wroclaw.pl strona główna
  1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Aktualności
  4. Głośna powieść na scenie przy Rzeźniczej: Zobacz „Lubiewo”

Pierwsza we Wrocławiu inscenizacja kultowej powieści Michała Witkowskiego: „Lubiewo” we Wrocławskim Teatrze Współczesnym

Data publikacji: Autor:

Kliknij, aby powiększyć
Lubiewo na scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Scena z próby spektaklu. Na zdjęciu dwóch mężczyzn, jeden przypala drugiemu papierosa Filip Wierzbicki / WTW
Lubiewo na scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Scena z próby spektaklu. Na zdjęciu dwóch mężczyzn, jeden przypala drugiemu papierosa

„Lubiewo” we Wrocławskim Teatrze Współczesnym to pierwsza we Wrocławiu sceniczna realizacja twórczości Michała Witkowskiego. Kultowa powieść wrocławianina uznawana jest za jedną z najważniejszych w polskiej literaturze po 1989 roku. Premiera w sobotę, 24 stycznia.

Reklama

Lubiewo: wywrotowy portret

  • Wydana w 2005 roku powieść „Lubiewo” to wywrotowy portret środowiska homoseksualistów schyłku PRL, którą sam autor opisał jako „przygodowo-obyczajową powieść z życia ciot”.
  • Pochodzący z Wrocławia pisarz był za nią nominowany do Literackiej Nagrody Nike i otrzymał Nagrodę Literacką Gdynia w kategorii „Proza”.
  • Sięgnął po nią duet teatralny: Jędrzej Piaskowski (reżyseria, koncepcja) - Hubert Sulima (adaptacja, dramaturgia, koncepcja).

Ikoniczne dzieło polskiej kultury

To dzieło ikoniczne nie tylko dla literatury queerowej, ale dla polskiej kultury w ogóle. A przy tym książka na wskroś wrocławska. Witkowski uchwycił podziemne tętno naszego miasta jak nikt inny. W spektaklu przyzywamy bohaterki powieści z powrotem do domu, urządzamy ciotowskie dziady. Chcemy, by te historie wyszły z cienia i wpisały się wreszcie w nasze lokalne DNA.
Huber Sulima, adaptacja, dramaturgia, koncepcja

Istotnym bohaterem spektaklu jest Wrocław. Twórcy w wielu miejscach odnoszą się do znanych wrocławianom miejsc i próbują naszkicować oraz przypomnieć ich przeszłość związaną z kulturą LGBTQ+.

Reżyser Jędrzej Piaskowski zauważył, że kiedy ponownie zaczęli wczytywać się w ten utwór, okazało się, że jest to materiał wart odczarowania, odświeżenia i sprawdzenia, na ile świat się zmienił wobec tego opisanego przez Michała Witkowskiego.

- Do tej książki przylgnęła taka łatka, że to jest fajna, śmieszna powieść o starych ciotach z Wrocławia. A to, co nas teraz uderzyło, to to, że ta książka jest bardzo smutna, wręcz tragiczna, że tak naprawdę jest to bardzo przenikliwy, bolesny komentarz do polskiego społeczeństwa - mówi Jędrzej Piaskowski, reżyser. - Że jest to uniwersalna opowieść o Polsce, jej realiach, o polskiej mentalności i ludziach, którzy w niej próbują ulokować jakieś swoje nienormatywne tożsamości, którzy w tych polskich warunkach szukają miłości.

Dlatego dla reżysera jasne było od początku, że gejów z „Lubiewa” w tym spektaklu muszą grać także kobiety.

Lubiewo na scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Scena z próby spektaklu. Filip Wierzbicki / Wrocławski Teatr Współczesny
Lubiewo na scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Scena z próby spektaklu.

