Wschodnia obwodnica Wrocławia: Kiedy otwarcie kolejnego odcinka

Budowa kolejnego odcinka wschodniej obwodnicy Wrocławia dobiega końca. Kierowcy już zastanawiają się, kiedy będą mogli pojechać  nowym fragmentem od Siechnic do Żernik Wrocławskich. Urzędnicy informują, że obecnie trwają odbiory.

  • wschodnia obwodnica wrocławia

    Dwu poziomowe skrzyżowanie Wschodniej obwodnicy Wrocławia i DK 94 koło Siechnic


Jak przekonuje Leszek Loch dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei kierowcy najwcześniej po nowym odcinku Wschodniej Obwodnicy Wrocławia pojadą 15 grudnia. Jednocześnie zapewnia, że droga zostanie oddana do użytku jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.

Zobacz koniecznie: Wschodnia obwodnica Wrocławia z lotu ptaka[WIDEO]

 

Na nowym pięciokilometrowym odcinku trwają ostatnie odbiory. Zaczyna się on koło Siechnic przy rondzie na drodze krajowej nr 94, a kończy się w Żernikach Wrocławskich przy rondzie z drogą wojewódzką nr 395.

Wschodnia Obwodnica Wrocławia: nowy odcinek w 5 minut [WIDEO]

Pod nowym fragmentem drogi biegną trzy linie kolejowe.  Sporym wyzwaniem dla budowniczych było to, że na czas prac nie można było wstrzymać ruchu pociągów pod budowanymi wiaduktami. Znajdują się one na początku i na końcu trasy: wiadukt W1 (bliżej Żernik Wrocławskich) znajduje się nad linią kolejową nr 276 Wrocław Główny-Międzylesie, W2 (bliżej Świętej Katarzyny) nad linią nr 132 Bytom-Wrocław Główny i nr 349 Święta Katarzyna - Wrocław-Kuźniki. 

Dobra informacja dla kierowców jest taka, że w przyszłym roku zarząd województwa chce ogłosić przetargi na dwa brakujące odcinki wschodniej obwodnicy Wrocławia (Łany- Długołęka i Żerniki Wrocławskie-Bielany Wrocławskie). Dotąd mówiło się, że najpierw powstanie jeden odcinek, a dopiero zaczną się prace nad kolejnym.

Jak mówi Leszek Loch z tymi projektami urzędnicy chcą ruszyć tylko gdy zostanie przyjęty Regionalny Program Operacyjny. Przetargi zostaną ogłoszone w formie zaprojektuj i wybuduj. Odcinek od Łan do Długołęki miał już dokumentację, ale straciła ona ważność, bo nie był realizowany.

Jeżeli RPO udało by się podpisać jeszcze w 2014 to w 2018 jest szansa, że kierowcy pojadą już całym odcinkiem. Jeżeli procedury będą się wydłużać to trzeba się liczyć z tym, że gotowe wszystko będziemy mieli rok później.

Zgłoś uwagę