wroclaw.pl Kulturalny Wrocław - najważniejsze informacje o kulturze Kultura logo
Pogoda we Wrocławiu temperatura powietrza wynosi 27°C
Link do portalu wroclaw.pl
Aby wyświetlić zawartość strony, zaakceptuj pliki cookie
Reklama

Film „A Winter's Journey” kręcony w całości we Wrocławiu. Zagrają Marcin Czarnik i John Malkovich

Magdalena Talik,
Ilustracja do filmu „A Winter's Journey”, który w całości powstaje we wrocławskim CeTA mat. pras.
Ilustracja do filmu „A Winter's Journey”, który w całości powstaje we wrocławskim CeTA

Kręcony właśnie w Centrum Technologii Audiowizualnych film jest adaptacją „Winterreise”, legendarnego cyklu 24 pieśni Franza Schuberta do wierszy Wilhelma Müllera, których bohaterem jest wykluczony, samotny, wyobcowany, nieszczęśliwy wędrowiec (w tej roli Marcin Czarnik), który na swojej drodze spotyka podobnych sobie ludzi. W roli lirnika zobaczymy Johna Malkovicha. Reżyseruje Brytyjka Alex Helfrecht.

Reklama

Samotny poeta w Bawarii w „A Winter's Journey”

Akcja filmu rozgrywa się w Bawarii w 1812 r., a bohaterem jest zakochany wędrowny poeta (w tej roli Marcin Czarnik, który przez lata był aktorem Teatru Polskiego we Wrocławiu) przeprawiający się przez ośnieżone górskie ostępy. 

„A Winter's Journey” jest wyjątkową adaptacją „Winterreise”, legendarnego w historii muzyki cyklu 24 pieśni Franza Schuberta do wierszy Wilhelma Müllera (utwory do ścieżki dźwiękowej wykonają Andrè Schuen (baryton) oraz pianista Daniel Heide, a całość wyda Deutsche Grammophon).

Bohaterem cyklu jest wykluczony samotnik przemierzający kolejne wsie, przyglądając się śpiącym w domach ludziom, czy napotkanym poczmistrzowi, dorabiającemu nędzne grosze żebrakowi grającemu na lirze korbowej, ale też naturze – widmowym słońcom, czy kojącej przydrożnej lipie. 

Obok Marcina Czarnika w roli poety zobaczymy w filmie innych bohaterów, których Alex Helfrecht wykreowała na potrzeby tej produkcji. Gabriella Moran gra Therese, obiekt westchnień poety, w jej rodziców wcielają się brytyjski aktor Jason Isaacs i niemiecka aktorka Martina Gedeck, Islandczyk Ólafur Darri Ólafsson jest w tym świecie burmistrzem Jakobem, a Johna Malkovicha zobaczymy jako lirnika, ubogiego muzyka grającego na lirze korbowej. 

– John Malkovich gra tę postać w taki sposób, że trudno nam będzie uwierzyć w to, że jego bohater jest pozbawionym talentu biedakiem – nie kryje podziwu Marcin Czarnik. 

John Malkovich gościł kilka dni na planie „A Winter's Journey” w czerwcu. To była jego druga wizyta w stolicy Dolnego Śląska, poprzednio pracował na planie filmu „Dolina bogów” Lecha Majewskiego. I wróci do miasta 14 sierpnia, by zagrać w produkcji „The Infernal Comedy: Confessions of a serial killer”, którą fani teatru obejrzą na scenie Narodowego Forum Muzyki. 

W filmie Alex Helfrecht gra lirnika, ubogiego człowieka, który pojawia się w kolejnych wioskach zarabiając na życie grą na lirze korbowej. 

Postać lirnika uświadomiła mi temat pogardy dla sztuki, czy muzyki. To człowiek, którego sztuka nie ma żadnej wartości.
John Malkovich o roli lirnika

Marcin Czarnik obecny w każdej scenie filmu 

Polski aktor, który przez ponad dekadę związany był z Wrocławiem jako aktor Teatru Polskiego, a obecnie możemy go oglądać w musicalu „Lazarus” w Teatrze Muzycznym Capitol, gra główną rolę w filmie „A Winter's Journey”.

Najważniejsza w filmie postać poety jest inspirowana domniemanym bohaterem wierszy Wilhelma Müllera, człowiekiem, który nie posiada żadnego statusu społecznego i, prawdopodobnie, tak jak Schubert, zakochuje się w kobietach, które pochodziły z warstw społecznych, do jakich nie ma dostępu. Jak zwraca uwagę Marcin Czarnik jednym z bohaterów filmu „A Winter's Journey” jest nieszczęśliwa miłość, która kończy się wygnaniem, rodzajem dobrowolnego wyjścia z miasta i znalezieniem się na łonie natury.

Historia częściowo jest inspirowana wierszami Müllera, ale w dużej mierze dopisana została przez Alex Helfrecht w jej oryginalnym scenariuszu. Reżyserka wplotła tam luźno historię Müllera, który brał udział w wojnach napoleońskich, ale i samego Schuberta, który, jak nam się dziś wydaje, niejednokrotnie doświadczał nieszczęśliwej miłości.
Marcin Czarnik, odtwórca głównej roli poety

Czarnik jest obecny w każdej scenie filmu i gra ze wszystkimi aktorami. Podkreśla, jak wspaniałym doświadczeniem jest ich obserwowanie na planie. – Widzę wspaniałych artystów i nawet kiedy kamera nie jest na nich skierowana, zwłaszcza Gabriella Moran i John Malkovich całym sercem są ze mną, uczestniczą w tym, co się dzieje. Nieczęsto zdarza się takie poświęcenie, aczkolwiek przy tym filmie jest powszechne, bo wszyscy mamy wrażenie, że robimy coś wyjątkowego – dodaje aktor.

„A Winter's Journey” w nowoczesnej technologii

Oprócz ujęć z aktorami, które w Centrum Technologii Audiowizualnych (spadkobiercy tradycji Wytwórni Filmów Fabularnych) potrwają do drugiej połowy lipca, do realizacji wykorzystane zostaną efekty specjalne, a także komputerowa animacja malarska – cyfrowa wersja techniki, dzięki której stworzono nominowanego do Oscara „Twojego Vincenta”. A do budowy filmowego świata użyta zostanie – po raz pierwszy w filmie pełnometrażowym i na taką skalę – technologia Dreams, znana z gier na PlayStation.

To będzie także film plastyczny, klatki zostaną dokolorowane, domalowane, jak w „Twoim Vincencie”, choć tam zostały namalowane przez malarzy, tu popracują nad nimi graficy komputerowi, technologia Dreams posłuży do tworzenia drugiego i trzeciego planu, bo będą wspaniałe dekoracje przygotowane w CeTA przez wrocławskich specjalistów.
Marcin Czarnik, odtwórca głównej roli poety

W filmie zostanie wykorzystana muzyka, malarstwo, także teatr, bo sceny zostały przez reżyserkę specyficznie zaaranżowane.

Staramy się, aby każda pieśń, a niektóre trwają 6 minut, była jednym ujęciem, czyli mastershotem, który się w filmach bardzo rzadko zdarza, a kojarzy raczej z teatrem, jednorazowym występem. Mam nadzieję, że ten film będzie przedsięwzięciem jedynym w swoim rodzaju. Na razie wszystko wygląda wspaniale.
Marcin Czarnik, odtwórca głównej roli poety

Cały film „A Winter's Journey” powstaje we Wrocławiu

Jak zwraca uwagę Marcin Czarnik wszystkie sceny do filmu, z wyjątkiem jednej, powstają we Wrocławiu. Producentem jest firma BreakThru Films, która kilka lat temu odpowiadała za opiekę nad pierwszą w historii malarską animacją „Twój Vincent”, realizowaną także we Wrocławiu.

Tym razem BreakThru Films wspólnie z Oiffy, Pandora Filmproduktion, Wrong Men, czy Polskim Instytutem Sztuki Filmowej i Sony Picture Classics (w charakterze dystrybutora) zrealizuje niezwykły film brytyjskiej reżyserki Alex Helfrecht.

Twórcy „Twojego Vincenta” Dorota Kobiela i Hugh Welchmann o wyjątkowym filmie

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Zobacz więcej wiadomości portalu wroclaw.pl Więcej wiadomości portalu wroclaw.pl Wróć na portal wroclaw.pl Logo wroclaw.pl