Jędrzej Piaskowski: - Dzięki temu ten materiał rozszerza się znaczeniowo, uniwersalizuje się. Nie budujemy na scenie sentymentalnego gejowsko-peerelowskiego skansenu, chociaż i takie nutki pojawiają się w spektaklu. Interesuje nas przede wszystkim wymiar ludzki i społeczny tego materiału literackiego. Tutaj zgadzamy się z Michałem Witkowskim, który wielokrotnie mówił nam: „szukajcie pod tą śmiesznością tragedii i dramatu”.

Piaskowski dodaje, że ta książka jest też bardzo atrakcyjna literacko i bardzo śmieszna, a właściwie tragi-śmieszna i napisana wyrazistym, obrazowym językiem.

Lubiewo na scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Scena z próby spektaklu. Filip Wierzbicki / Wrocławski Teatr Współczesny
Lubiewo na scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Scena z próby spektaklu.

- Ta atrakcyjność może łatwo przesterować uwagę czytelnika. Natomiast naprawdę niewiele trzeba zdjąć tej śmieszności, niedaleko przesunąć akcenty, żeby odkryć momenty głęboko ludzkie, dramatyczne, a nawet przerażające czy wstrząsające. Ale oczywiście nie rezygnujemy ze śmiechu.

Wielka powieść o miłości i śmierci

Hubert Sulima zwraca uwagę, że „Lubiewo”, jak każda wielka powieść, opowiada o miłości i śmierci.

- O desperackim głodzie drugiego człowieka i wydrapywaniu skrawków szczęścia w bagnie życia. To opowieść uniwersalna, chociaż osadzona w konkretnym czasie transformacji po 1989 roku − zmian, które przeorały naszą rzeczywistość od góry do dołu - mówi autor adaptacji. - Witkowski oddaje głos przegranym, tym, którzy stracili wszystko. Z drugiej strony porażka dała im poczucie wolności, dno − rodzaj spokoju. Jest w ich postawie anarchia i bunt wobec świata, który skupiony jest na pieniądzach, sukcesie i niekończącym się przymusie rozwoju.

Pod warstwą kampu, brokatu i soczystego języka kryje się ciotowska tragedia antyczna, pełna heroin i operowych diw - uwięzionych przez złośliwy los w ciałach starzejących się, ubogich mężczyzn.

Jacek Sotomski, autor muzyki do „Lubiewa”, inspirował się włoską operą romantyczną z końca XIX wieku. W spektaklu, oprócz nawiązań do świata opery, pojawi się piosenka Anny Jantar pt. „Nic nie może przecież wiecznie trwać”. Nie zabraknie też muzyki ilustracyjnej - historycznego ambientu i radzieckich piosenek.

Lubiewo na scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Scena z próby spektaklu. Filip Wierzbicki / Wrocławski Teatr Współczesny
Lubiewo na scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Scena z próby spektaklu.

Nawiązania do opery pojawią się także w scenografii Anny Marii Karczmarskiej i Mikołaja Małka. Będzie barwnym, przerysowanym teatralnym mechanizmem, w którym bohaterowie „Lubiewa” będą mogli opowiedzieć swoją historię. Chcemy pokazać, jak magia i wyobrażenia o operze powstają na oczach widzów – mówi.

Rafał Domagała, kostiumograf, w swojej pracy sporo czerpał z kultury gejowskiej od lat osiemdziesiątych do dwutysięcznych. - Inspirowałem się kulturą kampu, przegięciem, przerysowaniem, bogatymi kolorami i stylem ulicy starszych panów - homoseksualistów, którzy chcą w delikatny sposób zaznaczyć to w swoim stroju.

Na scenie wystąpią: Mariusz Bąkowski, Krzysztof Boczkowski, Rafał Cieluch, Anna Kieca, Ewelina Paszke-Lowitzsch, Miłosz Pietruski, Dominika Probachta, Tadeusz Ratuszniak, Jolanta Solarz-Szwed, Magdalena Taranta, Krzysztof Zych.

Premierowy set spektaklu „Lubiewo”: 24, 25, 27, 28 i 29 stycznia na Dużej Scenie WTW.

Źródło: materiały organizatorów

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama