Jakub Słowik: W meczu z Arką każdy będzie żądny rewanżu [WYWIAD]

– W przerwie na reprezentację mocno pracowaliśmy nad swoją dyspozycją. Zbliża się czas rewanżów i z pewnością każdy z nas jest żądny zwycięstwa w pojedynku z Arką – mówi rezerwowy bramkarz Śląska Wrocław Jakub Słowik.

  • fot. Patryk Załęczny


Patryk Załęczny: Śląsk Wrocław w przerwie na reprezentację zmierzył się w sparingu z Wisłą Kraków. Udało Ci się rozegrać całe spotkanie i zachować czyste konto. Jak oceniasz swój występ?

Jakub Słowik: – Wszyscy wiemy w jakiej jestem sytuacji. Ucieszyła mnie możliwość rozegrania 90 minut w starciu z Wisłą, a czyste konto i zwycięstwo tylko dodało mi skrzydeł. Jeśli nie grasz zbyt dużo, to każda minuta spędzona na boisku cieszy. Można powiedzieć, że to był tylko sparing, ale tak naprawdę była to jednostka meczowa, która wbrew pozorom dużo nam dała.

Jak zaprezentował się Śląsk w sparingu z Wisłą? Udało się przetestować nowe ustawienie, bądź trener podjął się próby wkomponowania w zespół młodych zawodników?

– Kilku młodych chłopaków dostało od trenera swoją szansę i muszę przyznać, że zarówno ich gra, jak i całej drużyny mogła się podobać. Potrafimy grać w piłkę i co ważne, właśnie z Wisłą to potwierdziliśmy. Stworzyliśmy sobie kilka klarownych sytuacji, więc pokazaliśmy, że w ofensywie jesteśmy mocni. Był to z pewnością bardzo pożyteczny i dobrze rokujący sparing.

Optymalnie wykorzystaliście przerwę na reprezentację?

– Udało się i odpocząć i mocno popracować nad swoją dyspozycją. Zatem można powiedzieć, że dobrze wykorzystaliśmy ten czas. Z pewnością w meczu z Arką każdy będzie żądny rewanżu za porażkę z początku sezonu.

Jakub Wrąbel jest pierwszym bramkarzem Śląska w tym sezonie. Jak oceniasz swoje szanse w rywalizacji o miejsce między słupkami?

– Nie chcę oceniać swoich szans, bowiem to zadanie nie należy do mnie. Na każdym treningu daje z siebie wszystko i ciężko pracuję, aby wskoczyć do bramki. Co tydzień jest nowe rozdanie i zawsze liczę, że dostanę szansę i będę mógł pokazać swoje umiejętności. Jestem gotowy na to, aby pomóc kolegom w odniesieniu sukcesu.

Dwóch dobrych bramkarzy, jedna bramka. Jaka panuje między Wami atmosfera?

– Atmosfera jest na pewno dobra i co najważniejsze, nikt nie kopie pod sobą dołków. Jeden może liczyć na wsparcie drugiego. Jesteśmy jednym zespołem, a przecież piłka nożna nie jest indywidualnym sportem. Prywatne ambicje trzeba zostawić dla siebie, a skupić się na tym, aby to drużyna wygrywała.

Śląsk Wrocław to nowy przystanek na mapie Twojej piłkarskiej kariery. Szybko się zaaklimatyzowałeś w drużynie i w mieście?

– W Śląsku przed tym sezonem doszło do niemałej rewolucji kadrowej, ale większość chłopaków znała się, czy to z młodzieżowych drużyn reprezentacyjnych, czy po prostu z boisk Ekstraklasy. Szybko udało się wkomponować w tę ekipę i chyba tworzymy naprawdę zgraną paczkę. To powinno przełożyć się na nasze wyniki w lidze.

Za Wami pierwsza część sezonu, zatem czas na rewanże. Można już od Śląska oczekiwać, że w końcu ustabilizuje swoją formę i uniknie wpadek, jak np. ta w meczu z Wisłą Płock?

– Na pewno chcielibyśmy punktować w każdym meczu i piąć się w ligowej tabeli. Patrząc wstecz nasze mecze niestety były różne. Po kilku dobrych, przychodziły gorsze i odwrotnie. Cały czas pracujemy nad tymi słabszymi elementami. Mamy na tyle ambitny zespół, że wierzę, iż przełożymy to teraz na mecze rewanżowe i zaprezentujemy się w nich bardzo dobrze. Nie ma co dużo mówić – wolimy swoją formę udowodnić czynami na boisku.

Śląsk walczy o coś więcej, niż tylko o pierwszą ósemkę?

– Tak wielki klub powinien mieć dużo większe aspiracje, niż tylko miejsce w pierwszej ósemce. Skupmy się jednak najpierw na trzydziestu kolejkach, a później będziemy myśleli o tym, co możemy jeszcze zrobić w grupie mistrzowskiej. Życie często płata figle, zatem do każdego spotkania musimy przystępować zmobilizowani i zmotywowani. Braku koncentracji się nie boję. Mamy zespół, który chce coś osiągnąć.

Podsumowując pierwszą część sezonu – ktoś z kolegów zaskoczył Cię pozytywnie?

Jesteśmy bardzo doświadczonym zespołem i siłą jest po prostu całość. Nie skupiamy się na indywidualnościach, a na tym, aby tworzyć kolektyw, który będzie odnosił sukcesy.

A patrząc przez pryzmat całej ligi? Jesteś pod wrażeniem gry któregoś z zespołów?

– Odpowiem chyba jak każdy, komu zadałbyś to pytanie. Beniaminkowie, a w szczególności Górnik Zabrze, który jest liderem ligi. To duże zaskoczenie, bowiem dopiero co awansowali do Ekstraklasy i co ważne, nie wskoczyli na fotel lidera tylko na chwilę, jak to czasami bywa w przypadku beniaminków. Liga jest jednak bardzo wyrównana, a biorąc pod uwagę braku podziału punktów po rundzie zasadniczej, każdy następny mecz będzie na wagę złota.

Plany Jakuba Słowika na najbliższą przyszłość?

– Staram się nie planować. Żyję tu i teraz i skupiam się na tym, aby każdy dzień dobrze wykorzystać. Robię co w mojej mocy, żeby wskoczyć do bramki i udowodnić swoją wartość. 

Zgłoś uwagę