O bezpieczeństwie w skrócie (kliknij, aby przejść)
O tym, że jeździmy zbyt szybko, pokazują dane z odcinkowego pomiaru prędkości na Alei Jana III Sobieskiego. Zanotował on przez 2025 rok 11,3 tys. przekroczeń prędkości - to średnio 31 dziennie. A jeździć tam i tak można szybko, jak na miejskie warunki, bo 70 km/h.
Dla wielu kierowców nawet 120 km/h to za wolno. Na Autostradowej Obwodnicy Wrocławia, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 120 km/h, nawet sześć tysięcy mandatów miesięcznie wystawianych jest dzięki odcinkowemu pomiarowi prędkości. To 200 dziennie!
Szybko = niebezpiecznie
Obecnie na Dolnym Śląsku policjanci prowadzą akcję o kryptonimie "Bezpieczna 35". Jeszcze się nie zakończyła, potrwa do 17 kwietnia, ale - jak informuje asp. Paweł Noga z sekcji prasowa KWP we Wrocławiu - od 3 kwietnia policjanci skontrolowali 778 pojazdów, ujawniając aż 626 wykroczeń w ruchu drogowym, w tym 548 związanych z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości.
Dane dotyczą całego województwa, ale obrazują skalę problemu: 87 proc. wykroczeń dotyczy zbyt szybkiej jazdy.
Nadmierna prędkość stanowi jedno z najbardziej niebezpiecznych naruszeń bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych w skutkach zdarzeń drogowych.podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu
Warto dodać, że fotoradary i systemy odcinkowych pomiarów prędkości oraz policjanci z radarami nie karzą kierowców przekraczających prędkość o trzy lub pięć km/h. Statystyki nie obejmują więc "małych grzeszków".
Trzeba myśleć o niechronionych
Zbyt szybka czy nieostrożna jazda może skończyć się tzw. stłuczką. To stres, wydatki, wizyta u blacharza, ale to i tak niewiele, bo w zdarzeniu nie bierze udziału "niechroniony uczestnik ruchu drogowego".
Tak przepisy i policjanci określają pieszych, rowerzystów, jeżdżących hulajnogami, motorowerami czy motorami. Wypadek samochodu z udziałem "niechronionego" jest bardzo groźny, a im szybciej samochód jedzie, tym skutek jest straszniejszy.
Nadmierna prędkość ogranicza kierującemu możliwość właściwej oceny sytuacji i podjęcia odpowiedniej reakcji. Im szybciej porusza się kierujący, tym mniej czasu ma na zauważenie zagrożenia, w efekcie rośnie ryzyko wypadku.podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu
Między innymi ze względu na dobro pieszych w mieście są miejsca, gdzie trzeba zwolnić. To m.in. strefy uspokojonego ruchu (Tempo 30 - znak B-43) czy strefy zamieszkania (znak D-40).
Jedziesz dwa razy szybciej, hamujesz cztery razy dłużej
Powodów uspokajania ruchu może być wiele, jak na przykład ograniczenie hałasu generowanego przez auta, ale najczęstszą motywacją jest bezpieczeństwo. Jeśli kierowca jedzie 30 km/h to nawet, gdy się zamyśli, zagapi, albo pieszy zrobi coś nieprzewidywalnego, to da się uniknąć tragedii. Droga hamowania wynosi od 4 do 5 metrów.
Wystarczy jechać o 10 km/h mniej, aby skrócić drogę hamowania o połowę. Przy 20 km/h wynosi już zaledwie 2-3 metry. Poza tym przy tej prędkości, jeśli kierowca nie zdąży się zatrzymać, to siła uderzenia w przechodnia najczęściej nie jest tak duża, aby go zabić.
Natomiast droga hamowania z prędkości 50 km/h to jakieś 14 metrów, a z 60 km/h - 20 metrów. Do tego należy doliczyć czas reakcji, czyli dystans, który przejeżdżamy od spostrzeżenia zagrożenia do naciśnięcia pedału hamulca.
- Zmniejszenie prędkości pojazdu bezpośrednio skraca drogę reakcji i hamowania. Niższa prędkość to większa szansa na uniknięcie zdarzenia drogowego oraz ograniczenie ich skutków - potwierdza Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji. - Apelujemy do wszystkich kierowców o rozwagę i przestrzeganie obowiązujących ograniczeń prędkości. Bezpieczeństwo na drodze zależy od nas wszystkich.
9 na 10 może przeżyć - jeśli zwolnimy
Według badań Światowej Organizacji Zdrowia oraz danych Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, przy prędkości 30 km/h pieszy ma ogromne szanse na przeżycie: wynoszą one ponad 90 proc. Może zginąć jeden na dziesięciu potrąconych.
Przy prędkości 60 km/h szanse na przeżycie pieszego spadają do zaledwie 10-15 proc. Proporcje są odwrotne: 1 na 10 jest w stanie przeżyć, a ten jeden zazwyczaj do końca życia jest inwalidą.
Trzeba pamiętać, że droga hamowania rośnie proporcjonalnie do kwadratu prędkości. Zwiększając prędkości dwukrotnie - z 30 do 60 km/h - wydłużamy drogę hamowania czterokrotnie (z 5 do 20 metrów).
Prędkość to niejedyna przyczyna wypadków. W minionym roku we Wrocławiu 143 pieszych ucierpiało z tego powodu, że kierujący nie ustąpił im pierwszeństwa na przejściu dla pieszych. 53, bo nieustąpiono im w innych okolicznościach. 12 zostało potrąconych przez kierowców skręcających w drogę poprzeczną.
Piesi też powodują wypadki, których są ofiarami. 36 razy weszli na przejście na czerwonym świetle, 29 wtargnęli przed jadący samochód, a 9 razy zostali potrąceni, bo przechodzili w niedozwolonym miejscu.
|
Dane na temat wypadków i kolizji drogowych pochodzą z wrocławskiego geoportalu (gis.um.wroc.pl), gdzie zostały pobrane z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu z policyjnego Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji Drogowych (SEWIK). |