszy i pracowników schroniska oraz stowarzyszeń i fundacji, które pracują na rzecz zwierząt.



Zgłoś uwagę