Food truck – sposób na pyszne jedzenie na świeżym powietrzu

Na dworze zrobiło się ciepło, więc po wyjątkowo długim przebywaniu w domach, wrocławianie coraz chętniej wybierają odpoczynek na świeżym powietrzu – w parkach, na zielonych skwerach lub nad Odrą. To sprawia, że coraz większą popularnością cieszy się oferta food trucków, których w mieście przybywa jak grzybów po deszczu.


W food truckach znajdą dla siebie coś dobrego zarówno wegetarianie, amatorzy burgerów, pizzy, jak i miłośnicy sushi, słodkich wypieków i świeżego pieczywa. W dodatku wszystko wskazuje na to, że oferta ta będzie jeszcze bogatsza, bo punktów mobilnej gastronomii przybywa w szybkim tempie.

– We Wrocławiu jest coraz więcej food trucków i wózków rowerowych, sprzedających przekąski i napoje – mówi Edyta Niebiańska z Biura Rozwoju Gospodarczego Urzędu Miejskiego Wrocławia. – Cieszą się one dużą popularnością zwłaszcza wśród młodych ludzi. Jednak wzrost zainteresowania jedzeniem sprzedawanym na świeżym powietrzu, ma również związek z pandemią. Po pierwsze stało się ono dużą atrakcją, gdy restauracje były zamknięte, a po drugie okazało się alternatywą dla restauratorów, którzy szukali sposobu na dotarcie do klientów. Cały czas zgłaszają się do nas przedsiębiorcy, planujący uruchomić taką działalność.

Więcej miejsc, gdzie można zjeść pod chmurką

Na terenach należących do gminy Wrocław aktualnie funkcjonuje około 30 food trucków. W ścisłym centrum miasta, na obszarze Parku Kulturowego, wyznaczono dziewięć lokalizacji, w których możliwa jest sprzedaż jedzenia i napojów z pojazdów gastronomicznych – również wózków rowerowych. Można je znaleźć m.in. na Wyspie Słodowej, przy ul. Boże Ciało - obok Galerii Na Odwachu, obok Panoramy Racławickiej, u zbiegu ul. Kazimierza Wielkiego i Ruskiej czy przy Moście Uniwersyteckim na ul. Księcia Witolda.

Poza Parkiem Kulturowym, zgodę na stacjonowanie food trucka musi wydać zarządca danego terenu. Decydują o tym m.in. Zarząd Zieleni Miejskiej, Wrocławskie Mieszkania, ZDiUM, a także spółdzielnie mieszkaniowe lub właściciel działki, na której ma stanąć pojazd.

– Biorąc pod uwagę rosnącą popularność gastronomii mobilnej, miasto planuje wkrótce zwiększenie dostępności miejsc pod taką działalność – twierdzi Edyta Niebiańska.

Na burgera nad Odrę, na lody do parku

W mieście powstaje coraz więcej miejsc, gdzie zlokalizowanych jest kilka food trucków z różnorodną ofertą gastronomiczną. Aby zjeść coś wyjątkowego na powietrzu warto wybrać się m.in. na pl. Nowy Targ, w okolice Hali Tysiąclecia, ul. Niedźwiedzią, na Ryneczek Jemiołowa, ul. Komandorską obok centrum handlowego „Arena” lub na bulwar naprzeciwko Politechniki Wrocławskiej.

Robi się coraz cieplej, więc food trucki pojawiają się również na nadodrzańskich plażach m.in. przy ul. Młodej oraz nad Widawą przy ul. Krzywoustego.

Z kolei amatorzy kawy, herbaty lub lodów, mogą skorzystać z oferty wózków rowerowych, które można spotkać w parkach: Szczytnickim, Południowym, Grabiszyńskim, Klecińskim, Zachodnim, Tołpy, Tysiąclecia oraz na Górce Skarbowców.

– Food trucki są miłym uzupełnieniem spędzania czasu na świeżym powietrzu – mówi Kamila Pietras z wrocławskiego Biskupina. – Najbardziej lubię, gdy kilka takich pojazdów stoi obok siebie i dzięki temu jest większy wybór potraw. Zwłaszcza, gdy wybieramy się coś zjeść całą rodziną i każdy chce coś innego. Najczęściej i tak wygrywa kuchnia tajska lub frytki. Bardzo lubię zloty food trucków. Jednak chciałabym, aby parkowały nie tylko w miejscach, gdzie zwykle jest tłum, ale również na osiedlach zlokalizowanych nieco na uboczu. Zwłaszcza te z domowym jedzeniem.

Na zlotach większy wybór

Sympatyków dań serwowanych na powietrzu z pewnością ucieszy informacja o planowanych zlotach food trucków we Wrocławiu. Najbliższy odbędzie się jako impreza towarzysząca tegorocznej edycji Survival Race – miejskiego biegu z przeszkodami. Zaplanowany został na weekend 29-30 maja 2021 r. na terenie Morskiego Oka we Wrocławiu.

– Swój przyjazd na tę imprezę zapowiedziało już kilkanaście food trucków, zarówno z Dolnego Śląska, jak i okolicznych województw – mówi Artur Wojsa, organizator zlotu. – Zapowiada się więc bardzo zróżnicowana oferta i każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.

To jednak nie jedyne tego rodzaju wydarzenie kulinarne w najbliższym czasie w stolicy Dolnego Śląska. W ostatni weekend przyszłego miesiąca, 26 i 27 czerwca, do Browaru Mieszczańskiego zjadą food trucki oferujące m.in. dania kuchni azjatyckiej, w tym sushi. Natomiast tydzień później na Partynicach odbędzie się Festiwal Pasibrzucha, gdzie również będzie można delektować się jedzeniem z food trucków.



Zgłoś uwagę